@czariusz masz możliwość podjechania do kogoś, kto mógłby Cię podpiąć Chevrolet explorerem? Dobre byłoby zrobić log jak pracuje sonda, zarówno na benzynie jak i na LPG.
Przykład mojej długiej diagnostyki, widać sygnały z 2 sond.

- 1.png (22.13 KiB) Przejrzano 3733 razy
Sonda pierwsza pracuje prawidłowo, widać częste zmiany amplitudy, czyli następuje regulowanie składem mieszanki.
Druga pracuje nieprawidłowo. Jej wahania powinny być znacznie mniejsze. No i faktycznie do wymiany u mnie był katalizator albo sama sonda. Pomimo, że gaz regulowałem, że nie wpływał znacząco na korekty, sygnał sondy za katem był nieprawidłowy. Zakupiłem akurat używkę komplet, więc nie wiem, co dokładniej było zepsute, ale ewidentnie pomogło. Po wymianie nic nie musiałem już regulować, a błędy nie pojawiają się od 10tyś km.
A tu drugi sygnał, po przełączeniu na benzynę (przejeździłem dużo, dużo więcej i błąd nie wyskakiwał), sygnał wygląda na mniej więcej prawidłowy -> widać na drugiej sondzie znacznie rzadsze wahania i sygnał raczej w miarę stabilny, powyżej 0,5V [akurat zaznaczył mi się fragment wykresu, gdzie był dół, dlatego jest 0,087V]:

- 2.png (16.83 KiB) Przejrzano 3733 razy
Jak widać, dużo można z tego wyczytać. Dobrze by było poszukać kogoś, kto Ci się podłączy, albo zakupić samemu, koszt niemal żaden, bo potem na pewno jeszcze się przyda. Podjedziesz do jednego mechanika i zapłacisz tyle za odczytanie, co za cały interfejs.
Wracając do samej 'awarii'. Zacząłbym od jednej strony. Musiałbym sobie dokładniej przypomnieć o zasadzie korekt krótko i długoterminowych (najwyżej ktoś mądrzejszy mnie poprawi

), ale wydaje mi się, że uszkodzona sonda I, odpowiedzialna za skład mieszanki, może mieć wpływ na dalsze dziwne rzeczy. Jeśli dobrze pamiętam, przekłamany sygnał sondy I, będzie wpływać na to, co odczyta sonda II, nawet jak jest sprawna. Ta z kolei będzie wprowadzać korekty do obecnej sytuacji i po pewnym czasie samochód na tyle, na ile może, zadaptuje się do istniejącej sytuacji.
Nie jestem pewien, czy po skasowaniu błędów, kasują się także korekty. Jeśli tak, to może być powód, dlaczego nagle po 'checku' odczuwasz jakieś szarpania itd. Komputer nagle zmienia parametry na serwisowe.
Oczywiście może być też tak, jak podpowiadają inni koledzy. Możliwe, iż zużyty już reduktor powoduje nieprawidłowości, ile już km ma instalka najechane? Jeśli to coś związanego wyłącznie z LPG, błędy nie powinny pojawiać się podczas jazdy na PB9X. Zalecałbym pojeździć na samej benzynie, wtedy też można dojść do jakichś sensownych wniosków (zanim zacznie się wydawać kasę na 'zgadywankę'). Polecałbym odciąć LPG całkowicie. Mam tu na myśli zakręcić zawór przy butli, wypalić gaz z rur. Następnie ściągnąć klemę z aku (na pewien czas, jedni mówią 15min, inni, że pewniej na całą noc). Spowoduje to skasowanie korekt i adaptacja będzie szła od 'punktu 0'. Dzięki zakręceniu i wypaleniu gazu z rur, jesteś pewien, że gdyby wtryski się nie domykały, to gaz nie będzie przedostawać się do kolektora (a miałeś 1133, który w przypadku LPG często wiąże się z lejącymi wtryskami i za bogatą mieszanką). Potem jeździsz pewien czas na benzynie. Jeśli błędy sond się nie pojawiają, to znaczy że sonda działa. Jeśli jest zawieszona to i na benzynie wywali błąd. Oczywiście będzie to znaczyć, że sondzie należy się bliżej przyjrzeć. Najlepiej przyjrzeć się charakterystyce pracy, ale pamiętać należy, że to co pokazałem na wykresach, to mocno przybliżony przebieg. Jeśli jest wyraźnie zawieszona, wykres to pokaże. Ale może się okazać, że dopiero na analizatorze widma wyjdą nieprawidłowości.
Gdy już będziemy wiedzieli, że wszystko jest ok z "benzynowymi" podzespołami samochodu, bądź też nie, będzie można zastanawiać się nad tym, co z LPG. Bo może okazać się tak, że 'to tylko sonda', albo to 'tylko reduktor' a może 'tylko wtryski', które leją -> za bogata mieszanka (ile samochód spala?)