O dziwo, mój mechanik zna problem padających sterowników w Oplach, szczególnie roczniki 2012, 2013.
Od dłuższego czasu go podejrzewał, jednak brak było dowodów no i należało wcześniej sprawdzić inne opcje.
Reasumując, chronologicznie było tak:
18.maja - błąd pamięci P16F3 i przejście w tryb awaryjny. Po kolejnym zapaleniu objawy ustąpiły, przejrzałem połączenia we wtykach sterownika, temat nie powrócił.
3.sierpnia - zgaśnięcie auta podczas jazdy, po 15 minutach zapalił.
27. sierpnia - zgasł 2 razy. Raz zapalił niemal od razu, drugi raz po ok. 15 min. pojawił się błąd czujnika.
28. sierpnia - gasł 3 razy. Raz zapalił po 30 minutach, drugi raz nie zapalił nawet po 45 minutach, pomogła wymiana czujnika, trzeci raz nie pomogła wymiana czujnika, zapalił po godzinie.
30. sierpnia - szaprie, gaśnie.
2. września - nowy czujnik, gaśnie 2 razy, zapala po chwili.
czyszczenie wtrysków LPG
8.września - laweta
10. września - na warsztacie pali - nie pali ... w kratkę. Błąd czujnika, błąd napięcia zasilania czujników.
oszarpane wiązki - nic nie widać.
11. września zapala i jeździ po wymianie listwy zapłonowej ... po wymianie powrotnej też jeździ

decyzja wymiany sterownika.
Sukces.