Strona 2 z 2

Re: T300 - łączniki stabilizatora :-(

: 20 sie 2015, o 18:19
autor: rajtkezjusz
wszedłem na mychevrolet i nic nie ma-być może moje auto już zaliczyło ta akcję. Nawet gdyby nie,to ..przepłacę ale ASO ominę promieniem skrętu jaki ma moje aveo :D)

Re: T300 - łączniki stabilizatora :-(

: 20 sie 2015, o 18:32
autor: rajtkezjusz
konradoo pisze:Nie śmiem wątpić w Twoje kwalifikacje...Jednak czy sposób łączenia drutu wpływa na ich żywotność - na pewno nie.
A co jeśli jest łącznik śrubowy np wspomniany Lanos. Jak opisują jego wyjątkowość?? :D
nie jestem mechanikiem samochodowym,jestem z wykształcenia mechanikiem maszyn z uprawnieniami spawacza .Także z doświadczenia wiem co się dzieje z rzeczonym drutem (jak to okresliłeś) gdy go spawamy ,oraz gdy go zgrzewamy.
Tak na chłopski rozum-dlaczego zbrojenia w stropach zgrzewa się,a nie spawa? Inna dziedzina niż samochodziarstwo,ale zasada ta sama-zmiana stryktury materiału wynikająca z zastosowania różnego typu łączenia cieplnego materiałów .

Na tym kończę temat metali itd /,wracam do tematu topiku : Ktoś wymyslił łącznik metalowy zamiast plastykowy-pytanie czy dobry,warty zastosowania .

Re: T300 - łączniki stabilizatora :-(

: 20 sie 2015, o 19:09
autor: konradoo
Nie rozumiemy się, co to za różnica czy zgrzewany czy spawany? Nigdy nie widziałem na spawie zniszczonego łącznika. Zabieg z metalowym łącznikiem to czysty chwyt marketingowy. Ilu ludzi uważa,że metalowy jest w 100% lepszy od plastiku??


P.S. może zarzucić sondę z takim pytaniem?

Re: T300 - łączniki stabilizatora :-(

: 20 sie 2015, o 19:44
autor: rajtkezjusz
eee,będziemy bić pianę o coś,co nas w sumie ...lotto. Firma nagłośniła sposób wykonania ,aby zrobić chwyt marketingowy. Dla mnie może i byc z plasteliny-ważne,aby było dopuszczone do użytkowania.

Re: T300 - łączniki stabilizatora :-(

: 20 sie 2015, o 20:01
autor: Sebastian
Lacetti ma z przodu metalowe, z tyłu plasiki :)
Plasik ma ponad 120kkm i nadal się trzyma ;)

Re: T300 - łączniki stabilizatora :-(

: 21 sie 2015, o 11:07
autor: XaRaDaS
Czegoś nie rozumiem, o co wam chodzi plastikowy/metalowy, bo to chyba tylko o główkę łącznika chodzi na czym jest osadzona, zresztą jakiś czas temu wymieniałem u siebie z przodu i są metalowe

viewtopic.php?f=138&t=1525&view=unread#unread tutaj macie zdjęcia starego łącznika.

Re: T300 - łączniki stabilizatora :-(

: 21 sie 2015, o 11:53
autor: rajtkezjusz
Główka ważna rzecz ,ale sztywność konstrukcji się liczy. Dobre tworzywo jest sztywne i utrzymuje elementy spięte nim w stałej pozycji wzgl siebie-podobnie metal.Lecz tak jak zastosowany słaby plastyk jak i źle obrobiony termicznie metal (przy spawaniu np. przegrzany ) powoduje spadek parametrów elementu jako całego . Co z tego ,że główka ok,skoro drążek będzie się uginał,a co gorsza-nie wracał do poprzedniego /wyjściowego kształtu? Elementy źle wykonane technologicznie lub z błędem materiałowym/wykonawczym sa podatne na takie działania. Jak to mówią,element jest tak słaby,jak jego najsłabsza część.

Re: T300 - łączniki stabilizatora :-(

: 22 sie 2015, o 21:06
autor: tdon
U mnie tymczasem prawy łącznik wymieniony w ASO i to OD RĘKI !!!
Grzecznie i bez zbytecznych dyskusji.
Wymiana trwała pół godziny, ja w tym czasie spokojnie sączyłem kawkę w poczekalni.
Jestem bardzo zadowolony z obsługi.
Lewy jest jeszcze w porządku, więc na razie nie podejmowaliśmy tematu wymiany..