Strona 2 z 7

Re: T300, "wakacyjna przygoda" :-(

: 27 sie 2021, o 10:16
autor: tdon
Tu masz rację.
8 lat i 170kkm. W tym czasie tylko wymiana filtrów i regeneracja reduktora.
***
Gazownik potwierdził kierunek "mechanicznego" diagnozowania nieszczelności.
Jednak w moim przypadku lekko zalecił dalsze jeżdżenie, aż problem stanie się "diagnozowalny". Wtedy będzie ewentualność wymiany konkretnej sztuki. To tak "budżetowo". Mówił, że widział wtryskiwacze BRC z przebiegami rzędu 250kkm, więc wymiana jednego może na jakiś czas zaleczyć problem.
Albo oczywiście nastawienie się na wymianę całości, gdy problem stanie się upierdliwy. Wtedy przereguluje się instalację tylko raz z nową listwą, i spokój na kolejne lata.
No ale w związku z kosztami należałoby jednak "dociągnąć" do chwili potwierdzenia nieszczelności, aby przypadkiem nie wdać się w koszty niepotrzebnie - może jednak problem jest gdzie indziej...

Re: T300, "wakacyjna przygoda" :-(

: 29 sie 2021, o 17:48
autor: tdon
Sobota - dzień, który wywrócił wszystkie teorie do góry nogami .....
Wyjechałem z domu z zamiarem dotarcia do rodziny o jakieś 60km, po drodze miałem załatwić sprawę w miejscowości odległej o 40km. 10km od domu wyluzowałem auto dojeżdżając do wjazdu do miejscowości. Silnik zgasł. Wrzuciłem bieg, jednak już nie zaskoczył pomimo przebujania ok. 300m na biegu. Wiedząc że lubi zapalić po jakimś czasie, podejmowałem próby zapalenia co ok. 5 minut. Gdzieś po pół godzinie zaskoczył, jakby nigdy nic. Pojechałem dalej NIE WŁĄCZAJĄC LPG, bo było podejrzenie usterki wtryskiwacza gazu. Zrobiłem kolejne 30km, zajechałem do człowieka, załatwiłem sprawę w 5 minut ... i już nie zapaliłem. Czekałem ok. 40 minut kręcąc co chwilę ... bez rezultatu. Dzień wcześniej byłem u mechanika, który nie stwierdził innych błędów poza wiszącym błędem czujnika położenia wału. Ponieważ miałem już problemy z tym czujnikiem, miałem przy sobie zapasowy. Udało mi się go wymienić, korzystając z pomocy pobliskiego warsztatu oponiarskiego - był zaolejony (jak wszystkie wcześniej). Silnik zapalił "od strzała". Pomyślałem że jest po problemie i spokojnie dojechałem do rodziny już na LPG. Auto postało kilka godzin, po czym wyszła potrzeba podjechania do marketu odległego o 10km. Zapaliłem, podjechałem ... spod marketu już nie ruszyłem. Na krawężniku i lewarku podmieniłem kolejny czujnik położenia wału, bo miałem jeszcze jeden. Bez efektu. Zadzwoniłem po kuzyna, który zaholował mnie z powrotem do rodziny, gdzie miałem zamiar zadzwonić po assistance. Tymczasem po kolejnych 20 minutach "na wariata" zakręciłem ... i auto zaskoczyło natychmiast. Bezproblemowo wróciłem do domu, gdzie po zaparkowaniu i zgaszeniu silnika zapaliłem go jeszcze po minucie i po dwóch.
Dzisiaj auto stoi, bo mam go serdecznie dość.
Fajnie ???

Re: T300, "wakacyjna przygoda" :-(

: 29 sie 2021, o 18:35
autor: wszim
A czy czujnik wału może być zaolejony? Czy to jest prawidłowe czy nieprawidłowe?

Re: T300, "wakacyjna przygoda" :-(

: 29 sie 2021, o 19:13
autor: huri_khan
Tomek czy nie robiłeś jakiegoś układu odcinającego pompę paliwa ?

Ja bym sprawdzał wiązki, bo mam wrażenie że gdzieś jest przedarty kabel.
Szukaj w okolicach gdzie narażona jest na korozję np. okolice akumulatora.

Re: T300,

: 29 sie 2021, o 19:40
autor: etac
huri_khan pisze: 29 sie 2021, o 19:13 Tomek czy nie robiłeś jakiegoś układu odcinającego pompę paliwa ?
to samo mu powiedziałem, żeby zacząć od wyjęcia tego odcięcia.

Dodano po 38 sekundach:
Re: T300, "wakacyjna przygoda" :-(
wszim pisze: 29 sie 2021, o 18:35 A czy czujnik wału może być zaolejony? Czy to jest prawidłowe czy nieprawidłowe?
na pewno nie w gnieździe podłączenia.

Re: T300,

: 29 sie 2021, o 20:47
autor: MIDO
huri_khan pisze: 29 sie 2021, o 19:13 Tomek czy nie robiłeś jakiegoś układu odcinającego pompę paliwa ?
Tylko czy problem z pompą (jej odcięcie) powodowałoby zdychanie jadącego na lpg samochodu... Fakt że chyba przypadki zgaśnięcia odnoszą się do toczącego się samochodu na luzie lub hamowania silnikiem ale odbywa się to podczas jazdy na LPG przy i tak odciętej pompie...

Re: T300, "wakacyjna przygoda" :-(

: 29 sie 2021, o 21:07
autor: etac
ale czemu nie odpala, po jej zgaszeniu?

Re: T300, "wakacyjna przygoda" :-(

: 29 sie 2021, o 21:40
autor: tdon
wszim pisze: 29 sie 2021, o 18:35 A czy czujnik wału może być zaolejony? Czy to jest prawidłowe czy nieprawidłowe?
Moim zdaniem to wybitnie nienormalne, jednak od jakiegoś czasu mam to regularnie.
Pisałem o tym tutaj:
viewtopic.php?f=23&t=10483&start=25
Czujnik wygląda tak:
Schowek01.jpg
Obecność oleju w gnieździe i wtyczce brzmi absurdalnie, jednak nie polemizujmy z faktami udokumentowanymi dla 4 moich czujników.
Co więcej, odpowiednia ilość oleju na stykach czujnika skutecznie go unieruchamia, natomiast jego oczyszczenie kontaktolem natychmiast przywraca funkcjonalność. Stąd moje 2 czujniki, które ze sobą wożę. Zostały one zakupione w czasie, gdy nie wiedziałem że po oczyszczeniu z oleju nadal działają. Skąd dostaje się olej pozostaje tajemnicą. Efekt jest jednak taki, że po zdjęciu wtyczki wewnątrz wszystko jest mokre. Liczyłem na to, że wymiana dekla z odmą rozwiąże ten problem, jednak najwyraźniej wrócił.

Dodano po 11 minutach 8 sekundach:
Re: T300,
MIDO pisze: 29 sie 2021, o 20:47
huri_khan pisze: 29 sie 2021, o 19:13 Tomek czy nie robiłeś jakiegoś układu odcinającego pompę paliwa ?
Tylko czy problem z pompą (jej odcięcie) powodowałoby zdychanie jadącego na lpg samochodu... Fakt że chyba przypadki zgaśnięcia odnoszą się do toczącego się samochodu na luzie lub hamowania silnikiem ale odbywa się to podczas jazdy na LPG przy i tak odciętej pompie...
Dokładnie.

Dodano po 1 minucie 5 sekundach:
etac pisze: 29 sie 2021, o 21:07 ale czemu nie odpala, po jej zgaszeniu?
Odpala. Czasem po godzinie, bez jakiejkolwiek ingerencji.
Jednak dziękuję za podpowiedź. Zwrócę uwagę na pracę odcięcia.
Niestety to nie tłumaczy: a) przypadków zgaśnięcia podczas jazdy na LPG, b) sytuacji opisanej w pierwszym poście, gdy po zgaśnięciu nie byłem w stanie zapalić na LPG.

Re: T300, "wakacyjna przygoda" :-(

: 29 sie 2021, o 22:24
autor: huri_khan
Jeżeli Twój układ odcinania pompy pomijamy, to stawiam na uszkodzenie kabla we wiązce.
Odkręć i wyjmij akumulator, sprawdź czy wiązka wokół niego jest cała.

Re: T300, "wakacyjna przygoda" :-(

: 29 sie 2021, o 22:39
autor: wszim
tdon pisze: 29 sie 2021, o 21:52 Obecność oleju w gnieździe i wtyczce brzmi absurdalnie, jednak nie polemizujmy z faktami udokumentowanymi dla 4 moich czujników.
Co więcej, odpowiednia ilość oleju na stykach czujnika skutecznie go unieruchamia,
Czy któryś z tych czujników jest nowy?

Dodano po 1 minucie 49 sekundach:
https://allegro.pl/artykul/problemy-z-c ... 18QAvD_BwE
Objawy uszkodzenia czujnika położenia wałka rozrządu

Uszkodzenie sensora skutkuje błędną pracą komputera, co doprowadza do sytuacji nieprawidłowego dawkowania paliwa lub też nawet odcięcia jego dopływu. Dalsze symptomy są czytelne i dotyczą przede wszystkim samoczynnego gaszenia silnika na biegu jałowym, problemów z ponownym odpalaniem rozgrzanej jednostki napędowej czy też nierównej pracy motoru.
Dodano po 4 minutach 8 sekundach:
Jak cieknie to przez uszczelnienie, które na foto widać. Jeżeli któryś czujnik jest nowy to czy to jest czujnik do tego silnika aveo czy "jakiś" podobny?

Re: T300, "wakacyjna przygoda" :-(

: 29 sie 2021, o 22:58
autor: barus
Kiedyś, gdy miałem jeszcze Lanosa też po kilku latach od założenia inst. BRC II generacji walczyłem z podobnym przypadkiem objawów, silnik w trakcie jazdy przerywał nie zależnie, na jakim paliwie jechałem, czasami gasł. Długo sam nie mogłem zdiagnozować przyczyny, wizyty w serwisie też nie pomogły, błędów brak. W końcu postanowiłem dobrać się do sterownika silnika i znalazłem przyczynę, kiepskie łączę zasilania sterownika. Jak do tego doszło? Gaziarz założył mi automatyczne resetowanie sterownika benzyny po każdym wyłączeniu silnika – reset map. Miało to pomóc na nierówną pracę zimnego tuż po jego uruchomieniu. Styki przekaźnika były wpięte w szereg na przewodzie zasilania
sterownika, a połączenia przewodów wykonano na skrętkę owijając je izolacją. Po ściągnięciu izolacji okazało się, że ze skrętki został tylko zielony proszek. Przekaźnik resetujący wyrzuciłem, zasilnie sterownika przywróciłem do stanu fabrycznego, a instalację BRC sam wyregulowałem i pozbyłem się problemów.
Tak, że przyczyny mogą być różne, brak zapłonu, lub sterownik :zastanawiasie:

Re: T300, "wakacyjna przygoda" :-(

: 30 sie 2021, o 08:06
autor: tdon
wszim pisze: 29 sie 2021, o 22:44 Czy któryś z tych czujników jest nowy?
Obecnie nie, ale każdy z nich był nowy, gdy go zakładałem pierwszy raz.
Każdy kolejny starczał na coraz krócej - oryginalny na ok. 6 lat, potem Delphi na niecały rok, potem Valeo na 3 miesiące. Potem było już tylko gorzej.
Każdy z nich działał potem po oczyszczeniu i ponownym założeniu, wystarczyło oczyścić sprayem gniazdo i wtykę.
Przez moment wydawało się, że wymiana odmy poprawiła sytuację.
wszim pisze: 29 sie 2021, o 22:44 Jak cieknie to przez uszczelnienie, które na foto widać. Jeżeli któryś czujnik jest nowy to czy to jest czujnik do tego silnika aveo czy "jakiś" podobny?
Z tego co pamiętam, to dysponuję obecnie czujnikiem oryginalnym i zamiennikami (po numerze) Delphi i Valeo.
W sobotę wróciłem do domu na Delphi.
Bardzo chciałbym wiedzieć skąd bierze się olej. Przedostawanie się oleju przez korpusy wszystkich czujników wydaje się niewiarygodne.
Gdyby przeciekał przez oringi, to dalej musiałby jeszcze pokonać hermetyczną wtykę...
Może przychodzi wiązką przewodów, ale skąd i w jaki sposób wchodzi do wtyki ?

Re: T300, "wakacyjna przygoda" :-(

: 30 sie 2021, o 08:26
autor: wszim
tdon pisze: 29 sie 2021, o 17:48 Pojechałem dalej NIE WŁĄCZAJĄC LPG, bo było podejrzenie usterki wtryskiwacza gazu. Zrobiłem kolejne 30km, zajechałem do człowieka, załatwiłem sprawę w 5 minut ... i już nie zapaliłem. Czekałem ok. 40 minut kręcąc co chwilę ... bez rezultatu. Dzień wcześniej byłem u mechanika, który nie stwierdził innych błędów poza wiszącym błędem czujnika położenia wału. Ponieważ miałem już problemy z tym czujnikiem, miałem przy sobie zapasowy. Udało mi się go wymienić, korzystając z pomocy pobliskiego warsztatu oponiarskiego - był zaolejony (jak wszystkie wcześniej).
Zaznaczyłem boldem informacje, które sugerują gdzie tkwi problem.

Dodano po 1 minucie 5 sekundach:
A tu jeszcze cytat mojego pierwszego posta w tym wątku.
wszim pisze: 3 sie 2021, o 08:19 Zacząłbym od odczytu zarejestrowanych błędów silnika. Podobne zjawiska są z czujnik wałka lub wału...
Dodano po 3 minutach 38 sekundach:
Czy zamienniki są na pewno zamiennikami? Bo to już wiemy, że o ile koreańskie silniki są mechanicznie bardzo podobne do oplowskich to oprzyrządowanie sensorowe często się różni. Może uszczelka nie całkiem pasuje? :zastanawiasie:

Re: T300, "wakacyjna przygoda" :-(

: 30 sie 2021, o 09:02
autor: tdon
Masz Wojtku świętą rację. :ok:
Dzisiaj mechanik zabiera auto (miejmy nadzieję że zdoła odjechać nim spod bloku).
Diagnozowanie pójdzie w kierunku czytania błędów, sprawdzenia stanu wiązki przewodów, określenia drogi wnikania oleju, zapewne pójdzie nowy czujnik (kolejny :-x ), skontrolowania odmy (tej nowej), skontrolowania pracy pompy paliwa w kontekście pracy odcięcia.

Dodano po 32 minutach 40 sekundach:
Jeszcze jedna uwaga, po przemyśleniach.
Zaczynamy iść w kierunku usterki, z którą miałem już do czynienia i opisałem tutaj:
viewtopic.php?f=23&t=10483
Jednak tym razem zachowanie auta jest zupełnie inne - nie szarpie, nie terkocze, obrotomierz pracuje bez zakłóceń, jeśli zapala to od razu, nie brakuje mu mocy bo nie przechodzi na pracę z czujników wałków rozrządu.
Czy to nie zastanawiające ???
Dlaczego raz usterka czujnika wału daje objawy opisane w przytoczonym wątku, a innym razem objawy są zupełnie inne ???
Faktem jest, że może wchodzić w grę inny producent czujnika.

Dodano po 1 godzinie 6 minutach 34 sekundach:
Telefon od mechanika sprzed chwili:
- Zapalił bez problemu, ale czy on tak szarpał ??? Ledwo jadę, nie ma wolnych obrotów, gaśnie.

Oczywiście nie szarpał. Do domu w sobotę wróciłem normalnie.

Re: T300, "wakacyjna przygoda" :-(

: 31 sie 2021, o 08:36
autor: tdon
Czujnik oczywiście skąpany w oleju .....
W związku z wywrotową teorią, która gdzieś po drodze się pojawiła, że jest możliwość przedostania się oleju z rozszczelnionego czujnika ciśnienia oleju poprzez peszle instalacji elektrycznej, sprawdzona została wiązka powyżej czujnika położenia wału, oraz suchość gniazda i wtyki czujnika ciśnienia oleju. Wszystko jest suche i nie ma śladów oleju. Zatem pozostaje uwierzyć, że CZTERY czujniki położenia wału się ... rozszczelniły i puściły olej do wnętrza. Faktem jest, że wszystkie być może pracowały w czasie, gdy uszkodzona była odma.
Kupiłem nowy ORYGINALNY czujnik położenia wału. Czekam na dostawę i zostanie zamontowany.
Rozważam też profilaktyczne uszczelnienie wiązki przewodów do czujnika np. silikonem podanym do wnętrza peszla po jego odtłuszczeniu.

Re: T300, "wakacyjna przygoda" :-(

: 31 sie 2021, o 11:18
autor: barus
A odma była uszkodzona, czyli zapchana, co skutkowało podwyższeniem ciśnienia w skrzynce korbowej? Mimo wszystko te czujniki, które później wymieniałeś to jakieś buble.

Re: T300, "wakacyjna przygoda" :-(

: 31 sie 2021, o 14:28
autor: tdon
Uszkodzenie odmy skutkowało radykalnym wzrostem PODCIŚNIENIA.
Tym dziwniejsze, że w takich warunkach one wywalały olej na zewnątrz.
**
No, weź ... Valeo to też bubel ???
To co one robią na rynku ?
Swoją drogą, skoro uszkodzenia odmy są dość powszechne w tych motorach, to zadziwiające byłoby, żeby czujniki rozpadały się pod wpływem warunków będących skutkami tego uszkodzenia.

Re: T300, "wakacyjna przygoda" :-(

: 31 sie 2021, o 15:30
autor: barus
Chyba się przejęzyczyłeś :ocochodzi: Zatkanie odmy powoduje wzrost ciśnienia w skrzynce korbowej. Powodem wzrostu ciśnienia są gazy przedostające się pod tłok na wskutek nie idealnej szczelności pierścieni, a wzrost ciśnienia prawdopodobnie uszkadzał te czujniki.
Odma odsysa te spaliny i oddziela od nich mgiełkę oleju, to tak w skrócie

Re: T300, "wakacyjna przygoda" :-(

: 31 sie 2021, o 15:59
autor: wszim
Na wolnych obrotach może być duże podciśnienie. Bo duże podciśnienie tworzy się przy zamkniętej lub lekko uchylonej przepustnicy. Silnik ssie a przepustnica przymknięta więc w kolektorze za przepustnicą jest wtedy spore podciśnienie. Zawór na odmie chyba to reguluje, żeby nie było efektu wciągania korka oleju, jak to było u Tomka. Przy wyższych obrotach podciśnienie maleje z uwagi na szersze otwarcie przepustnicy oraz nadmuchu gazów spalinowych nieszczelnościami na pierścieniach. Ale raczej cały czas jest wewnątrz silnika utrzymywane lekkie podciśnienie. Przedmuchów wcale nie ma tak dużo na zdrowym silniku. Podciśnienie w kolektorze można obserwować z OBD2 jest ono mocno skorelowane z otwarciem przepustnicy. Największe podciśnienie w kolektorze jest przy zamkniętej przepustnicy (cut off) lub lekko otwartej (wolne obroty), gdy but w podłogę to wtedy zbliża się do atmosferycznego, choć zawsze jest niższe, bo inaczej nie byłoby zasysania powietrza.

Re: T300, "wakacyjna przygoda" :-(

: 31 sie 2021, o 18:39
autor: tdon
Uszkodzenie odmy skutkowało jej stałym otwarciem, a nie zatkaniem. Stąd takie podciśnienie.
Poniżej mój film. Zwróć uwagę na moment wyjęcia korka - słychać wyraźne zassanie powietrza.
Przy okazji wymiany odmy definitywnie zniknął pokazany na filmie problem popiskiwania auta na wolnych obrotach.
Fakt, że nie mam pewności jak wyglądało ciśnienie podczas jazdy.


Dodano po 9 minutach 39 sekundach:
wszim pisze: 31 sie 2021, o 15:59 Na wolnych obrotach może być duże podciśnienie. Bo duże podciśnienie tworzy się przy zamkniętej lub lekko uchylonej przepustnicy. Silnik ssie a przepustnica przymknięta więc w kolektorze za przepustnicą jest wtedy spore podciśnienie.
Dokładnie, Mój soft do BRC pokazuje na wolnych obrotach ciśnienie w kolektorze 0,1 bar abs. czyli 0,9 próżni.

Re: T300, "wakacyjna przygoda" :-(

: 31 sie 2021, o 19:19
autor: barus
Wcześniej jakoś nie doczytałem, że usterka polegała na "radykalnym wzrostem ciśnienia”, że do środka wciągało ci korek oleju ;) Usterki odmy często powodują nadciśnienie w skrzyni korbowej, a ta teoria bardzo pasowała do Twojej usterki. W silnikach są przeróżne rozwiązania odmy, w niektórych są zawory napowietrzające i jakieś odsysające z samej skrzyni korbowej w celu jej wentylacji, i teraz jest pytanie jak to jest rozwiązane w Twoim silniku? Bo może być też tak, że na wskutek usterki w klawiaturze masz duże podciśnienie, a w skrzyni korbowej duże nadciśnienie :zastanawiasie:

Re: T300, "wakacyjna przygoda" :-(

: 31 sie 2021, o 19:33
autor: wszim
A to jest w ogóle możliwe? :zastanawiasie:

Re: T300, "wakacyjna przygoda" :-(

: 31 sie 2021, o 20:41
autor: barus
Trochę się zagalopowałem :roll: , ale raczej jest to nie możliwe, bo przecież olej z klawiatury spływa grawitacyjnie do miski olejowej i chociażby ta drogą ciśnienia między klawiaturą a skrzynią korbową się wyrównują :tak:

Re: T300, "wakacyjna przygoda" :-(

: 1 wrz 2021, o 18:56
autor: Sebastian
Tomek, nie patrz na ciśnienie z programu BRC o ile nie masz podłączonego na stałe MAP'a - ten parametr jest stały(zadany w momencie strojenia-podłaczenia czujnika) o ile nie jest podłączony czujnik.

Re: T300, "wakacyjna przygoda" :-(

: 2 wrz 2021, o 12:59
autor: tdon
Nie wiem skąd, ale program BRC doskonale widzi podciśnienie w kolektorze i rysuje przebieg na wykresie.
O ile na wolnych obrotach widzę ok. 0,1 bar abs, o tyle po otwarciu przepustnicy do oporu (na moment) ciśnienie przy czystym filtrze jest bliskie atmosferycznemu. Podejrzewam, że na brudnym filtrze jest mniejsze, jednak nie zgłębiałem tego tematu.
*****
Tymczasem właśnie otrzymałem zakupiony ORYGINALNY czujnik położenia wału. Niebawem zostanie zaaplikowany do auta. Decyzja mechanika jest taka, że nie będziemy podejmować żadnych innych kroków typu uszczelnianie wiązki lub wtyki, bowiem oględziny nie wskazują na możliwość przedostawania się oleju tamtędy. Zakładamy, że wszystkie poprzednie czujniki mogły ulec uszkodzeniu z powodu zaburzeń ciśnienia w skrzyni korbowej podczas pracy z uszkodzoną odmą.
Taką wersję testujemy. Mechanik wydaje się w pełni przekonany co do takiego stanu rzeczy.