Na testowanie etaca to można liczyć jak na ..

.. Najbardziej zainteresowany tym był a mnie cholera zaraził

. Wziąłem sprawy w swoje ręce i w bieżący, paskudny, ciapraty weekend uruchomiłem ustrojstwo.
Kupiłem pudełeczko z uszami do przymocowania. Znalazłem kawałek takiej w miarę sztywnej pianki (chiba pochodnej poliuretanowej lub coś podobnego w konsystencji), oraz elastyczną gąbeczkę.
Trochę pobawiłem się w origami . Nożyczki, klej i zbudowałem taką oto konstrukcję, mocującą płytkę AVT wewnątrz pudełka. Na zewnątrz dałem złączkę żeby móc prosto i szybko to sobie rozłączać.




W olku zamontowałem tak jak planowałem czyli na tym plastikowym balkoniku nad modułem BCM.

Podłączenie:
(+12V po stacyjce) - fioletowo-czarny przewód pin 6 złącza X3(zielona kostka)
(masa) - czarny gruby przewód złącza X2(niebieska kostka)

(input) - zielono-biały przewód pin26 złączą X2(niebieska kostka)
W trakcie dzisiejszych testów pudełko zamontowane bez wieczka żeby był dostęp do przycisku RESET.
Teraz efekty.
Układ działa i od strony elektrycznej jest OK. Natomiast od strony oprogramowania tego układu przez inżyniera z AVT jest do bani. Potwierdziły się moje obawy - zakresy ustawień siły są z kapca wzięte, czyli bez sensu. Ktoś kto to wymyślił chyba nigdy nie testował w pojeździe, ani chyba nawet kierowcą nie jest. Gdyby wagi ustawień na przełączniku były wartościami 5x lub 10x mniejszymi byłoby ok. A tak najniższe ustawienie 0,5g jest trochę za czułe a kolejne czyli 1g już nie zadziała chyba, że razem z wybuchem airbagów

Przy tym wszystkim ustawienie powrotu układu do ponownego działania o sile 0,3g (odwrotny zwrot siły czyli przy ruszaniu auta) jest za duży. Pusty Orlando 1,8 z gazem do dechy nie jest w stanie uzyskać takiego przyspieszenia

żeby zmusić układ do ponownego czuwania. Po każdorazowym więc teście hamowania musiałem ręcznie przyciskiem RESET aktywować (nie łatwo w olku z pozycji kierowcy sięgnąć w okolice BCM, oczy mi na wierzch wychodziły rękę zwichnąłem we wszystkich stawach) lub wyłączeniem i ponownym włączeniem zapłonu. Maksymalna wartość możliwa do uzyskania to 7,5g

- pytam do czego to? Do auta czy do rakiety balistycznej ziemia-powietrze.
Łyżka miodu w tym wszystkim bo sprawdziła się moja awaryjna koncepcja i wykorzystanie do pomocy grawitacji naszej matki ziemi. Ustawiłem sobie układ pod kątem w stosunku do płaszczyzny ziemi, co pozwoliło zwiększyć konieczną siłę do zadziałania przy hamowaniu i równocześnie zmniejszyć siłę powrotu. Siła grawitacji ziemi to 1g, więc o wartość sinusa kąta mamy dodatkowy działający stale wektor siły.
Podkleiłem sobie pod pudełko z jednej strony dwie warstwy pianki tak, że uzyskałem kąt na moje ślepe oko

...około

... tak circa about 7 stopni.

- 11448270036744190431.jpg (17.62 KiB) Przejrzano 3154 razy
(sin 7)x1g = 0,12g - będzie to siła cały czas oddziałująca na kierunek układu bo co by nie zrobić ziemia ciągle przyciąga
czyli teraz siła równoległa do ziemi konieczna do zadziałania progów:
hamowania do włączenia awaryjnych -> 0,5g+012g=062g
przyspieszania dla powrotu do ponownej aktywacji -> 0,3g-0,12g = 0,18g
W ten sposób zmniejszyłem konieczne przyspieszenie dla powrotu a zwiększyłem dla aktywacji przy hamowaniu.
Mimo wszystko nie jestem w pełni zadowolony ze sposobu realizacji. Napiszę reklamację do AVT, a w zasadzie poproszę czy nie przesłali by źródeł tego programu. Wtedy mam szansę na szybką przeróbkę programu tak by działał z sensem. Wtedy też można by go zmienić tak by od razu dawał jednego klika bez dodatkowych zewnętrznych modyfikacji. Można też dodać dodatkowy warunek powrotu do czuwania np po 10 sekundach. Jeżeli panowie z AVT nie będą skorzy do takiej współpracy, to zostanie napisać samemu program od zera(nie jest trudne ale czasochłonne).