Strona 2 z 4

Re: Zakup Captivy w 2023 roku

: 12 lis 2022, o 01:00
autor: KonradMaster
No zgadzam się z Tobą, ale akurat tutaj rozmawiamy o Captivie i silniku jaki w niej występuje. Nikt nie mówi, że silnik X jest zły w Captivie, a ten sam silnik X jest dobry w Cruze :)
A jakie masz tam zawieszenie w swojej Captivie? I czy były różne wersje zawiasu?

Re: Zakup Captivy w 2023 roku

: 12 lis 2022, o 11:45
autor: pawelwaw84
Nie było różnych wersji zawieszenia chociaż pojawiają się informacje, że z każdym liftem poprawili "zestrojenie" cokolwiek to znaczy. W pewnym momencie pojawiła się przekładnia z czujnikiem skrętu, przez co być może siła wspomagania jest dostosowywana względem prędkości. Do tego z tyłu są amortyzatory samopoziomujące, dzięki czemu nawet przy dużym obciążeniu tył nie osiada. W każdym razie zawieszenie jest dość trwałe, chociaż w Cruze jest moim zdaniem jeszcze trwalsze. Zestrojone jest bardziej komfortowo jak w Cruze. W każdym razie na 19 w Capti jest bardziej miękko niż na 17 w Cruze, kosztem prowadzenia w zakrętach itp. niestety w Capti nie czuje się tak drogi, ale to też wina wysokiej budy i 2 ton wagi.

Re: Zakup Captivy w 2023 roku

: 12 lis 2022, o 15:00
autor: KonradMaster
No to też jestem tego świadom, że Captiva to raczej kanapowóz. Ale w Epice też jest kanapa. Moje dziewiętnastki trochę rekompensują to miękkie zawieszenie, ale na oryginalnych siedemnastkach to jest typowa "kanapa". Jednakże to jest na plus, na tor nie jeżdżę, a w Epice odpoczywam na drodze.

Re: Zakup Captivy w 2023 roku

: 14 lis 2022, o 20:40
autor: KonradMaster
Mam jeszcze pytanie odnośnie przedniego oświetlenia Captivy. Czy spryskiwacze w zderzaku oznaczają, że w aucie występują ksenony? Widzę przycisk na desce od nich, ale nie wiem czy to automatycznie oznacza występowanie świateł ksenonowych? Czy posiada też DRL? Bo wygląda mi na to, że tak - na światłach pozycyjnych.

Re: Zakup Captivy w 2023 roku

: 14 lis 2022, o 20:42
autor: matyj2
Captiva po lifcie nie miała xenonu

Wysłane z mojego 21081111RG przy użyciu Tapatalka


Re: Zakup Captivy w 2023 roku

: 14 lis 2022, o 22:13
autor: pawelwaw84
Tak spryskiwacze występują same w sobie bez xenonu. Capti po lifcie ma DRL w żarówce dwuwłóknowej w połączeniu z postojówkami.

Re: Zakup Captivy w 2023 roku

: 15 lis 2022, o 09:43
autor: KonradMaster
Dzięki :piwo:
Jak już są spryskiwacze to już jest dobrze :D Można włożyć "zenony" i udawać, że tak jest oryginalnie :) Rozumiem, że automatycznego poziomowania reflektorów nie ma, tylko są same spryskiwacze? Ciekawe po co to zrobili, skoro nie ma ksenonów, dodatkowy bajer?

Re: Zakup Captivy w 2023 roku

: 15 lis 2022, o 09:48
autor: pawelwaw84
Oczywiście nie ma automatycznego poziomowania a spryski to taki bajer i nie wiem czy w każdej wersji wyposażenia występuje...

Re: Zakup Captivy w 2023 roku

: 15 lis 2022, o 10:04
autor: KonradMaster
Z tego co widzę na otomoto, to w każdej wersji tego na pewno nie ma, ale zdecydowana większość modeli akurat ma spryskiwacze.

Re: Zakup Captivy w 2023 roku

: 16 lis 2022, o 13:36
autor: Mario84
Ja osobiście jeżdżę Captivą 2013 2.2 już 4 rok na budziku 249tyś kupiona przy przebiegu 185 ale z pewnego źródła nic się nie dzieje po za tym że miałem problem ze stukaniem na rozgrzanym silniku ale problem był błachy. Polecam tą wersję mocniejszą oczywiście w automacie

Re: Zakup Captivy w 2023 roku

: 16 lis 2022, o 13:48
autor: KonradMaster
Co to za problem z tym stukaniem? Wtryski?
A jeszcze odnośnie zawieszenia, to jakie dokładnie zawieszenie ma z tyłu Captiva? Wielowahacz?

Re: Zakup Captivy w 2023 roku

: 16 lis 2022, o 13:49
autor: Mario84
Z tył jest wahacz i amory tzw samopoziomujące

Dodano po 6 minutach 54 sekundach:
No i oczywiście drążek stabilizatora

Re: Zakup Captivy w 2023 roku

: 16 lis 2022, o 14:14
autor: KonradMaster
Dzięki.
A wyjaśnisz czego dotyczył ten problem ze stukaniem na rozgrzanym silniku?

Re: Zakup Captivy w 2023 roku

: 16 lis 2022, o 14:20
autor: Mario84
Wszyscy mówili wtrysk podmieniałem zamieniałem stukanie cały czas było na 4 cylindrze mówili że tłok że listwa robi złe ciśnienie walczyłem z tym 1.5 roku jakby była usterka poważna to dawno korba wyszła by bokiem. Już miałem rozbierać górę silnika bo niby popychacze znalazłem w końcu na forum zagranicznym okazało się że przewody do 4 wtrysku jak je odizolowałem były delikatnie nacięte i wilgoć robiła cuda a komp nic nie zgłaszał

Re: Zakup Captivy w 2023 roku

: 16 lis 2022, o 14:24
autor: KonradMaster
No to faktycznie błachostka, dzięki :piwo3:

Re: Zakup Captivy w 2023 roku

: 17 lis 2022, o 09:06
autor: KonradMaster
A jak jest z napędem w Captivie? Jak on działa? Bo z tego co widzę, to nie ma możliwości ręcznego przełączania pomiędzy napędem na 2 koła, czy 4. Wszystko dzieje się automatycznie i komputer tym zarządza? Jak się ten napęd w ogóle sprawuje?

Re: Zakup Captivy w 2023 roku

: 17 lis 2022, o 10:31
autor: Mario84
Napęd jest dołączany automatycznie tastowałem na śniegu i błocie tzw łąka w miarę to działa

Re: Zakup Captivy w 2023 roku

: 17 lis 2022, o 14:37
autor: cichy_ludek
Jeździłem captivą trochę ponad 1.5 roku, wersja 2011, 2.2 diesel, 183km dołączany 4x4, skrzynia manual. Same wrażenia z jazdy bardzo pozytywne, chociaż na początku trzeba przywyknąć do "dziury w obrotach", ale jak się już załączy to ładnie idzie. Niestety miałem wtryski do zrobienia, koło 5 tys. musiałem zapłacić. Oprócz tego się rozszczelił jakiś wężyk i był problem, w trakcie jazdy odcinało praktycznie całkowicie gaz.
Z wad, no jest dieslożerny i nie przepadał za "ekonomiczną" jazdą. Ilekroć zrobiłem na dobrym fajnym spalaniu jakąś trasę niebędącą ekspresówką, kończyło się przynajmniej wymuszonym wypalaniem dpf, więc cała oszczędność i tak poszła w pizdu. raz niestety samochód sobie nie poradził i kończyło się mechanicznym płukaniem/regenerowaniem.
Nie wiem czy kupiłbym drugi raz.

Re: Zakup Captivy w 2023 roku

: 17 lis 2022, o 14:47
autor: KonradMaster
No wtryski Delphi to akurat wada tego silnika, przynajmniej moim zdaniem.
Turbodziury bez udziału kompresora, czy drugiej turbiny raczej nie da się wyeliminować, więc to nie tylko przypadłość Captivy.
Jeśli chodzi o DPF, to akurat każdy diesel z tym ustrojstwem będzie stwarzał problemy. Choćbyś się nie wiem jak starał i jeździł ciągle tylko w trasie takim kilkunastoletnim autem z DPFem, to i tak w końcu nadejdzie ten czas kiedy staniesz przed "dylematem": usuwam za 600 zł, albo kupuję nowy za 6 koła.
Odnośnie spalania to uważam, że auto swoje waży i ma opływowość kiosku Ruchu, więc musi "trochę" spalić. Jestem świadom, że nie spali tyle co moja Epica, tylko więcej.

Re: Zakup Captivy w 2023 roku

: 18 lis 2022, o 12:02
autor: pawelwaw84
Akurat do Captivy jest specjalna apka OPL DPF Monitor Lite, dzięki której można o problemach z DPF zapomnieć nawet jeżdżąc głównie po mieście. To oczywiście skrót myślowy, ale dzięki niej można zadbać o to by regularnie i prawidłowo filtr się wypalał.

Re: Zakup Captivy w 2023 roku

: 18 lis 2022, o 12:38
autor: KonradMaster
W Epice korzystałem z aplikacji DPF Info, ale nie uchroniło mnie to przed uszkodzeniem jednego z czujników EGT. Wymiana kosztowała 500 zł (w sensie cena samego czujnika w Potaku) + ewentualna robocizna, a usunięcie 600 zł. Długo się nie zastanawiałem. I skończyły się przypadki kiedy po powrocie do domu, po 30 km w podróży, akurat pod samym domem, włączało się wypalanie i jak debil jechałem kolejne ponad 20 km na elektrownię i z powrotem, żeby "Jaśnie Pana" wypalić. Oszczędność czasu i paliwa jak nie wiem co... To jest po prostu chwast, który trzeba wyrywać - takie mam zdanie o tym ustrojstwie zwanym DPFem.

Re: Zakup Captivy w 2023 roku

: 18 lis 2022, o 13:31
autor: kodasVW
To może ja się wypowiem jako były użytkownik Captivy. Auto super 6 lat kupiony jako używany problemów żadnych tylko eksploatacyjne wymiany. Problemów z elektryką i elektroniką brak. Wymiany oleju co roku klocki filtry i jedyne co padło to czujnik ABS i piasta koła najpierw jedna potem druga i czujnik przyspieszenia wzdłużnego ten co odpowiada za włączanie napędów i ESP( kupiona używka za 50 zł i jazda dalej). Miałem 2.0 VCDI silnik VM MOTORI włoska stara technologia ( rozrząd na paku dopiero 2.2 ma łańcuch) w automacie ( trochę leniwa i powolna zmiana biegów ale kwestia przyzwyczajenia). Wszyscy piszą że plastiki i skóra słabej jakości ale przecież cena sama mówi, że to nie jest Ferrari czy Aston Martin. Głównym użytkownikiem była żona i po sprzedaży ciągle narzekanie, że CAPTIVKA była lepsza bo... Największa wada to spalanie ok 10 l/100 km. w mieście na trasie 8.5-9. ale to waży prawie 2t więc nie powinno być zdziwienia. I to chyba wszystko.

Re: Zakup Captivy w 2023 roku

: 18 lis 2022, o 13:45
autor: cichy_ludek
Niby coś tam apka pokazuje, choć u mnie potrafiła pokazać 150% :⁠-⁠D
Zresztą jak już wiedziałem, co auto lubi a co nie, nie trzeba apki. Tylko ja i tak nawet wiedząc co i jak i tak nie bardzo mogłem jakoś na to wpływać, bo niby jak? Była trasa do zrobienia i tyle. Poza wyrabianiem dodatkowych kilometrów na ekspresowkach. Ale to wtedy też trzeba dorobić z 50km specjalnie, co też wpływa ogólnie na przelicznik opłacalności i ceny za jeżdżenie :⁠-⁠)
Ale nie żebym bardzo narzekał. Kontrolka wypalania zapaliła mi się przez cały czas dwa razy. No i raz się zapchał na amen. Nie wiem czy to dużo czy mało ;⁠-⁠)

Re: Zakup Captivy w 2023 roku

: 18 lis 2022, o 14:24
autor: pawelwaw84
Dedykowana apka do Opli i Chevroletów OPL DPF Ci pokazał 150% czy jakaś uniwersalna apka od DPF typu DPF Info?
Ja się nauczyłem kontrolować wypalanie dzięki apce. Jak widzę że jest powyżej 90% zapełnienia to dostosowując styl jazdy jestem w stanie wycyrklować tak, żeby nie robić dodatkowych kilometrów. Oczywiście nie uda się za każdym razem, ale w większości wypadków gaszę silnik pod domem z 99% i rano jadąc do pracy 17km filtr mam wypalony, no czasami muszę te 2-3km gdzieś odbić żeby wypalić do końca.

Re: Zakup Captivy w 2023 roku

: 18 lis 2022, o 14:34
autor: KonradMaster
No i czy to nie jest głupota, którą zafundowali nam ekoterroryści? Choćbyś miał odbić jedynie 500 metrów gdzieś tylko dlatego, żeby wypalić filtr, to jest to niepotrzebnym spalaniem paliwa i stratą cennego czasu. No ale o to im chodziło, zbierać sadzę w mieście, a później za przeproszeniem, wysrać to poza miastem. Tylko chyba żadnemu miastu to nie pomogło, a już na pewno nie pomogło w Krakowie :)
To coś jak z elektrykami. No piękna czysta energia, normalnie zero emisji spalin. Szkoda, że mało kto wspomina skąd się bierze ta energia, w szczególności u nas w kraju oraz jak wygląda utylizacja akumulatorów i ewentualna naprawa całych wiązek i przewodów po kolizji takiego auta.
Ale to już temat rzeka i nie dotyczy tego tematu.