Siemka
Długo nic nie pisałem bo chciałem pojeździć troszkę i wyrobić sobie obiektywną opinię a nie ulegać autosugestii
Olej wymieniony na Fuchs
TITAN SINTOPOID LS SAE 75W-90 czyli wg. specyfikacji producenta i spełniający normę GL4 - podobno ważne w tych skrzyniach ze względu na miedziane synchronizatory.
Pojeździłem troszkę tak żeby wszystko się ładnie przegryzło. Poza tym u mnie teraz bardziej jesiennie niż zimowo i temp skoczyła na 10-15 st C więc czekałem też na chłodniejsze dni z temp ok 3st C
Różnica w pracy skrzynie w ogóle jest diametralna i odczuwalna od pierwszego kilometra.
Nawet mechanik zauważył, że ten olej jest jakiś taki rzadszy i bardziej płynny.
Skrzynia pracuje zdecydowanie lżej i mam wrażenie, że zrobiło się ciszej w kabinie ale to już jest moje subiektywne wrażenie.
Co do "wchodzenia" biegów - tak, wchodzą zdecydowanie lepiej aczkolwiek do perfekcji nadal im daleko. Mercedes czy BMW to to nigdy nie będzie nie ma się co czarować
Wygląda to tak, że o ile praca lewarka jest zdecydowanie lepsza / lżejsza / nie wymaga użycia siły to samo wskakiwanie biegu nadal stawia opór - choć zdecydowanie mniejszy - a szczególnie 2 ka lubi zahaczyć ( przy zimnie bardziej ). Przy czym wystąpiło coś co mnie zastanawia a czasami troszkę martwi bo to haczenie jest jakby wyraźniejsze tzn bieg wchodzi lżej ale z wyraźniejszym chrupnięciem czy jakkolwiek to nazwać. Na szczęście jest tak tylko przy bardzo zimnym i tylko na początku.
Dziś dla przykładu na dworze jest 9 st, jechałem z dziećmi do szkoły i od samego początku tj. samochód po nocy zimny nie miałem problemów ze zmianą biegów. Wydaje mi się, że im więcej km robię tym jest lepiej. Może się jeszcze "układa"? Może po przejechaniu kolejnego 1000 km będzie jeszcze lepiej?
Rozmawiałem z kilkoma znajomymi co mają Insignię. Wszyscy potwierdzili specyficzną pracę skrzyni. Jeden znajomy policjant mówi, że mają radiowozy Insignie i że tym się jeździć nie da

"jak ja mam ścigać przestępcę jak jak walczę ze zmianą biegów?" :O
Reasumując - cieszę się, że wymieniłem ten olej.
Na wiosnę może wezmę się jeszcze za regulację linek bo to podobno pomaga.
Aha... mój wózek ma 55 tys KM na liczniku.