Lampa allladyna jak się żarzyła , tak się żarzy po wczorajszym pierwszym odpaleniu ( silnik pracował ok. 20 minut) .Ciśnienia jeszcze nie sprawdzałem , bo oddałem manometr , dopiero sprawdzę .
Nie wiem co się dzieje , czy tak ma być na dotarciu ? Nie chce mi się wierzyć. Może coś jest pęknięte albo ostatnia "moja wersja myślenia" , jest coś nie tak z wałkami rozrządu . Wizualnie jak sprawdzałem , to nie były nawet podtarte , ale po takim przebiegu , może być luz na panewkach?
W ruskim TiSie , coś pisali o jakiś ogranicznikach ciśnienia oleju - nie bardzo wiem o co tu chodzi
Może ktoś z was się doczyta , dopatrzy o co tu kaman
Dziękuję wszystkim za pomoc i sugestie . Przynajmniej wiecie , że nie warto robić tak , jak ja zrobiłem .
Ale jeszcze poproszę o ostatnie podpowiedzi , czym podratować silnik, jaką chemię zalać , w jaki sposób docierać ? Trochę jeszcze chciałbym pojeździć tym Lacetonem przed zezłomowaniem .
