Sebastian pisze: 8 sie 2019, o 22:55
Panowie, a czytacie może czasem forum ?
Szczerze ??

To nie. Znaczy czasem...
Tego forum nie czytałem. Teraz trochę, ale ja tu całkiem z innych powodów wpadłem, tylko je zapomniałem
Dobra...
Ja też sam robiłem, bo kiedyś
http://daewooforum.pl/temat63579-30.html, więc wszystkie do gumowych w jeden dzień, bo przy cylinderkach to jakoś chyba wcześniej, albo i nie... dlatego tu napisałem

bo w starszych daewoo, to całkiem "normalne" przy baku i pod podwoziem, przy kołach, a bezstresowa wymiana, to kupno wszystkich przewodów, lub materiału na nie.
A widzę że nowe fury w tym temacie nie odbiegają od starych, i troszkę wałkujecie /jak dla mnie/ już dawno wyjaśnione tematy.
Ale macie takie prawo, kilka rzeczy jest inaczej.
Ciekawe czy taka wymiana na raty, będzie tańsza, jak wymiana całości za jednym zamachem.
Miedź jest miękka, stal twardsza, co może przekładać się na większe puchnięcie, rozszerzanie miedzianych przewodów i mniej efektywny hamulec. Idąc dalej, można kupić gumowe w stalowym oplocie, ale chyba ze 4 razy droższe.
Montowaliby my stalowe, ale już dostałeś opinię mechanika w temacie "Gdyby chciał je prowadzić jak w oryginale to...", więc pomyśl co trzeba by zrobić, aby wyprofilowane fabrycznie stalowe zamontować w samochodzie. Jak pamiętam, w komorze, dobrze byłoby wyjąć silnik, maglownicę, i chyba sanki z zawieszeniem

czy jakoś tak...

Z tyłu to już pikuś.
Także nie powinno stosować się bezpośredniego połączenia aluminium z miedzią, ale cóż robić...