Pojawił się u mnie problem z centralnym zamkiem, podczas jazdy "strzelał" ale otwierał lub nie zamykał rygli, i to... gdy woziłem pasażera. Gdy jeżdżę sam brak jakikolwiek objawów, gdy wsiądzie druga połowa "strzela" co chwila. Odwiedziłem 2 elektryków, byłem w serwisie i diagnoza: padała centralka centralnego. Centralka do sprowadzenia. Kazałem odłączyć i czekam. Dziś gdy wsiadała połówka nagle zgasła kontrolka niezapiętych pasów, tak sama z siebie. Kazałem poruszać nogami pod schowkiem i znów zgasła, po czym zaświeciła się. Wszystko przy niezapiętych pasach kierowcy. Nosz

ale o so chodzi? Jakaś wiązka pod nogami kierowcy? Jakieś kostki w tamtej okolicy? I serwis tego nie "rozłakamiał"?
Macie jakieś pomysły? Było to przerabiane na forum?
W aucie nie śmierdzi stęchlizną, nie widać wody z parownika.
Co robić?
