Masło na bagnecie, odma.
: 27 cze 2021, o 21:34
Witam. Szukałem w wyszukiwarce opisu mojego problemu, ale nic konkretnie mi nie pasowało.
Jestem szczęśliwym posiadaczem Captivy 2.4 benzyna 167 KM. Od pewnego czasu mam na bagnecie szlam, masło, glut?? Pod korkiem oleju było to samo. Po wyczyszczeniu korka od kilku tygodni zero nalotu. Wymieniłem olej i filtry. Nic. Zrobiłem test na obecność spalin w układzie i czysto. Chciałbym wyczyścić odmę ale nie wiem gdzie to cholerstwo się znajduje. Do ''obudowy'' na silniku wchodzi z lewej strony od silnika wężyk i był on zasyfiony. Zdjąłem tę obudowę która łączy się z filtrem powietrza i chyba przepustnica i wyczyściłem ją dokładnie. Wyciągnąłem z niej chyba ze szklankę mazi. Ale bagnet nadal pokryty jest syfem.
Jeżdżę codziennie do pracy 100km autostradą , więc silnik ma czas się zagrzać. Płynu chłodzącego nie dolewałem nigdy. Wymieniałem raz i nie ubyło nic przez rok. Co to za cuda??
Może ktoś miał podobnie
Jestem szczęśliwym posiadaczem Captivy 2.4 benzyna 167 KM. Od pewnego czasu mam na bagnecie szlam, masło, glut?? Pod korkiem oleju było to samo. Po wyczyszczeniu korka od kilku tygodni zero nalotu. Wymieniłem olej i filtry. Nic. Zrobiłem test na obecność spalin w układzie i czysto. Chciałbym wyczyścić odmę ale nie wiem gdzie to cholerstwo się znajduje. Do ''obudowy'' na silniku wchodzi z lewej strony od silnika wężyk i był on zasyfiony. Zdjąłem tę obudowę która łączy się z filtrem powietrza i chyba przepustnica i wyczyściłem ją dokładnie. Wyciągnąłem z niej chyba ze szklankę mazi. Ale bagnet nadal pokryty jest syfem.
Jeżdżę codziennie do pracy 100km autostradą , więc silnik ma czas się zagrzać. Płynu chłodzącego nie dolewałem nigdy. Wymieniałem raz i nie ubyło nic przez rok. Co to za cuda??
Może ktoś miał podobnie