Przed założeniem nowego tematu, sprawdź czy podobny temat już istnieje.
Wyszukiwarka znajduje się w prawym górnym rogu.
NOWY TEMAT znajduje się w poszczególnych działach w lewym górnym rogu.

Niepokojący świst przy obciążeniu – prawdopodobnie od turbosprężarki.

Stuka, puka, kapie, cieknie...
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
scott
Specjalista
Posty: 331
Rejestracja: 13 maja 2018, o 14:42
Imię: Scott
Samochód: Cruze LS+ 2010
Silnik: 2.0, LLW, 125KM(92kW) Diesel
Inny samochód: Lexus IS 300h
Lokalizacja: woj. małopolskie
Kontakt:

Niepokojący świst przy obciążeniu – prawdopodobnie od turbosprężarki.

Post autor: scott »

Samochód to Chevrolet Cruze 2.0 125KM rocznik 2010, przebieg 124k km.
Turbosprężarka to Garrett 771903-5002 (numer spisany z tabliczki), numer OE 96832200 z elektronicznym sterownikiem zmiennej geometrii. Na stronie Honeywell Garrett znalazłem, że ten model turbosprężarki (ok, nie do końca ten sam numer, ale bardzo podobny 771903-5003S) był montowany z moim silnikiem. (link: https://installerconnect.honeywell.com/ ... lang=en_US)

W normalnych warunkach świst pojawia się tylko przy obciążeniu silnika: rozpędzanie, jazda pod górkę. Niezależnie od temperatury silnika. Na postoju (bez ingerencji interfejsu diagnostycznego), ciężko go zreprodukować. Załączam nagranie poskładanie z kilku prób zarejestrowania tego dźwięku, link: https://drive.google.com/open?id=1VK-kV ... yO8q6I3HDM. Do 30s jest to jazda przy otwartych oknach. Wnioskuję, ze problem się pojawia gdy wystarczająco mocno otworzą się ‘łopatki’ gdy silnik potrzebuje powietrza, i wtedy przy pewnej prędkości obrotowej wału turbosprężarki coś zaczyna drgać.

Komputer pokładowy nie rejestruje żadnych błędów, nie czuć również żadnego szarpania / spadków mocy, czy też jakiegoś rodzaju ‘turbo dziury’ (oprócz tej z dołu tak do 1500obr/min).

Dorwałem vxdiag i delikatnie pobawiłem się wysterowaniem zmiennej geometrii. Na postoju, gdy ustawiłem wysterowanie na >= 85% to przy obrotach około 2000 (krótkotrwały test, żeby czegoś nie zepsuć) ten dźwięk jest mocno słyszalny, tak jak podczas obciążenia silnika. Stojąc z boku można opisać ten dźwięk jakby tarcie metalu. Można odczuć lekkie wibracje dotykając silnika w trakcie występowania tego zjawiska.

Nie wyczuwam luzu na wale od strony zimnej. Odpiąłem cięgno od elektronicznego sterownika geometrii, i obracając wałkiem turbo nie wyczułem, aby coś ‘zawadzało’ podczas ruszania mechanizmem zmiany geometrii.

Czy miał może ktoś podobny problem i zna przyczynę i ewentualnie rozwiązanie? Czy da się regenerować tego typu turbosprężarkę, jeśli tak to czy po regeneracji jest wymagana jakaś czynność ustawiania geometrii w sterowniku samochodu? Czy raczej trzeba myśleć o nowej?

Pozdrawiam,
Sławek
Awatar użytkownika
etac
Prezes
Prezes
Posty: 25317
Rejestracja: 4 sie 2013, o 00:31
Imię: Krzysztof
Samochód: Opel Astra L ST
Silnik: 1.2T Pure Tech
LPG: NIE
Inny samochód: Yamaha X-MAX Tech Max
Lokalizacja: SBE
Has thanked: 3 times
Been thanked: 5 times
Kontakt:

Re: Niepokojący świst przy obciążeniu – prawdopodobnie od turbosprężarki.

Post autor: etac »

Powiem tak - zostaw jak wszystko działa. Ten świst miałem w dwóch Cruze'ach. Był przy 2000 km i jest ten sam przy 110.000 km.

Sam tez sprawdzałem, czy luzu nie ma, czy łopatki nie generują śmieci, ale zawsze było ok
Lekcje prywatne są odpłatne, pytania na forum są darmowe
Awatar użytkownika
scott
Specjalista
Posty: 331
Rejestracja: 13 maja 2018, o 14:42
Imię: Scott
Samochód: Cruze LS+ 2010
Silnik: 2.0, LLW, 125KM(92kW) Diesel
Inny samochód: Lexus IS 300h
Lokalizacja: woj. małopolskie
Kontakt:

Re: Niepokojący świst przy obciążeniu – prawdopodobnie od turbosprężarki.

Post autor: scott »

Dzięki za informacje.
Zatem nie będę ingerował.

Nasuwa mi się pytanie, skąd w ASO / dobrych warsztatach wiedzą np, że czujnik przepływu powietrza jest dobry - wskazanie [g/s]? Albo czy ciśnienie sprężonego powietrza przy obciążonym silniku - wskazanie [kPa] jest wystarczające? Mają jakieś tabele z takimi danymi dla wszystkich modeli samochodów / silników?
Awatar użytkownika
etac
Prezes
Prezes
Posty: 25317
Rejestracja: 4 sie 2013, o 00:31
Imię: Krzysztof
Samochód: Opel Astra L ST
Silnik: 1.2T Pure Tech
LPG: NIE
Inny samochód: Yamaha X-MAX Tech Max
Lokalizacja: SBE
Has thanked: 3 times
Been thanked: 5 times
Kontakt:

Re: Niepokojący świst przy obciążeniu – prawdopodobnie od turbosprężarki.

Post autor: etac »

tak, maja tabele z danymi przy danych obrotach.

Tak samo wiedzą jakie oporności i napiecia powinny byc na kablach w danych warunkach.
Lekcje prywatne są odpłatne, pytania na forum są darmowe
Awatar użytkownika
scott
Specjalista
Posty: 331
Rejestracja: 13 maja 2018, o 14:42
Imię: Scott
Samochód: Cruze LS+ 2010
Silnik: 2.0, LLW, 125KM(92kW) Diesel
Inny samochód: Lexus IS 300h
Lokalizacja: woj. małopolskie
Kontakt:

Re: Niepokojący świst przy obciążeniu – prawdopodobnie od turbosprężarki.

Post autor: scott »

Ooo, jakby mieć takie tabele to byłoby mistrzostwo.
Awatar użytkownika
scott
Specjalista
Posty: 331
Rejestracja: 13 maja 2018, o 14:42
Imię: Scott
Samochód: Cruze LS+ 2010
Silnik: 2.0, LLW, 125KM(92kW) Diesel
Inny samochód: Lexus IS 300h
Lokalizacja: woj. małopolskie
Kontakt:

Re: Niepokojący świst przy obciążeniu – prawdopodobnie od turbosprężarki.

Post autor: scott »

Dwa i pół roku później (sześćdziesiąt kilka tysięcy km) przyczyna zdiagnozowana i naprawiona: zerwany gwint 1 / 3 szpilki mocujących turbo do kolektora. Przez to panował tam słabszy docisk uszczelki i na początku tylko wysokie ciśnienie (duże obciążenie silnika) powodowało wylatywanie spalin i charakterystyczny pisk / ćwierkanie opisywane w pierwszym poście. Po tym czasie 'wydmuchało' część uszczelki i zaczęło już 'pierdzieć' przy zwykłym dodaniu gazu.
Bardzo długo nie widać było z którego miejsca to wylatuje i przez to nie wiedziałem, że to właśnie tam :-) Dopiero pod koniec, gdy szpara była już duża i sadza osadzała się na pobliskich elementach można było zauważyć skąd wylatują spaliny. W podobnym momencie zauważyłem wyciek spod uszczelki rurki odprowadzania oleju z turbiny.

Kto zepsuł szpilkę? Prawdopodobnie mechanicy poprzedniemu właścicielowi, bo kupując auto, jako jeden z papierów dokumentacji dostałem fakturkę na usługę: 'turbo wymiana/zamiana'.
Całe szczęście, że w tym miejscu szpilka miała gwint około 10 mm i to na niej bardziej zepsuł się gwint niż w otworze podstawy turbiny, który swoją drogą jest spokojnie dwa razy głębszy. Otwór wystarczyło przegwintować M8x1,25 i udało się te pierwsze 10 mm w miarę sensownie odzyskać. Dorobiłem sobie szpilkę z śrubki o twardości 8.8, gwint zrobiłem dłuższy, żeby mieć pewność, że będzie trzymał. Przy okazji odświeżyłem gwinty pozostałych szpilek, otworów i śrubek (turbo, kolektor, katalizator).
Uszczelki nowe, część oryginały z potak, dwie z nich zamienniki:
- kolektor-turbo: OE 13280720
- kolektor-katalizator: OE 96629323
- katalizator-łącznik elastyczny: zamiennik FA1 120-952
- uszczelka rurki odprowadzania oleju z turbo: zamiennik HANS PRIES 115 086

Zastosowałem nowe podkładki miedziane (10x16x1) do śrubek będących doprowadzaniem oleju do turbo i nowe miedziane nakrętki M8x1,25 do mocowania turbosprężarki. Wszystkie gwinty narażone na wysokie temperatury składałem na smarze miedzianym.

Wrażenia: nie ma tego irytującego gwizdu przy obciążeniu albo regeneracji DPF.
Załączniki
turbo_giwntowanie_pod_szpilke2.png
uszczelki.jpg
przyczyna_zerwany_giwn_szpilki.jpg
kolektor.jpg
turbo_strona_goraca.jpg
ODPOWIEDZ

Wróć do „Cruze Mechanika”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości