Rozmontowałem wreszcie wtyczkę MAP-a .Demontaż jest bardzo prosty ,tylko trzeba cierpliwości. Potrzebujemy do tego niezagrubej , płaskiej igły czy coś w tym stylu . Konektorki są zrobione z badziewnej blaszki i trzeba postępować z nimi ostrożnie.
Same blaszki doginałem ( czytaj :poprawiałem fabrykę) pod lupą zegarmistrzowską i miniaturowymi szczypcami . Góra wsuwki , działa jak sprężynka dociskowa i dlatego doginamy ją z wyczuciem , czyli z "głową"

. Jest specjalnie wyprofilowana.
Aby zdemontować z wtyczki plastikową osłonkę przewodów , należy ją odchylić na boki od "przedniej" strony wtyczki i podnieść do góry. Schodzi dość łatwo.
Teraz wyciągamy pojedyńczo konektorki: wkładamy igłę od góry (pomiędzy obudowę a konektor) , zwalnia się nam blaszka blokująca konektor przed wypadnięciem. Jak już siedzi igła , to ciągniemy z wyczuciem przewód , bo trzyma jeszcze gumka uszczelniająca. Przed włożeniem konektora , ten zaczep blokujący należy podgiąć lekko do góry , aby nie cofał się konektor po wpięciu MAP-a. Przy montażu podłaczyłem najpierw MAP-a do wtyczki , a później przykręciłem do kolektora
Ostatnie trzy zdjęcia , pokazują demontaż wtyczki od samochodu DAEWOO LUBLIN

, bo była większa i miałem mniej rozbebeszania.

. Aby mi się lepiej pracowało , to wypiąłem jeszcze przewód od "krokowca".
Poniżej na zdjęciu są pomiary wtyczki i jak widać , nie jest to regularna bryła.
Jakby co , to należy jeszcze zrobić pomiary od MAP-a do ECU . Tylko w ECU , nie wiem w którą dziurę włożyć końcówkę miernika
