Chevrolet Captiva, 2,0 150KM diesel AWD automat 2007 305tys
poszukuję pomocy bo serwis Opla (chevroleta) błądzi po omacku....
może ktoś z Was miał podobny problem ma jakieś pomysły albo namiar na dobrego mechanika
A mianowicie
od jakiegoś czasu (pierwsze październikowe chłody) moje auto po uruchomieniu silnika (pali bez najmniejszego problemu) dopóki silnik nie złapie chociaż troszkę temperatury nie ma mocy:
- auto wchodzi na obroty ale ledwo jedzie (obroty >>3000)
- do pracy mam pod górkę i tu jest apogeum problemu bo ledwo wjeżdżam.
- wymieniłem filtr paliwa
- serwis zaczął od wymiany sprawnych przewodów dolotowych powietrza (kilkaset zł !!!) bez efektu i miał ochotę działać w temacie dalej (między innymi wymieniając plecionkę na rurach wydechowych
Dzieje się tak dopóki silnik nie złapie normalnej temperatury pracy (potem auto jeździło bez problemu i zachowywało się normalnie do czasu wymiany wspomnianych przewodów - teraz dodatkowo nawet na ciepłym silniku przyspieszając słyszę jak coś gdzieś z mocy idzie bokiem).
Informacja dodatkowa może pomocna:
wracając z wakacji w Chorwacji goniąc pod góry na autostradzie (V>160 km/h) zaobserwowałem wzrost temperatury oleju i spadek mocy (musiałem zwalniać do 140).
Jak w temacie proszę o wsparcie i pomoc (Wasze sugestie, doświadczenia, namiar na dobry warsztat/mechanika niezależnie od lokalizacji)
