Tdon, z całym szacunkiem, ale kto to naspisał
[quote="tdon"
Na poziomie tych 15,3V prąd ładowania (pomierzony cęgami) zanika, więc wyżej już nie ma ochoty ciągnąć.
[/quote]
Jak to przy 15,3V prąd ładowania zanika? Nawet, gdy weżniemy pod uwagę to, że akumulator jest b. dobrze naładowany to przykładając do niego napięcie 15,3V zawsze będzie pobierał trochę prądu gotując go, a gdzie inne odbiorniki w samochodzie chociażby układ zapłonu. Napisałem tak trochę z przekory „ chyba chciałeś napisać prąd wzbudzenia”, bo to bardziej by odpowiadało w przypadku Twojego wcześniejszego stwierdzenia. Np. taką zależność, że prąd ładowania jest na stałym poziomie a napięcie wzbudzenia alternatora maleje na wskutek zwiększania się jego obrotów.
Wracając do meritum sprawy to uważam, że obydwa regulatory napięcia są dobre, bo przeważnie usterki ich powodują całkowity brak ładowania albo forsowanie ładowania na maksa. Myślę, że przerwa nastąpiła na jednej z 3 diod małej mocy lub ich zimne luty.
W alternatorze jest jeszcze 6 diod dużej mocy, które zasilają obwód ładowania akumulatora.
Drugi obwód wewnętrzny alternatora składa się dodatkowo z 3 diod małej mocy, które zasilają regulator napięcia alternatora.
W normalnej sytuacji, kiedy wszystkie diody są sprawne to napięcia mierzone na obydwu obwodach, po wzbudzeniu alternatora, są identyczne. Gdy jedna z 3 diod małej mocy ma przerwę to napięcie zasilające regulator będzie niższe od napięcia ładowania. Skoro regulator napięcia utrzymuje około 14,3V to napięciowe ładowania akumulatora jest wyższe i wynosi np. 15,3V. Jest to asymetria napięcia, o której wcześniej pisałem.