Strona 1 z 1
brutalne załączenie się klimatyzacji
: 13 maja 2015, o 23:01
autor: wszim
Spotkało mnie zdarzenie o którym już czytałem na innym forum. Jadąc włączyłem klimatyzację. Nastąpiło głośnie stuknięcie, wręcz huk i ostre szarpnięcie całym napędem

. A potem cisza i klima normalnie pracuje. Trochę się wystraszyłem bo po tym strzale pomyślałem, że sprężarkę będę szukał na ulicy. Co za cholera? Wtedy przypomniałem sobie, że o czymś takim już czytałem i że takie strzały z kompresora opisywali ludzie jako załączenie po dłuższym nieużywaniu. Może 2..3 dni wcześniej klimę na chwilę uruchamiałem jak auto na słońcu się zagotowało. Nie jeżdżę dużo na klimie ale wcześniej nic takiego nie miało miejsca. Do wczoraj.
No i teraz mam zgryz, czy coś nie padło, jakaś uszczelka czy inna cholera i czynnik za kilka dni pójdzie w kosmos

A tu kurcze wyjazd w upały za 1,5 miesiąca się szykuje

Re: brutalne załączenie się klimatyzacji
: 14 maja 2015, o 06:56
autor: Avatar
Ja czasami klimatyzacji nie używałem po 2 - 3 tygodnie i nigdy mi się tak nie uruchomiła. Zawsze słychać cyk opadają obroty, po czym są wyrównane i wszystko cacy. Chyba że coś się "zapieklo"dlatego musiało szarpnąć.
Re: brutalne załączenie się klimatyzacji
: 14 maja 2015, o 08:15
autor: wszim
Też tak mi wygląda jakby coś się zastało, zapiekło, zablokowało. Sprężarka klimy jest bardzo blisko nagrzanego kolektora wylotowego i katalizatora, nie wiem czy to dobrze jej służy. Dziś włączyłem na chwilkę - chłodzi, ale chłodny jest poranek więc nie wiem na ile to był chłód od niej samej. Sprawdzę po południu.
Re: brutalne załączenie się klimatyzacji
: 14 maja 2015, o 11:07
autor: maro
Ja własnie wybieram się ze swoją klima do speca. Zaobserwowałem że strasznie zamula mi autko. Normalnie jak bym delikatnie hamulec zaciągnął.
Re: brutalne załączenie się klimatyzacji
: 24 maja 2015, o 02:08
autor: barus
wszim pisze:Spotkało mnie zdarzenie o którym już czytałem na innym forum. Jadąc włączyłem klimatyzację. Nastąpiło głośnie stuknięcie, wręcz huk i ostre szarpnięcie całym napędem

. A potem cisza i klima normalnie pracuje. Trochę się wystraszyłem bo po tym strzale pomyślałem, że sprężarkę będę szukał na ulicy. Co za cholera? Wtedy przypomniałem sobie, że o czymś takim już czytałem i że takie strzały z kompresora opisywali ludzie jako załączenie po dłuższym nieużywaniu:
Wszim! Czy po tym niepokojącym zdarzeniu z twoją klimą jest wszystko w porządku? Tym bardziej jest to niepokojące, bo 2..3 dni wcześniej ją załączałeś

W tak krótkim okresie by się zapiekła
Ja też rzadko załączałem klimę w zimie, ale teraz będę ją załączał przy każdej okazji.
Re: brutalne załączenie się klimatyzacji
: 24 maja 2015, o 05:20
autor: nadamus
sprawdz sprzęgiełko klimy
Re: brutalne załączenie się klimatyzacji
: 24 maja 2015, o 09:03
autor: Avatar
Niemożliwe jest aby przy prawidłowym działaniu zapiekło się coś w 2-3 dni.
Czasami odpalam klime raz na tydzien, raz na 2 tygodnie, w zależności od potrzeb i nic dziwnego nigdy nie zauważyłem.
Może po prostu jakiś syf dostał się w mechanizm i on "pierdyknął" - przy założeniu że obecnie sytuacja się nie powtarza.
Re: brutalne załączenie się klimatyzacji
: 24 maja 2015, o 10:12
autor: wszim
Klima działa normalnie. Miałem trasę 600km, nie zauważyłem nic niepokojącego. Nie wiem co to było ale nie tylko mnie się taki objaw przydarzył. Może to coś ze sprzęgłem, zamiast delikatnie złapać z uślizgiem, złapało raptownie. Nie wiem z czego są zrobione tarczki cierne sprzęgła, może przykorodowały

lub coś tam wpadło? Tylko że tam ciasno na wpadanie czegokolwiek. Na silniku przeciw kotom zawiesiłem domestosy , koty nadal włażą ale teraz zażygują mi silnik

. Może któryś sierściuch puścił pawia w sprzęgło i kwasy zrobiły swoje

W poniedziałek wracam 600km, będę dalej obserwował.
Re: brutalne załączenie się klimatyzacji
: 24 maja 2015, o 10:48
autor: fred pl
Wyrzuć domestos ,wstaw im kuwetę ,jakiś kocyk do spania ,miseczki i kochaj jak swoje . W zimie będziesz miał przynajmniej ogrzewany silnik

Re: brutalne załączenie się klimatyzacji
: 24 maja 2015, o 15:08
autor: Avatar
A mi wszedł pod maskę chyba krokodyl:
Co obstawiacie?
Re: brutalne załączenie się klimatyzacji
: 24 maja 2015, o 15:30
autor: konradoo
dobrze,że tylko maty tłumiące, w tym przypadku to chyba snickers by uratował sprawę
Re: brutalne załączenie się klimatyzacji
: 24 maja 2015, o 16:03
autor: wszim
Jak nic to był aligator.
Re: brutalne załączenie się klimatyzacji
: 24 maja 2015, o 21:28
autor: fred pl
Kuna