U mnie pojawił się błąd silnika. Podjechałem do ASO gdzie po podłączeniu do komputera zaczytało błąd sporadyczny P0011 - problem z elektrozaworem od strony ssącej. Skasowali błąd i zaproponowali wymianę zaworu (400 koszt samego zaworu). Stwierdziłem że jak to błąd sporadyczny to poczekam aż pojawi się ponownie, gdyż silnik uruchamiał się i pracował normalnie. Za usunięcie błędu zapłaciłem 140 zł. Po przejechaniu jakiś 1000-1300 km błąd pojawił się ponownie. Tym razem sam postanowiłem sprawdzić co to za błąd. Okazało się ze był dwa P0011 i P0016. Skasowałem błędy (całkowity koszt to 55 zł ELM + oprogramowania na smartfona). Na drugi dzień błąd się pojawił ponownie ale oprócz tego doszedł odgłos charakterystycznego stukotu z okolić KZFR od strony ssącej. Postanowiłem zdemontować zawór i zobaczyć w jakim jest stanie, oto co ukazało się mym oczom:

- paproch1.jpg (501.47 KiB) Przejrzano 5566 razy

- skala1.jpg (465.82 KiB) Przejrzano 5566 razy
Jakiś metalowy paproch

, sitka już dawno temu zdjęte ale może to był błąd?
Po usunięciu tego paproch stukot ucichł i mam nadziej że błąd zaworu już się nie pojawi, martwi mnie jednak ten metalowy paproch bo skąd się tam znalazł
Mam teraz przejechane 85k km sitka zdjęte przy 30k km, olej od nowości motul 8100 x-clean 5W40; WTF?
Spotkał się ktoś z was z taką sytuacją?