Przed założeniem nowego tematu, sprawdź czy podobny temat już istnieje.
Wyszukiwarka znajduje się w prawym górnym rogu.
NOWY TEMAT znajduje się w poszczególnych działach w lewym górnym rogu.
chocisz pisze: 31 sty 2020, o 23:33to zależy, z której strony jest zacisk, jak z przodu tarczy to gumka u góry, a jak z tylu zacisk, to gumka u dołu....
Nie. To zależy czy Cruzak czy Astra J.
Wg GM jeśli to Cruze to trzpień z gumką idzie na górę,
a jeśli Astra to ten sam trzpień z gumką montuje się na dole.
Nie pytajcie dlaczego
Na Orgu były nawet anegdoty na ten temat
-Gdzie montujemy bolca z gumką? na dół czy na górę?
-W Chevrolecie dawaliśmy na górę i stukało.
-Ok, to tutaj dajmy go na dół.
-I co?
-Cholera! znowu stuka!
Pogłoski o mojej śmierci były mocno przesadzone Niezmordowany Ex-dowódca Org DivisionZasłużony dla Forum ORG Ja na Drive2
Witam. Podłącze się do tematu. Po zakupie Cruza (miał na liczniku ok 60tyś. przebiegu) od samego początku miałem problem z hamulcami, szczególnie tymi z tyłu - grzały się. Na wiosnę przy wymianie kół wymieniłem klocki oczywiście wszystko wyczyściłem, ale prowadnic nie smarowałem. Klocki zakupiłem Ferodo z blaszkami. Jakiś czas pojeździłem i znowu najpierw zaczęło piszczeć, a potem grzać koło lewe i prawe. Więc ponownie korzystając z ładnej pogody zdemontowałem wszystkie koła i wyczyściłem prowadzenia i ogólnie całe zaciski hamulcowe klocków. Nie smarowałem żadnym smarem. Ktoś mi doradził - nie smaruj bo będzie się szybciej brudziło no bo smar jest lepki itd. Dodam, że na każdym przeglądzie słyszę od diagnosty duże opory toczenia. Ostatnio zaczęło mi nawet stukać coś z tyłu przy wolniejszej jeździe po nierównościach.Myślałem,że to amortyzatory, a to po oględzinach, a dokładniej sprawdzeniu uchwytu klocków od spodu w kanale okazało się, że te stuki mogą pochodzić właśnie z zacisków hamulcowych. Tarcz jeszcze nie wymieniałem.
Odnośnie zestawu naprawczego prowadniczek. Kupiłem zestawy firmy Autofren Seinsa. Dokonałem wymiany, ale zauważyłem że ta guma, która wchodzi na jedną z prowadniczek strasznie blokuje jej ruch w jarzmie. W zasadzie najgorszy moment jest, aby wprowadzić ją w ruch. Potem już przesuwa się płynniej, ale z wyraźnie większym oporem niż ta druga. Porównując ze starą, to ta spasowana jest luźniej (kwestia zużycia?).
Zastanawiam czy tak ma być, czy może to jest przyczyną, że klocki ścierają się na klina?
Dzisiaj niestety, ale moje lewe koło z ręcznego nie puściło. W sumie mój błąd, ale auto za górce i mam jakieś obawy zostawiając go na samym biegu.
Zgrzałem koło jadąc ok. 0,5 - 1 km. Coś mogłem "spied..ić" ? to linka czy prowadnica? stawiam raczej na prowadnice bo w tamtym roku już była raz przesmarowywana (dzisiaj kupiłem nowe)? co w tej sytuacji ? puści samo jak wejdzie temperatura na + ? (do mechanika mam ok 4km)
Chevrolet Cruze HB LT+ 1.8 + Chevrolet Aveo T300 1.2 86km
Jak masz możliwość to spróbuj podgrzać suszarka ,a jak nie to dezodorant i zapalniczka ( wiem że to nie ma nic wspólnego z bhp , ale ja tak raz awaryjnie popuściłem zacisk ) .
U mnie trzpień z gumką od nowości zamontowany był ( i dalej jest ) na dole. Czyszczenie i smarowanie robiłem zawsze sam, pojedyńczo aby nie pomylić miejsca umiejscowienia trzpieni z gumką. Przy takim umiejscowieniu nie odczuwam stukania. Może umiejscowienie trzpieni zależało od roku produkcji auta.
W innych samochodach na tej samej konstrukcji hamulca te gumki też są z dołu.
Generalnie problem mam taki że od czasu do czasu po dłuższej jeździe słychać takie tarcie, piszczenie które ustaje przy minimalnym dotknięciu pedału hamulca.
Wszystkie klocki są może zużyte w max 15-20% bo półtorej roku temu je wymieniałem wraz z tarczami.
Jedyne co zauważyłem to to że lewe tylne koło się grzało, no to właśnie wczoraj rozbierałem, czyściłem zacisk - pękła gumka z górnej prowadniczki i godzinę ją wyciągałem bo całość spuchła od rdzy. Ale komplet naprawczy prowadniczek miałem nowy w zapasie to wymieniłem i koło luźno się obraca.
Byłem na stacji sprawdzić i wygląda to tak
Opory toczenia:
-przód równo 230-240N
Tył:
-lewy 500N
-prawy 800N
Hamowanie:
-przód równo 3000-3100N
Tył:
-lewy 1900N
-prawy 2600N
Jedyne na co zwrócił uwagę diagnosta to te różnice hamowaniu na tył prawo/lewo.
Czy te opory i siły hamowania są ogólnie w porządku?
To jest błąd w TIS. Gumka ma być na dole.
W tej konstrukcji ma tłumić tarcia spowodowane swobodnym ruchem zacisków swoją siłą ciężaru (dół klocków ma ciężej chodzić) i "trzymać" je w miejscu z dala od tarczy samą swoją wagą, a przy hamowaniu ma je wyciszać. Przy częstym lekkim zużyciu hamulców odwrotne założenie może powodować nierównomierne zużycie klocków, hałas, bicie.
Tyle w sumie zapamiętałem bo rozmawiałem w pracy z byłą osobą które projektowała napędy dla samochodów BMW przez 6 lat.
Jak ktoś ma jakieś ciężkie pytania to śmiało pisać PW bo do piątku mam z nim kontakt
Ostatnio zauważyłem, że coś dzieje się z hamulcami z tyłu. Takie jakby ciche wystrzelenie zablokowanego tłoczka przy naciśnięciu pedału hamulca. Po podniesieniu tyłu okazało się, że blokuje mi się lewe tylne koło. Po jego zdjęciu wyczyściłem gniazda klocków, odkręciłem śruby zacisku. Tuleje prowadzące nie były zapieczone, zacisk pływał prawidłowo. Włożyłem drewniany klocek między tłok a obudowę zacisku aby nie wypchnąć go całkowicie i nacisnąłem hamulec. Tłoczek nie docisnął klocka. Dapiero po dwukrotnym mocnym naciśnięciu pedału dobił klocek do obudowy. Stąd wniosek, że blokuje się tłoczek. Chciałem zdjąc gumową osłonę tłoczka ale pojawił się problem. Osłona daje się odsunąć tylko przy wierzchu tłoczka, natomiast przy korpusie zacisku wygląda jakby była przyklejona. Nie zaryzykowałem jej zdjęcia aby nie uszkodzić. Skończyło sie tym, że przy wierzchu tłoczka odchyliłem gumową osłonkę i zaaplikowałem WD40. Potem wkręciłem tłoczek i założyłem klocki, poskładałem do kupy i hamulec już się nie blokował. Mam jednak pytanie czy ktoś wyjmował tłoczek lub zdejmował osłonę gumową, jak ona jest na zacisku umocowana ?