Bardzo dziwne zachowanie, spięcie?
: 28 paź 2020, o 00:34
Witam,
proszę was w pomocy ustalenia przyczyny dziwnego zachowania mojego Cruze'a.
Silnik 1.6 z LPG.
A owe dziwne zachowanie wyglądało tak:
Jadąc w sobotę wieczorem na zakupy, kiedy stałem na światłach, autem zatelepało i zaczęło nierówno chodzić, zaświeciła się kontrolka check engine i kontrolka trakcji.
Zjechałem na parking, a że wożę ze sobą interfejs ODBII na bluetootha od razu sprawdziłem i usunąłem błędy, były dwa:
-P0303 Cylinder 3 - misfire 3- misfire detected (co by wyjaśniało szarpanie)
-P2096 Post catalyticconverter fuel trim (FT), bank 1 - too lean
Po skasowaniu błędów silnik odpalił i pracował normalnie.
Po ok pół godziniy, kiedy wyszedłem z jednego sklepu, w ogóle nie chciał odpalić, po przekręceniu kluczyka nie było kompletnie żadnej reakcji, tak jakbym nie wcisnął sprzęgła.
Po kilku próbach na zegarach pokazał się błąd CODE 193 (chyba ten, dotyczył czujników wstecznego), dalej kontrolka trakcji i check engine.
Po tym nie kasowałem ani nie sprawdzałem błędów, pojechałem dalej.
Po kolejnych kilkudziesięciu minutach, po wyjściu z kolejnego sklepu podobna sytuacja, auto nie chciało zapalić.
Kiedy raz zapaliło, świeciła się kontrolka trakcji, wskazówka obrotomierza i temperatury w dość szybkim tempie na zmianę pokazywały zerowe i aktualne wartości.
Wyłączyłem silnik, po chwili próbowałem odpalić kolejny raz, kilka razy bez reakcji na przekręcany kluczyk, w końcu jak już odpalił, na wyświetlaczy pokazał się błąd CODE 84, lekkie falowanie obrotów i nie mogłem w ogóle zwiększyć obrotów.
Miałem blisko do domu więc jakoś (ruszając tylko na sprzęgle, bez gazu) wróciłem pod dom.
Zostawiłem auto na pół godziny, po tym czasie auto odpaliło jakby nigdy nic, w komputerze były 2 błędy:
-P0172 System too rich, bank 1
-P2176 Throttle actuator control (TAC) system - idle position not lean
Błędy raczej nie związane z tymi wcześniej.
Zostawiłem auto odłączone przez noc od akumulatora.
Jadąc po pierwszej awarii miałem wrażenie jakbym przez chwilę słyszał gdzieś iskrzenie, ale nie jestem tego pewny.
Od niedzieli do dzisiaj auto odpala i jedzie bezproblemowo.
Proszę, dajcie wskazówkę co mogło być przyczyną tak dziwnego zachowania - spięcie, jakieś słabe styki, zalało coś?
proszę was w pomocy ustalenia przyczyny dziwnego zachowania mojego Cruze'a.
Silnik 1.6 z LPG.
A owe dziwne zachowanie wyglądało tak:
Jadąc w sobotę wieczorem na zakupy, kiedy stałem na światłach, autem zatelepało i zaczęło nierówno chodzić, zaświeciła się kontrolka check engine i kontrolka trakcji.
Zjechałem na parking, a że wożę ze sobą interfejs ODBII na bluetootha od razu sprawdziłem i usunąłem błędy, były dwa:
-P0303 Cylinder 3 - misfire 3- misfire detected (co by wyjaśniało szarpanie)
-P2096 Post catalyticconverter fuel trim (FT), bank 1 - too lean
Po skasowaniu błędów silnik odpalił i pracował normalnie.
Po ok pół godziniy, kiedy wyszedłem z jednego sklepu, w ogóle nie chciał odpalić, po przekręceniu kluczyka nie było kompletnie żadnej reakcji, tak jakbym nie wcisnął sprzęgła.
Po kilku próbach na zegarach pokazał się błąd CODE 193 (chyba ten, dotyczył czujników wstecznego), dalej kontrolka trakcji i check engine.
Po tym nie kasowałem ani nie sprawdzałem błędów, pojechałem dalej.
Po kolejnych kilkudziesięciu minutach, po wyjściu z kolejnego sklepu podobna sytuacja, auto nie chciało zapalić.
Kiedy raz zapaliło, świeciła się kontrolka trakcji, wskazówka obrotomierza i temperatury w dość szybkim tempie na zmianę pokazywały zerowe i aktualne wartości.
Wyłączyłem silnik, po chwili próbowałem odpalić kolejny raz, kilka razy bez reakcji na przekręcany kluczyk, w końcu jak już odpalił, na wyświetlaczy pokazał się błąd CODE 84, lekkie falowanie obrotów i nie mogłem w ogóle zwiększyć obrotów.
Miałem blisko do domu więc jakoś (ruszając tylko na sprzęgle, bez gazu) wróciłem pod dom.
Zostawiłem auto na pół godziny, po tym czasie auto odpaliło jakby nigdy nic, w komputerze były 2 błędy:
-P0172 System too rich, bank 1
-P2176 Throttle actuator control (TAC) system - idle position not lean
Błędy raczej nie związane z tymi wcześniej.
Zostawiłem auto odłączone przez noc od akumulatora.
Jadąc po pierwszej awarii miałem wrażenie jakbym przez chwilę słyszał gdzieś iskrzenie, ale nie jestem tego pewny.
Od niedzieli do dzisiaj auto odpala i jedzie bezproblemowo.
Proszę, dajcie wskazówkę co mogło być przyczyną tak dziwnego zachowania - spięcie, jakieś słabe styki, zalało coś?