Code 89 auto nie odpala - immobilizer?
: 29 lip 2024, o 23:10
Witam wszystkich.
Pacjent to zgazowany Cruze z silnikiem 1,8.
Kilka miesięcy temu co jakiś czas przy próbie odpalenia zaczął na desce wyskakiwać komunikat Code 89 oraz ikona auta z kłódką i nie można było go odpalić.
Musiałem wysiąść, zamknąć auto i wsiąść z powrotem. Wtedy Code 89 już nie wyskakiwał i można było jechać.
Niestety, zaczęło się to powtarzać coraz częściej, aż któregoś dnia auto przestało odpalać i na lawecie zjechało do warsztatu.
Podpięcie do komputera nie wykazało żadnego błędu. Któregoś dnia auto przestało reagować na pilota (mam dwa piloty, w obu są nowe baterie).
Diagnoza akumulatora wykazała jego niemal całkowite zużycie (miał już tylko 8% pojemności i był całkowicie rozładowany)
Po wymianie akumulatora, auto zaczęło z powrotem odpalać, jednak co jakiś czas Code 89 wyskakiwał. Po dwóch tygodniach auto ponownie zamarło.
Ponieważ podpięcie pod kompa nie wykazuje żadnych błędów, goście z warsztatu rozkładają ręce. Na dodatek auto pechowo zamarło ustawione na placyku w takim miejscu, że nie idzie tam podjechać lawetą aby przetransportować go do ASO (w którymś z postów na forum było info iż ASO posiada znacznie lepsze komputery)
Panowie, jakieś pomysły co może być przyczyną?
Pacjent to zgazowany Cruze z silnikiem 1,8.
Kilka miesięcy temu co jakiś czas przy próbie odpalenia zaczął na desce wyskakiwać komunikat Code 89 oraz ikona auta z kłódką i nie można było go odpalić.
Musiałem wysiąść, zamknąć auto i wsiąść z powrotem. Wtedy Code 89 już nie wyskakiwał i można było jechać.
Niestety, zaczęło się to powtarzać coraz częściej, aż któregoś dnia auto przestało odpalać i na lawecie zjechało do warsztatu.
Podpięcie do komputera nie wykazało żadnego błędu. Któregoś dnia auto przestało reagować na pilota (mam dwa piloty, w obu są nowe baterie).
Diagnoza akumulatora wykazała jego niemal całkowite zużycie (miał już tylko 8% pojemności i był całkowicie rozładowany)
Po wymianie akumulatora, auto zaczęło z powrotem odpalać, jednak co jakiś czas Code 89 wyskakiwał. Po dwóch tygodniach auto ponownie zamarło.
Ponieważ podpięcie pod kompa nie wykazuje żadnych błędów, goście z warsztatu rozkładają ręce. Na dodatek auto pechowo zamarło ustawione na placyku w takim miejscu, że nie idzie tam podjechać lawetą aby przetransportować go do ASO (w którymś z postów na forum było info iż ASO posiada znacznie lepsze komputery)
Panowie, jakieś pomysły co może być przyczyną?