Problem przy nagłym dodaniu gazu
: 25 lip 2021, o 13:53
Dzień dobry wszystkim, do tego momentu jakoś unikały mnie problemy z moim chevroletem cruzem jednak jakiś czas temu pojawił się problem z poprawnym funkcjonowaniem. Na problem zwróciłem uwagę pod koniec czerwca gdy odpalałem auto w upalny dzień, normalnie odpalił na benzynie jednak w momencie przełączenia na LPG zaczął szarpać i zgasł... za drugim razem odpaliłem zostawiłem go trochę dłużej na paliwie i po przełączeniu na lpg było już lepiej chociaż przez 1-2km było czuć lekkie pooszarpywanie. W tamtym momencie myślałem, że zatankowałem jakiś gaz złej jakości. Z racji pracy z domu nie używam auta codziennie to jakoś nie zwracałem uwagi. Jednak spotkało mnie to kolejny raz, sprawdziłem filtry LPG - czyste, zmniejszyłem szczeliny świec i testowałem dalej, wynik dalej tak samo, pooszarpywał po przełączeniu na gaz. Odbyłem rozmowę ze swoim gazownikiem i zalecił sprawdzić luzy i kompresję(możliwe że został wypalony zawór...).
Dopiero po tym zwróciłem uwagę, że jak auto chodziło na obrotach jałowych i energicznie dodałem gazu następuje delikatne zdławienie i dziwny świst chyba z przepustnicy. Problem jest widoczny delikatnie na benzynie i mocno na LPG. Auto odpala bez problemu. Szukałem rozwiązania w Internecie i na YT znalazłem coś podobnego jednak nikt nie wspomniał tam o rozwiązaniu problemu.
https://www.youtube.com/watch?v=Q8IO7o1 ... el=KrzyWoz
https://www.youtube.com/watch?v=3TwS1XX ... el=KrzyWoz
Powyżej 1500obr/min auto chodzi perfekt.
Po niemiłych przygodach z ostatnim mechanikiem postanowiłem samemu ruszyć ratować swoje auto.
1)Zabrałem się za sprawdzenie luzu zaworowego, w normie - dolot bliżej granicy wiec za jakiś czas czeka mnie regulacja.
2)Zamówiłem sobie miernik kompresji Yato z allegro (ktoś z forum go polecał) i kompresja na zimnym wyszła około 9,5 bara równa na każdym cylindrze. Co do wartości chyba niżej niż powinno być ale raczej wątpię w ten miernik badałem w innym starszym aucie i pokazało 8,5bara - takze równe na każdym cylindrze. Jednak równe ciśnienie na każdym cylindrze chyba pozwala stwierdzić brak wypalonego zaworu.
3) Sprawdziłem przepustnice, była przybrudzona ciemnym nalotem, widać że klapka już delikatnie się przycinała. Zdemontowałem, dokładnie wyczyściłem i mam wrażenie, że auto reaguje lepiej na gaz ale problem cały czas występuje.
4) Auto nie pokazuje CHECKA, podłączyłem także pod gniazdo OBD2 czytnik iCAR2 i także nie odczytał błędów.
5) Wykręciłem także czujnik MAP, nie czyściłem jednak wygląda na czysty. Dla testu także go odłączyłem, po czym auto wariowało z obrotami, wiec w jakimś na pewno stopniu pracuje.
Powoli kończą mi się już pomysły co to może być, po głowie chodzą mi świece(wymieniane 4k temu - championy) i cewka ale szkoda mi wydawać 300-400zł w ciemno.
Może rozwiązywał ktoś podobny problem lub ma pomysł w jakim kierunku iść?
Pozdrawiam
Dopiero po tym zwróciłem uwagę, że jak auto chodziło na obrotach jałowych i energicznie dodałem gazu następuje delikatne zdławienie i dziwny świst chyba z przepustnicy. Problem jest widoczny delikatnie na benzynie i mocno na LPG. Auto odpala bez problemu. Szukałem rozwiązania w Internecie i na YT znalazłem coś podobnego jednak nikt nie wspomniał tam o rozwiązaniu problemu.
https://www.youtube.com/watch?v=Q8IO7o1 ... el=KrzyWoz
https://www.youtube.com/watch?v=3TwS1XX ... el=KrzyWoz
Powyżej 1500obr/min auto chodzi perfekt.
Po niemiłych przygodach z ostatnim mechanikiem postanowiłem samemu ruszyć ratować swoje auto.
1)Zabrałem się za sprawdzenie luzu zaworowego, w normie - dolot bliżej granicy wiec za jakiś czas czeka mnie regulacja.
2)Zamówiłem sobie miernik kompresji Yato z allegro (ktoś z forum go polecał) i kompresja na zimnym wyszła około 9,5 bara równa na każdym cylindrze. Co do wartości chyba niżej niż powinno być ale raczej wątpię w ten miernik badałem w innym starszym aucie i pokazało 8,5bara - takze równe na każdym cylindrze. Jednak równe ciśnienie na każdym cylindrze chyba pozwala stwierdzić brak wypalonego zaworu.
3) Sprawdziłem przepustnice, była przybrudzona ciemnym nalotem, widać że klapka już delikatnie się przycinała. Zdemontowałem, dokładnie wyczyściłem i mam wrażenie, że auto reaguje lepiej na gaz ale problem cały czas występuje.
4) Auto nie pokazuje CHECKA, podłączyłem także pod gniazdo OBD2 czytnik iCAR2 i także nie odczytał błędów.
5) Wykręciłem także czujnik MAP, nie czyściłem jednak wygląda na czysty. Dla testu także go odłączyłem, po czym auto wariowało z obrotami, wiec w jakimś na pewno stopniu pracuje.
Powoli kończą mi się już pomysły co to może być, po głowie chodzą mi świece(wymieniane 4k temu - championy) i cewka ale szkoda mi wydawać 300-400zł w ciemno.
Może rozwiązywał ktoś podobny problem lub ma pomysł w jakim kierunku iść?
Pozdrawiam