Strona 1 z 5

poprawienie oświetlenia wnętrza

: 10 wrz 2014, o 21:56
autor: wszim
Coraz krótsze dni i będzie niebawem brakować ślipiom światła do zatknięcia klucza w stacyjce lub trafieniu dupą w fotel. Wszyscy znają temat słabego oświetlenia wnętrza chevroletów. W orlando jest to w dwójnasób upierdliwe, bo centralna lampka sufitowa jest faktycznie centralnie w pojeździe, czyli z uwagi na długość pojazdu wypada jakieś 100km za przednim rzędem siedzeń. Z tego powodu nawet włożone jasne LEDy do tej lampy fantastycznie oświetlają oparcie tylnego siedzenia, bagażnik i kościół mariacki. Z przodu zaś nadal jest jak w kopalni na głębokości 3km z czasów gdy Thomas Edison żył jeszcze w łonie matki. Oczywiście są przyciski lampek mapkowych, czy jak je zwał, ale żeby trafić w takim mroku w przycisk trzeba 10 lat wytrwałych ćwiczeń przy wspomaganiu niewidomego trenera. Konkludując po zapadnięciu zmroku orlando jest pojazdem niezdolnym do korzystania gdyż wchodzimy do niego jak do studni.

Zdecydowałem, że ponieważ ciemni do wywoływania zdjęć analogowych w swoim aucie nie będę organizował, zatem przyszła pora pójść przetartym przez innych szlakiem i fabrykę poprawić. Na myśli mam pociągnięcie zasilania z lampki centralnej do niewykorzystanego środkowego gniazda w lampce przedniej. Dziś wymiękłem na próbie wyciągnięcia tej centralnej lampki z podsufitki. Szukam więc porady jak to zrobić żeby nie zniszczyć podsufitki i samej lampki. Zewnętrzne elementy schodzą ale wytargać z tej podsufitki nie dałem rady. Jak ona tam siedzi, przednia schodzi dość łatwo, ale to bydlę nie chce i nie znając organizacji zaczepów bałem się użyć zbytniej siły.

Re: poprawienie oświetlenia wnętrza

: 10 wrz 2014, o 21:59
autor: comarus
nie idź tą drogą:
Obrazek

Re: poprawienie oświetlenia wnętrza

: 10 wrz 2014, o 22:02
autor: wszim
Nie pójdę.

Re: poprawienie oświetlenia wnętrza

: 10 wrz 2014, o 22:03
autor: etac
Dwa srubokrety coby blaszki do korpusu przyciagnac i trzecia ręką wyrwac z osadzenia jakie jest do belki w suficie. W sobote poszlo po 10 minutach, ale i tak nie poprawilem, bo wiazki nie przelozysz bez odkrecenia calego przodu.

Re: poprawienie oświetlenia wnętrza

: 10 wrz 2014, o 22:10
autor: wszim
Śrubokrętów wsadzałem pińcet i tak nie ruszyło a tylko podsufitkę lekko pogniotłem i pobrudziłem :cry: . Z której strony (od przodu czy od tyłu a może z boku) i jak włożyć te śrubokręty. Nigdzie nie mogę znaleźć w dobrej rozdzielczości fotki tych lampek, na ogół są z widokiem od góry i nie widać zaczepów. To się jeszcze dodatkowo w suficie trzyma? :shock: Co masz na myśli całego przodu?

Re: poprawienie oświetlenia wnętrza

: 10 wrz 2014, o 22:23
autor: XaRaDaS
Pewnie zderzak, maskę, nadkola przegrodę, cały kokpit i dopiero znajdziesz ten jeden różowy przewodzik odpowiedzialny za zasilanie lampki. A tak na serio może pod krańcówkę podłącz masę od przednich lampek. My w laczkach właśnie kombinujemy jak to zaradzić, bo też jest ta lampka sufitowa co się zapala niezależnie co się otworzy, a z przodu cimno, w dodatku po co się zapala lampka w bagażniku ?

Re: poprawienie oświetlenia wnętrza

: 10 wrz 2014, o 22:31
autor: wszim
No właśnie wystarczy pociągnąć jeden kabelek, słownie sztuk 1, z tej cholernej lampki centralnej i pociągnąć pod sufitem, raptem 30-40cm. Tylko jak tą lampkę wyherdebić żeby auto nie wyglądało potem jak na fotce od comarusa.

Re: poprawienie oświetlenia wnętrza

: 10 wrz 2014, o 22:35
autor: etac
wszim pisze:Śrubokrętów wsadzałem pińcet i tak nie ruszyło a tylko podsufitkę lekko pogniotłem i pobrudziłem :cry: . Z której strony (od przodu czy od tyłu a może z boku) i jak włożyć te śrubokręty. Nigdzie nie mogę znaleźć w dobrej rozdzielczości fotki tych lampek, na ogół są z widokiem od góry i nie widać zaczepów. To się jeszcze dodatkowo w suficie trzyma? :shock: Co masz na myśli całego przodu?
Tapicerka jest przeklejona przez gabki dystansowe :)

A sruboktrety wkladamy w plastik w miejscu gdzie widac blaszki blokujace ta lampke, a nie pomiedzy plastik i tapicerke

Re: poprawienie oświetlenia wnętrza

: 10 wrz 2014, o 22:41
autor: wszim
etac_owiec pisze:
Tapicerka jest przeklejona przez gabki dystansowe :)
etac uwielbiam cie ale błagam bądź bardziej rozwlekły w opisie, o co chodzi z tym gąbkami tym razem?
etac_owiec pisze: A sruboktrety wkladamy w plastik w miejscu gdzie widac blaszki blokujace ta lampke, a nie pomiedzy plastik i tapicerke
Może tu mój błąd, tylko nie widziałem tam żadnych blaszek od spodu. Kawał jednolitego plastiku i tyle. Może ona inna jest od tej w cruzie?

Re: poprawienie oświetlenia wnętrza

: 10 wrz 2014, o 23:19
autor: etac
Pozyczone od Czesia

Obrazek

Tych wstawek dystansowych jest tam wiecej, ale napewno sa wokol lampek, a co do samej lampki to znowu od Czesia

Obrazek

w koncu to jego klimaty.

Re: poprawienie oświetlenia wnętrza

: 10 wrz 2014, o 23:58
autor: wszim
Dzięki, pomocne fotki. Przeglądałem orga ale nie trafiłem na te zdjęcia, może zbyt niecierpliwy byłem. Wygląda jakby miało łatwo schodzić ale trzyma jak cholera. Pisałeś że jeszcze sama lampka trzyma się do czegoś do blachy dachu czy źle zrozumiałem? Znaczy drugie podejście będzie.

Re: poprawienie oświetlenia wnętrza

: 11 wrz 2014, o 00:03
autor: fred pl
Ja to u siebie wyrywałem chyba 30 min , byłem cały mokry i wku..... ,ale jak to zrobiłem to nie wiem ze złości już nie pamiętam. Powodzenia :D

Re: poprawienie oświetlenia wnętrza

: 11 wrz 2014, o 06:41
autor: wszim
Ja po 30 minutach byłem mokry wk..ony i okaleczony psychicznie, a lampka dalej tkwiła w suficie.
Udało ci się bez dewastacji? A kabelek potem normalnie jakimś sztywnym drutem da się bez problemów podprowadzić? Czy też jest niezła trzaskanka?

Re: poprawienie oświetlenia wnętrza

: 11 wrz 2014, o 22:23
autor: flebuss
Z zapartym tchem śledzę tę dramatyczną narrację w tym temacie Laćków i Olków i literacki talent Wszima i czekam na końcowe rezultaty bo sytuacja jest taka że jak mi spadły kluczyki po ciemku to musiałem wypełznąć na zewnątrz i na macanego szukać bo nic nie widać z przodu -cholera tylko czemu T255 jest na tym forum tak rzadki jak rajski ptak (Rare Bird) i mało kto cokolwiek przy nim robi wszystkim POWODZENIA - pójdę tą drogą

Re: poprawienie oświetlenia wnętrza

: 11 wrz 2014, o 22:34
autor: fred pl
wszim pisze:Ja po 30 minutach byłem mokry wk..ony i okaleczony psychicznie, a lampka dalej tkwiła w suficie.
Udało ci się bez dewastacji? A kabelek potem normalnie jakimś sztywnym drutem da się bez problemów podprowadzić? Czy też jest niezła trzaskanka?
Jak Ci się w końcu uda wyrwać to lampę to będzie z górki :) sztywny drut i celuj 8-) u mnie drut zaczepiał się o jakiś materiał przypominający watę .

Re: poprawienie oświetlenia wnętrza

: 11 wrz 2014, o 22:55
autor: wszim
Dziś miałem coś z tym dalej robić ale miałem ciężki dzień w pracy. Po pracy wlazłem do auta, spojrzałem na lampkę, zemdliło mnie na wspomnienie wczorajszych walk, więc dla uciszenia sumienia pojechałem jedynie umyć olka a potem walnąłem komara. Chyba sobie na weekend tę przyjemność zostawię.

Re: poprawienie oświetlenia wnętrza

: 11 wrz 2014, o 23:18
autor: flebuss
Trochę z boku tego tematu - przekopuję forum i usiłuję znaleźć wątek o wymianie zwykłych żarówek oświetlenia wewnętrznego na lampki led co daje więcej światła u mnie nie ma żadnych lampek z przodu więc walka z przeciąganiem się pod podsufitką na szczęście mnie ominie - czy ktoś może mi wskazać gdzie o tym się pisze? druga sprawa pod jakim bezpiecznikiem są te lampki bo będę musiał się doświetlić z przodu gdzieś z dołu deski rozdzielczej podobnie jak miałem w innym aucie

Re: poprawienie oświetlenia wnętrza

: 11 wrz 2014, o 23:23
autor: wszim

Re: poprawienie oświetlenia wnętrza

: 12 wrz 2014, o 12:19
autor: barus
wszim pisze:Dziś miałem coś z tym dalej robić ale miałem ciężki dzień w pracy. Po pracy wlazłem do auta, spojrzałem na lampkę, zemdliło mnie na wspomnienie wczorajszych walk, więc dla uciszenia sumienia pojechałem jedynie umyć olka a potem walnąłem komara. Chyba sobie na weekend tę przyjemność zostawię.
Wszim, nie jesteś osamotniony w tej niemocy. Kiedyś przy okazji dyskusji na innym forum na temat oświetlenia wnętrza w Cruzie też chciałem ściągnąć lampkę środkową i za Chiny jej nie zdemontowałem, w przeciwieństwie do przedniej lampki, tą bez problemu zdemontowałem. Ja kupiłem na Allegro lampkę od Insigni z trzema żarówkami, z diodą oświetlającą środkowy tunel i światłowodami podświetlającymi klawisze, ale po rozpakowaniu okazało się, że kolor plastiku różni się odcieniem od oryginalnego. Chyba opchnę ją na Allegro a kupię inną. Na razie mój Cruze przebywa w serwisie gdzie przywracany jest do życia, ale zamierzam też przerobić to oświetlenie tak, aby przy otwarciu drzwi świeciły się przednia i środkowa lampka.
Jak uda ci się zdemontować tą lampkę to wrzuć fotki żeby wiedzieć jak się do niej dobrać?

Re: poprawienie oświetlenia wnętrza

: 12 wrz 2014, o 21:43
autor: wszim
Dziś zrobiłem drugie podejście. Starałem się na spokojnie i bardziej pracować głową niż siłą.
Poniżej fotki jakie zrobiłem
zdemontowałem wszystkie zewnętrzne elementy tej lampy, które schodzą wyjątkowo gładko. Został sam goły korpus.

Przez otwory widać blaszki o których pisał etac. Zagiąłem dwie szprychy rowerowe i przez te otworki dosunąłem blaszki tak by wyczepiły się z tapicerki.

.. i to by było na tyle. Nie wyrwałem chwasta za chiny ludowe. No nie idzie tej lampki wyciągnąć. Męczyłem się około godziny. Trzymają ją centralnie od góry jakieś zaczepy do uchwytu w dachu. Podświetlałem jasnym światłem żeby coś wypatrzeć, dumałem, ciągnęłem lekko , mocniej, bardzo mocno aż cały dach się wyginał, naginałem i przesuwałem korpus we wszystkie strony świata. No ni pyty :/ . Albo to jest przyklejone do dachu albo zaczepione jakimś patentowym zatrzaskiem i bez tajemnej wiedzy jedynie połamię i potargam wszystko.
Koniec.
Dość.
:Y
Odpuszczam temat dopóki nie dowiem się jak w cywilizowany sposób wymontować to diabelstwo. :ocochodzi:
Na razie zaczynam ćwiczyć akomodację oczu. Podobno można wyćwiczyć tęczówkę tak jak bicepsy, byle często ćwiczyć. Dlatego łyknąłem sporo winka żeby nery napędziły moczu w pęcherz. I robię regularne kursy do kibelka nie zapalając tam światła. Nie wiem co na to moja żona (bo do jutra jej nie ma) ale synowi się spodobało i się solidaryzuje . Żłopie soka i wali kursy akomodacyjne. Jak dobrze wyćwiczymy pracę źrenic nie potrzebna będzie w olku zmiana oświetlenia. Przyszła mi jeszcze na myśl nauka echolokacji. Wydaje się prostsze od zdemontowania lampki ale że wysokie częstotliwości wywołują dreszcze więc dałem spokój.

Re: poprawienie oświetlenia wnętrza

: 12 wrz 2014, o 22:08
autor: etac
Rob spota w Krakowie, to podjade :H

Re: poprawienie oświetlenia wnętrza

: 12 wrz 2014, o 22:14
autor: wszim
Spot spotem, można zrobić jak najbardziej. Ale jak masz tajemną wiedzę to się podziel na forum.

Re: poprawienie oświetlenia wnętrza

: 12 wrz 2014, o 22:22
autor: etac
Powiem tak - uwierz w siebie i moc plastików. ;)

Re: poprawienie oświetlenia wnętrza

: 12 wrz 2014, o 22:26
autor: XaRaDaS
Amen :D

Re: poprawienie oświetlenia wnętrza

: 12 wrz 2014, o 22:27
autor: wszim
Ale co mam się nogami o sufit zaprzeć i ciągnąć? Wisiałem na tym tak, że dach za chwile by wkląsnął do środka. Jesteś pewien, że w olku my13 jest to identycznie mocowane jak w cruzie? Ja tam przez dziury w korpusie widziałem uchwyt od strony dachu. To nie jest zamocowane tylko do podsufitki.