Przed założeniem nowego tematu, sprawdź czy podobny temat już istnieje.
Wyszukiwarka znajduje się w prawym górnym rogu.
NOWY TEMAT znajduje się w poszczególnych działach w lewym górnym rogu.
Panowie i być może też Panie, Niżej jest post o oponach i felgach ale troszeczkę idzie nie w tym kierunku.
Chciałbym Was poporsić abyście się pochwalili jakie macie felgi na swoich Epicach. Niedługo bede szukał czegos na wakacje i chciałbym jakieś pasujące 17 calowe felgi niestety no na Olx czy na allegro jest tego tyle i 3/4 brzydkie albo nie bedzie pasować.
Także prosze Was pochwalcie sie co macie w swoich Perełkach
Ja wymieniłem alusy 205/60/16" na fabryczne aluminiowe 17" założyłem na to 215/50/17 i jestem zadowolony z wyglądu i komfortu jazdy. W mojej wiosce dziury są tak potężne i liczne że różnicy wielkiej nie czuję, a w trasie jedzie się lepiej, wydaje mi się że mam większą kontrolę nad autem.
Załączam zdjęcie moich starych felg, nowych nie mam na zdjęciu ale i tak każdy wie jak wyglądają.
michal2209 pisze:Ja wymieniłem alusy 205/60/16" na fabryczne aluminiowe 17" założyłem na to 215/50/17 i jestem zadowolony z wyglądu i komfortu jazdy. W mojej wiosce dziury są tak potężne i liczne że różnicy wielkiej nie czuję, a w trasie jedzie się lepiej, wydaje mi się że mam większą kontrolę nad autem.
Załączam zdjęcie moich starych felg, nowych nie mam na zdjęciu ale i tak każdy wie jak wyglądają.
Co zrobiłeś z tymi alusami ? 16" i takie mnie się podobają i może bym zakupił
Nie dyskutuj z debilem. Najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem...
U mnie zimą autko stoi na fabrycznych siedemnastkach z oponami o rozmiarze 225/50:
Latem natomiast mam założone moim zdaniem dużo ładniejsze buciki o rozmiarze 245/35R19:
Nie jest źle Zawieszenie fabryczne rekompensuje tą twardość
Chociaż przyznaję, że z obawy na skrzywienie felg pompuje je do wartości 3,2 bara, więc zawias dostaje mocno w kość, ale jak coś zaczyna stukać, to na bieżąco wszystko wymieniam i jest git. Chyba taniej wychodzi niż przypuszczalna renowacja felg
Zbliża mi się wymiana opon i mam takie pytanie w oryginale jest 215/50/17 czy zmieszczę tam 225 - na felgach seryjnych?
Z tyłu trochę mało miejsca jest do amortyzatora.
Thx
Oczywiście, że zmieścisz. Zamiennikiem oryginalnego rozmiaru jest tańszy 225/45/17, tylko pytanie czy taka zmiana ma sens? Ja osobiście przeszedłem na 205/50/17 i w końcu mnie nie ciągnie w koleinach.
Ja zimą jeżdżę na oryginalnych pięcioramiennych siedemnastkach, na których mam buty o rozmiarze 225/50 i nic nie haczy o amortyzator. Fakt, jest tam dość mało miejsca, ale na lato mam opony o szerokości 245 mm i również nic nie haczy, chociaż w tym wypadku felga ma większe odsadzenie.
Inną kwestią jest jazda w koleinach... O ile na 225-tkach trzeba już trochę uważać na koleiny, o tyle na tych 245 trzeba już bardzo mocno trzymać kierownicę, bo ciągle auto chce "wypluć" na bok.
U mnie z kolei siedzą opony 205/55 R17. Chciałem węższe ze względu na koleiny, i wyższe żeby trochę komfortu było. Ten rozmiar ma jednak jeden minus, są droższe od fabrycznych 215/50 R17.
W latach 2010-2025 aktywny użytkownik samochodów marki Chevrolet.
Aktualnie posiadam 2021 Chrysler Voyager LXi
STOP HYBRID, GO V6
Na koleiny są na pewno lepsze, ale przyczepność w zakrętach jest już znacznie gorsza. Do tego profil opony jest identyczny jak w 225/50 (źródło), a i ceny są też niższe (opony.com).
No właśnie jak wcześniej kupowałem 215/50/17 to dziwiłem się że takie drogie a ostatnio sprawdzałem 225 i dużo tańsze są.
Dla mnie także liczy się przyczepność no i wygląd:) W koleinach fakt ciąga na boki ale rzadko mam takie drogi więc przeżyję.
Na zimę z kolei mam nokiany 205/65/15 na czarnych stalówkach i auto wygląda jak fura Colombo ale za to jest miękko:)
Witam ja mam felgi 17 rozmiar opon 215 /50 z rantem ochronnym i zwracam uwagę użytkownikom ,którzy mają opuszczone zawieszenie,rant opony z tyłu jak dobija zawieszenie lekko obciera o wygłuszenie .
Rewelacja są ( sam teraz żałuję ,że nie dołożyłem jeszcze tysiaka i nie kupiłem w tym klimacie ) widziałem kilka podobnych wzorów na Audicach , zajebiaszczo się prezentowały .
No felgi wyglądają rewelacyjnie. Minusem takich polerowano-lakierowanych felg jest łuszczenie się tego aluminium (wiem to z doświadczenia). Kilka "posolonych" zim i na szlifie robi się "foliowanie". Naprawa jest praktycznie niemożliwa - jedynie ponowne lakierowanie, ale wtedy już całej felgi.
Nikt nie chciał odkupić, bo niewiele jest aut do których pasują. W końcu jakiś właściciel bodajże Evandy się zlitował i kupił za 150zł , kręcił nosem i jeszcze zniżki chciał :]
Panowie to ja się podłączę pod temat. Mam na zimę stalowe 15", które przez 7 lat używania już pordzewiały (ostatnio jeździły z tego powodu przykryte kołpakiem).
Jest sens je odnawiać (piaskowanie, malowanie itd.)? Jakie są w ogóle koszty takiej zabawy?
Chodzi mi po głowie zakup używanych alufelg. Orientowałem się ostatnio i widzę, że ceny są bardzo kuszące, za 350-400zł bez problemu powinienem coś kupić. Jeśli trafiłbym takie, które pojeżdżą 3-4 lata bez malowania to byłbym wniebowzięty. Tylko pytanie, jak zachowuje się aluminiowa felga zimą. Nie mam doświadczenia, zawsze jeździłem na stalowych.
W latach 2010-2025 aktywny użytkownik samochodów marki Chevrolet.
Aktualnie posiadam 2021 Chrysler Voyager LXi
STOP HYBRID, GO V6