Od niedawna jestem posiadaczem Lacetti 1.4 z LPG i wszystko byłoby dobrze, gdyby nie to, że auto zaraz po odpaleniu gaśnie. LPG odpada bo odpalam tylko na benzynie, zaś kiedy przychodzi czas na przełączenie chodzi idealnie i oczywiście już potem odpala dobrze. Dalej - jak odpalę i potrzymam gaz z 30 sekund na ok 2 tys obrotów to wtedy już nie gaśnie, ale obroty są bardzo niskie to czasu aż przejedzie się z 3 - 5 km, wtedy obroty wchodzą już na prawidłowy poziom. Wymienione świece, przewody WN i filtr paliwa. Kolejne pytanie, czy lampka między dimmerem a poziomem świateł zawsze się pali? Oraz czy to jest "odma" i idzie do tego jakiś wężyk? Bo u mnie z głowicy wystaje po prostu sam cycek. Zdjęcie poglądowe:
