Strona 1 z 1

Pozdrawiam i współczuję

: 26 lip 2020, o 09:20
autor: John Wayne
Temat wakacyjny :)

Wczoraj (25.07) na obwodnicy Trójmiasta, na wysokości Szadółek mijałem stojącą na poboczu białą Capivę 2.2 z otwartą klapą silnika. Ktoś z "naszych"? Co się stało?

Ja jechałem z Poznania wyjątkowo swoją Captivą z sercem na ramieniu, bo ostatnie kilka miesięcy nie miałem w ogóle czasu, żeby o nią zadbać, a kilka rzeczy mi się nazbierało do wymiany... Szczęśliwie byłem tam i z powrotem bez przykrych niespodzianek.

Pozdrowienia!