Długo zastanawiałem się czy tego posta nie zatytułować "chevrolete cruze 2.0 vcdi 163KM - ODDAM ZA DARMO PILNE!!!"
Posiadam samochód od marca i nieustannie towarzyszy mi pojawiająca się w najmniej spodziewanym momencie kontrolka autka z kluczykiem. Ostatnio błąd dotyczył geometrii klap kolektora dolotowego. Oddałem samochód do mechanika. Mechanik wymontował kolektor, oczyścił go z nagaru, zamontował ponownie, zastosował również jakiś płyn do czyszczenia dpf, dopalił manualnie dpf i na koniec wziął za usługę 420pln.
Wróciłem do domu, a wieczorem, kilka godzin później, w drodze do biedronki, zacząłem wsłuchiwać się pracę silnika, i bardziej agresywnie pracować gazem. Auto bardziej klekoce, jest słabe, gaz w podłogę a ono nie idzie, kopci chyba bardziej niż zwykle. Kontynuowałem jazdę i za chwilę pojawił się mój ulubiony CODE 84. Pojechałem do tego samego mechanika, podłączyłem komputer. Błąd temperatury filtra cząstek stałych. Skasował błąd, rozłożył ręce i powiedział żeby przyjść jak znów się pojawi błąd. W drodze do domu auto już nie było w trybie ograniczenia pracy silnika ale wciąż było słabe.
Moje pytanie brzmi.
Czy jest to przytkany DPF lub któryś z czujników temperatury?
Czy mechanik popełnił gdzieś błąd podczas montowania kolektora?
Ja podejrzewam, że to DPF do czyszczenia ale dziwi mnie zbieg okoliczności i to, że auto przed mechanikiem nie miało tego problemu.
Błagam o poradę i słowa otuchy
Pozdrawiam wszystkich właścicieli!!!