Dziś nie wytrzymałem i zaglądnąłem do tego zamontowanego w ASO filtrona. Wykręciłem go i poogladałem dokładnie system mocowania. Po odkręceniu w środku jest sucho, prócz resztek nie ma tam oleju. Więc stąd zawsze olej spływa do misy i nie ma tu elementów które blokowałyby wypływanie oleju z głowicy.
Sprawa się wyjaśniła. Cycek nie spełnia zadania dopychania wkładu, to był zły trop. Wydaje się, że cycek nie robi nic. Wkład mocowany jest w denku tylko za te zewnętrze łapki a cycek nie dotyka końca, bo jest tam jeszcze w tym wielokątnym dołku miejsce. Wkład lekko się zatrzaskuje i tak sobie sztywno siedzi.

- denko_1.jpg (259.32 KiB) Przejrzano 4132 razy

- filtr w denku.jpg (494.31 KiB) Przejrzano 4132 razy
W korpusie na silniku ten długi środkowy bolec który wchodzi centralnie we wkład ma na końcu też cycek na sprężynce. Czy to zawór? Nie wiem. Nie wiem też czy po dokręceniu on dotyka końca filtra i się otwiera. Raczej nie bo , inne wkłady nie są zaślepione i mają tam otwór. Trudno jest cos więcej wydedukować.
Wg mnie olej po zatrzymaniu zawsze spływa cały do misy, chyba także z wariatorów ZFR. Jeżeli z ZFR nie spływa to nie z powodu takich czy innych konstrukcji filtra bo to mit, tylko z powodu konstrukcji układu napełniania ZFR. Filtr ma znaczenie jedynie takie, że powinien być dobrej jakości by dobrze filtrować olej, bo czystość ma wpływ na prawidłową pracę KZFR. Tu nie ma tajemnic.
Cały czas obstaję, że hałas powoduje niezazębienie trzpienia, lub jego przedwczesne wyzębienie. Tylko dlaczego po długim postoju

- to mi się trochę kupy nie trzyma.