Przed założeniem nowego tematu, sprawdź czy podobny temat już istnieje.
Wyszukiwarka znajduje się w prawym górnym rogu.
NOWY TEMAT znajduje się w poszczególnych działach w lewym górnym rogu.
Witam, żona miała dziś małą stłuczkę. Na szczęście nie z jej winy. Szkody też poważne nie są. Obyło się bez policji. Protokół szkody spisany i na dniach ma pojawić się likwidator szkody. Wybrałem płatność w gotówce dlatego chcę się dowiedzieć ile mniej więcej powinienem dostać.
Uszkodzone zostało :
- pęknięta tylnia lampa
- delikatne wgniecenie w zderzaku wielkości paznokcia ( wg mnie kwalifikuje się do całkowitej wymiany)
- pare rysek
a czemu gotowka a nie przez wskazanie warsztatu?
w wielu wypadkach duzo bardziej oplaca sie wskazanie ASO (daja nowe czesci ktore nastepnie lakieruja), chyba ze opinia o serwisie i lakierni jest nieciekawa
edit:
jesli ryski sa wyczuwalne pod paznokciem to tylko malowanie calego elementu, w innym wypadku profesjonalna korekta/polerka
za malowanie zderzaka przod - ASO ~ 1000zl
Wg. potaka, to lampa 350, zderzak 1150 + lakierowanie ok. 800 zł. sumarycznie jakieś 2300-2500 i ciągnij ile wlezie, mów że zamienników nie chcesz, bo w przypadku lampy nie jesteś pewny co do homologacji, a zderzak to pewnie i tak tańszego nie znajdzie. Pytanie czy belka pod zderzakiem jest prosta, jak nie to dodatkowo 540 i jakieś wsporniki po 40 zł.
Nie dyskutuj z debilem. Najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem...
Ja bym się nie bawił w żadną gotówkę. Rzeczoznawca wyceni po stawkach jakie mają za roboczogodzine plus części jeśli potrzebne, oczywiście również może być problem ze zgodą na oryginalną lampę. Nie tak prosto jest z nimi. Nie wiesz co się stało pod zderzakiem. U mnie prawie śladu nie było a okazało się ze do wymiany zderzak jak rozebrali w aso. Mi szkodę pan wycenił na 1700 złotych a naprawa wyszła prawie sześć tysięcy. Ja bym do aso zaprowadził . Masz na wszystko rachunki plus dokumentację naprawy jak będziesz chciał.
Oczywiście ze nie ma i nie będzie przy wycenie. Ale po rozebraniu może być już różnie. I jeśli będzie do wymiany to sobie kolego kosztów zrobisz bo to juz nikogo nie będzie obchodziło. Jeśli w aso zrobisz i będzie do wymiany zderzak to na podstawie dokumentacji z aso zmieni ubezpieczyciel decyzję na wymianę.
Dokładnie, za zderzak dostaniesz kasę na malowanie po najniższych stawkach, za lampę dadzą koszty za jakiś najtańszy zamiennik. Myślę ze wycenią na jakieś 600-800 zł. A jak zdejmiesz zderzak się okaże pewnie ze coś przygniecione, połamany jakiś zaczep, plus element pochłaniający energie i ...
Lekcje prywatne są odpłatne, pytania na forum są darmowe
lepiej skierować do ASO. Ja bym się już nie bawił w gotówkę (przy podobnym zdarzeniu stuknięcie w tył i PZU wypłaciło ok 1000 PLN )
Jest poszycie zderzaku z firmy POLCAR w cenie ok 150 PLN (do wersji hb a nie sedan) ale nie chciałbyś tego oglądać ani tym bardziej pasować. Sensowny zamiennik, który da się zamontować i wygląda jako tako to ok 450, używka w podobnej cenie , oryginał nówka 1500 <. Cena za roboczogodzine 55PLN netto * harmonogram lakierowania to da ci jakieś 400 PLN z materiałami brutto - zastanów się czy uda ci się kogoś znaleźć za taką kwotę do polakierowania elementy
Lampa tylko oryginał (ubezpieczyciel może kombinować z zamiennikiem - nie gódź się na to zniszczony jest oryginał to ma być orginał)
Sama wymiana to ok 1-2 godziny jeżeli polakierują ci zderzak wg kodu lakieru i zamontują (cieniować raczej nie będą). Jeżeli decydowałbyś się na zostawienie samochodu to przez 3-5 dni jesteś bez auta. Jeżeli po zdjęciu zderzaka okaże się że urwany/połamany jest jakiś ślizg a nie uwzględnia ci tego w wycenie to robota staje na 2 tygodnie (odwołanie, rzeczoznawca itp) a ty masz zdjęty zderzak i stoisz. Masz 3 ślizgi lewy, prawy i środkowy. Każdy może pęknąć przy czym najbardziej prawdopodobny jest ten od strony puknięcia. Przy tym uderzeniu raczej nie będzie pogięta belka (ale na 100% pewny nie jestem - najwyżej jak będzie to oglądał rzeczoznawca to niech zdejmie lampe, odepnie nadkole - 10 minut roboty, poluzuje zderzak i odegnie - daje się zobaczyć czy oberwała belka) do tego położyć się pod autem i obejrzeć. Popatrz na podłogę w bagażniku zdejmuj plastikowa osłonę tyłu bagażnika - jeżeli uderzenie doszło do belki to przenosi się to na podłogę w bagażniku. Popatrz na nadkole od strony puknięcia - mogło pęknąć a tanie nie jest 300 pln. Masz czujniki - zobacz czy nie fiksują.
Mała uwaga: Czy zderzak przed wypadkiem nie był lakierowany i szpachlowany? Ten pajączek wygląda troszkę jak na popękanej szpachli. Oryginalnie polakierowany zderzak pękał a lakier się zdzierał a nie odpryskiwał. Jak zderzak był szpachlowany to raczej do ASO nie prowadź samochodu - ubezpieczyciel nie zwróci ci za nową część a ASO ma stawki zabójcze (150 PLN za godzinę netto)
Spokojnie panowie. Przyjmuję że zderzak jest do wymiany. Bo co zrobią z tą dziurą ?
Jeśli jednak uznają że zderzak nie do wymiany tylko do lakierowania to oczywiście nawet się nie zastanawiam tylko oddaję auto do ASO.
Czy mam szansę na pojazd zastępczy od ubezpieczyciela jak oddam auto do ASO ? Znając ich to z 3 dni będzie musiało zostać
LS auto było sprawdzone. Ślizgi powinny być całe bo to raczej było otarcie niż stłuczka. Lakier na zderzaku jest oryginalny i widać pęknięcie.
Zdjęcie z tej strony oddaje trochę właśnie takiego pajączka.
Poczekam na likwidatora i zobaczę co powie
Ostatnio zmieniony 20 gru 2016, o 16:25 przez Krisson, łącznie zmieniany 1 raz.
Dostaniesz auto zastępcze. Z oc sprawcy należy ci się na czas naprawy. Oczywiście musisz zgłosić to osobie reprezentującej ubezpieczyciela. Każdy ma różne warunki i źródła samochodów zastępczych.
Nie jest tak jak Ci tu klarują mędrcy. Wg wielu wykładni i przepisów należy ci się przywrócenie stanu przed kolizją, czyli części oryginalne i nowe. Mówię to z autopsji, przeważnie trwa to długo bo ubezpieczyciel będzie chciał Cię zmiękczyć a Polskie sądy przed wydanie wyroku są bardzo asekuracyjne. Ale.............. da się ja walczyłem dwa lata i opłacało się bo odsetki są wysokie i zwrot wszystkich kosztów. Na mój gust ubezpieczyciel stracił cztery razy tyle ile wyniosła wycena mojej szkody, a było to nie mało. Choć teraz kiedy gamoń podczas parkowania wjechał mi w Cruza wziąłem wycenę serwisu, mimo to przyjechał rzeczoznawca mobilny który zaniżył koszt naprawy. Serwis opla wycenił naprawę o 1/3 i tyle dostał plus auto zastępcze. Pamiętaj jeśli robisz na kosztorys to musisz mieć swojego rzeczoznawcę i jego wycenę bo inaczej nic nie wskórasz.
Naprawiałem z OC sprawcy Lacetti w ASO.
Wycena PZU około 4000 zł, ASO wystawiło fakturę na ponad 6000 zł. W tym czasie miałem auto zastępcze.
Innym razem miałem szkodę z AC Clio żony - wycena Hestii około 4000 zł. Wycena ASO 12 000 zł. Wysłałem tę wycenę do Hestii i zrobili szkodę całkowitą. Dostałem 6500 zł gotówki i sprzedałem "wrak za 5500 zł - wyszedłem na swoje
etac nie jest powiedziane że wybrałem gotówkę to już koniec mogą mnie zrobić w bambuko.
Gdy wycena będzie nie satysfakcjonująca mogę jej nie przyjąć i przekazać sprawę do ASO.