Problem dotyczy Astry 4 - czyli brata Cruza... 2012 rok produkcji - model z 2013 roku, (przełom 2012-2013) silnik 1,4 bez turbo.
Zaczęło się zimą od sporadycznego pojawiania się problemu Code4 , po wyskoczeniu błędu załącza się wentylator chłodnicy na max obrotów i wskazówka temperatury na zegarach wyłącza się... spada do zera. Im cieplej robiło się na dworze błąd pojawiał się coraz częściej.
Wymieniłem czujnik temperatury w chłodnicy oraz czujnik temperatury w termostacie, a w zasadzie to cały termostat na nowy oryginalny GM.
Nic to nie dało, a dodatkowo wczoraj po pojawieniu się błedu i załączeniu wentylatora , po kilku minutach pojawiło się coś bardzo dziwnego. Gdy dojeżdżałem do skrzyżowania puściłem gaz, wcisnąłem sprzęgło i nagle obroty silnika same zaczęły dosyć powoli rosnąć , aż na maxa, silnik wył, i jedyne co mogłem zrobić to go zgasić stacyjką... Po ponownym odpaleniu, było dobrze, ale po chwili znów tak jakby przepustnica się zablokowała...
Czasami też zdarza się, że auto nie chcę przez jakiś czas zapalić. Rozrusznik kręci ale jakby nie było iskry... Ze dwa trzy razy zdarzyło się też że auto zapaliło ale jakby bez jednego, przez chwile silnik stukał i zgasł. Problem z zapalaniem pojawia się tylko wtedy kiedy przez jakiś czas jest błąd code4.
Rozkodowałem te błędy i są to - P0119 oraz P0118.
Macanie wiązek z kablami nic nie dało, zresztą są one dobrze schowane i nie widać, żeby był przegryzione, uszkodzone czy coś.
Po za tym ten problem, mam wrażenie , że pojawia się częściej gdy na dworze jest ciepło. Chociaż zimą też się pojawiał, a ostatno zdarzyło mi się zrobić ponad 200 km , bez żadnych problemów...
POMÓŻCIE !
