Spadek głośności radia w trakcie jazdy
: 13 lut 2026, o 11:07
Witam wszystkich,
od 1,5 roku jestem zadowolonym posiadaczem Cruze'a z 2012 roku - wersja jeszcze bez navi i wyświetlacza LCD, tylko klasycznym monochromatycznym paskiem. Od czasu jak przejąłem auto, okresowo powraca pewna usterka, którą mam problem w pełni i zdiagnozować i poprawić. Konkretnie chodzi o to, że po rozpoczęciu jazdy i włączeniu muzyki z telefonu (założony w uchwyt wciskany w gniazdo na płyty i połączony kablem miniJack do gniazda w podłokietniku między fotelami) przez jakiś, losowy czas, wszystko jest w porządku, żeby następnie głośność sama się regulowała w dół, ściszała. Dla przykładu, dzisiaj rano ustawiłem muzykę w telefonie na 60%, a w aucie na 45 (zakres to chyba 0-60). Po mniej więcej pół godzinie w aucie wskoczyło 38 i jest to wartość zablokowana "w górę" - nie ma opcji, żebym zrobił głośniej pokrętłem (chociaż ściszyć się da).
Próbowałem różnych podejść, włączałem i wyłączałem chyba już wszystkie opcje w radio i zauważyłem, że jak się zatrzymam, wyłączę silnik, wyciągnę kluczyk i otworzę / zamknę drzwi - pewnie kwestia odcięcia zasilania.
Jestem w kropce - gdzie byście szukali rozwiązania? Zasilanie (chociaż mam 2-letni akumulator Varty, a diagnostyka wyszła w porządku)? Opory w jakimś obwodzie? Oprogramowanie? Czy to jest może jakiś mechanizm zabezpieczający?
Z góry dzięki za jakąkolwiek wskazówkę.
od 1,5 roku jestem zadowolonym posiadaczem Cruze'a z 2012 roku - wersja jeszcze bez navi i wyświetlacza LCD, tylko klasycznym monochromatycznym paskiem. Od czasu jak przejąłem auto, okresowo powraca pewna usterka, którą mam problem w pełni i zdiagnozować i poprawić. Konkretnie chodzi o to, że po rozpoczęciu jazdy i włączeniu muzyki z telefonu (założony w uchwyt wciskany w gniazdo na płyty i połączony kablem miniJack do gniazda w podłokietniku między fotelami) przez jakiś, losowy czas, wszystko jest w porządku, żeby następnie głośność sama się regulowała w dół, ściszała. Dla przykładu, dzisiaj rano ustawiłem muzykę w telefonie na 60%, a w aucie na 45 (zakres to chyba 0-60). Po mniej więcej pół godzinie w aucie wskoczyło 38 i jest to wartość zablokowana "w górę" - nie ma opcji, żebym zrobił głośniej pokrętłem (chociaż ściszyć się da).
Próbowałem różnych podejść, włączałem i wyłączałem chyba już wszystkie opcje w radio i zauważyłem, że jak się zatrzymam, wyłączę silnik, wyciągnę kluczyk i otworzę / zamknę drzwi - pewnie kwestia odcięcia zasilania.
Jestem w kropce - gdzie byście szukali rozwiązania? Zasilanie (chociaż mam 2-letni akumulator Varty, a diagnostyka wyszła w porządku)? Opory w jakimś obwodzie? Oprogramowanie? Czy to jest może jakiś mechanizm zabezpieczający?
Z góry dzięki za jakąkolwiek wskazówkę.