Strona 1 z 1

Zawieszenie Nubira/Lacetti....

: 8 lis 2013, o 16:30
autor: iskat1973
Cytat o Lacetti i jego zawieszeniu :

Niestety Chevrolet nie uczy się na błędach Daewoo i nadal stosuje w wahaczu przednim tuleję dzieloną, właściciele poprzednich wersji Nubir wiedzą gdzie leży problem i jak go rozwiązać.


O co chodzi ???????

Re: Zawieszenie Nubira/Lacetti....

: 8 lis 2013, o 17:03
autor: XaRaDaS
Może to chodzi o przegub kulowy ? albo, że są dwie tuleje po obu stronach wachacza ? A zresztą skąd to wytrzasnąłeś :D

Re: Zawieszenie Nubira/Lacetti....

: 8 lis 2013, o 18:14
autor: cookiemonster
http://www.chevrolet-nubira.za.pl/html/Zawieszenie.html
Też się zastanawiam o co kaman , od kiedy to przeczytałem rok temu.

Re: Zawieszenie Nubira/Lacetti....

: 8 lis 2013, o 18:34
autor: XaRaDaS
Oki to chyba chodzi o to po lewej stronie na zdjęciu

Obrazek

Na schemacie, przechodzi przez tą tuleję śruba nr. 33

Obrazek

Tak przynajmniej w TIS widziałem.

Re: Zawieszenie Nubira/Lacetti....

: 29 paź 2015, o 20:59
autor: veratoxic
Odświeżam temat bo właśnie o to chciałam zapytać. Dla zainteresowanych w nubirze I przednia tuleja byla dzielona tzn. czesciowo pusta w srodku. Jak latwo przewidziec wytrzymalosc nowej tulei byla marna u mnie wytrzymala ok 2-5 tys km na szczęście znalazlam namiary na pana co toczyl tuleje od audi i wzmocnione wytrzymywaly ok. 20-30 tys km.

Pytanie moje o zawieszenie od nubiry III/lacetti kombi. Jakie stosujecie tuleje i sworznie? Czy podobny problem rowniez wystepuje? Jak sugeruje cytat w pierwszym poście? Czy sa jakies niuanse o ktorych lepiej wiedziec wcześniej przed ewentualna wymiana? Poprzednio uczylam sie na wlasnych bledach i troche to kosztowalo pieniedzy, czasu i nerwow.

Re: Zawieszenie Nubira/Lacetti....

: 30 paź 2015, o 08:54
autor: konradoo
Brak wiedzy.... Czy musicie we wszystko wierzyć, co w internecie napiszą??
Stara Nubira miała "dzieloną" tulejkę, w sensie nie była w pełni wylana gumą.
Jednak jej wielkość i wypełnienie gumą, powodowały, że tak szybko się psuły.
Firma tedgum robi wzmacniane tuleje do starej Nubiry, bez jakiś cudownych podtoczeń itp....
Obecna tulejka jest też nie w pełni wylana gumą, ale ma większe wymiary o 7mm średnica, grubsza o 5mm.
(Duża liczba aut ma takie problemy, np fabia tylne plastikowe, dopiero zamienniki są lepiej wypełnione gumą...)
Ja mam 2 auta które mają ponad 200tys i w żadnym nie wymieniałem tulejek ani sworzni, a luzów nie ma.
Więc póki co jeździć i nie stresować się "dzieloną" tuleją .

Re: Zawieszenie Nubira/Lacetti....

: 30 paź 2015, o 16:02
autor: veratoxic
W nubirze I przerabialam rowniez temat tulei firmy tedgum. Sa wzmocnione owszem ale tez nie wytrzymywaly dlugich dystansow. Gdyby nie specjalnie przetlaczane to temat bylby bardzo uciazliwy. Jesli w nubirze 3 nie ma takich problemow to sie ciesze.

Re: Zawieszenie Nubira/Lacetti....

: 30 paź 2015, o 21:00
autor: Piotr
Ja nie uważam zawieszenia w Lacetti za słabe. Obecnie mam przejechane 138 000 km i jak dotąd wymieniałem tylko łączniki stabilizatorów i końcówki drążków kierowniczych.

Re: Zawieszenie Nubira/Lacetti....

: 30 paź 2015, o 21:16
autor: GoLL@B
Kupiłem samochód przy 158tyś. Nie wiem, co robił poprzedni właściciel, ale chyba nic, bo raczej samochód nie miał okazji jeździć po naszych drogach.

U mnie wygląda to teraz tak (265 tyś):
- amory/sprężyny jeszcze nie wymieniane
- łączniki przód (przy ok. 210tyś)
- sworznie przód (też przy ok. 210tyś)
- nie jestem pewien co do końcówek drążków, czy też nie były przy tej samej wymianie (przy 210 tyś)
- teraz pewnie mam coś z tyłu, bo coś stuka, niedługo będę robić.

Tata miał nubire I i tam to faktycznie non-stop było coś do zrobienia w zawieszeniu. W lacetti jakoś nie doświadczam tego. Ale za to są inne wady - u mnie szczególnie termostat co roku się prosi o wymianę (auto mam nieco ponad 4 lata, będzie 3 termostat :shock: , ale mam dość, zastosuję niesławnego druta, który w ostatnim aucie sprawdził się dużo dłużej )

Re: Zawieszenie Nubira/Lacetti....

: 30 paź 2015, o 21:23
autor: konradoo
Tylko sprecyzuj że wymieniałeś wkładki, a nie cały z obudową i to mogło spowodować nawet zniszczenie gniazda termostatu...mi padł termostat,to cały wymieniłem i zapomniałem o sprawie. U mnie wymieniane amorki tył i przód. Przód dzięki dziurze,a tył się wychuśtał za sprawą wożenia sprzętu..końcówke lewą mam oryginalną a prawa wymieniona przy robocie magla.

Re: Zawieszenie Nubira/Lacetti....

: 30 paź 2015, o 22:46
autor: GoLL@B
Najpierw wymieniłem całość (na Vernet). Po roku, samą wkładkę w tym już wymienionym (wkładka firmy MERA, bo termostat tej firmy w poprzednim aucie się sprawdził).
Było ok kolejny rok, ale potem znów przestał utrzymywać zadaną temperaturę. Jako, że u taty w nubirze I przez cały czas od początku jest oryginał, to stwierdziłem, że co oryginał to oryginał, chociażby używany (i będą na pewno lepsze gniazda do tej wkładki). Używany oryginał nie zdał egzaminu, chyba był już uszkodzony od razu, ale stwierdziłem, że pewnie ma lepsze gniazdo niż ten Verneta i założyłem kolejną wkładkę MERY, tym razem do oryginału (kupiłem 2 sztuki wkładek od razu na zapas, dlatego 2x MERA). Pociągnęło kolejny rok, w tym znów temperatura bliżej 0 i czasem to mogę dojechać do pracy zanim się nagrzeje (20km). Dodatkowo, jak już się uda mu nagrzać, to szybko temperatura wariuje (częste wahania między kreską bliżej środka [prawidłowa pozycja] a kreską 2].

Pewnie kwestia pecha :D), no chyba, że dobrze byłoby jeszcze wymienić czujnik temperatury (samej temperatury płynu w zbiorniku jeszcze nie badałem, na razie swoje podejrzenia opieram o wskaźnik na desce).

Re: Zawieszenie Nubira/Lacetti....

: 7 lis 2015, o 09:23
autor: pawelwaw84
Ja nubira 1 jezdzilem 11 lat i faktycznie tuleje trzeba bylo wymienic co max 2lata poki nie trafilem na zaklad ktory wstawil pelna tuleje od audi w miejsce dzielonej i od forda w miejsce pelnej. Auto od razu lepiej sie prowadzilo, bylo sztywniejsze i uklad kierowniczy stawal sie mniej gumowy. Przejezdzilem tak z 5lat, wahacz pordzewial a tuleje byly nadal jak nowe, co nie zmienia faktu, ze po kazdej zimie i tak lecialy jak nie sworznie to koncowki ewentualnie laczniki.
Jestem pod wrazeniem jak koreanczycy odrobili z tego tytulu lekcje. W lacetti jeszcze prowadzenie pozostawia wiele do zyczenia ale za to nic sie nie sypie, a w cruze juz nie ma sie do czego przyczepic!

Re: Zawieszenie Nubira/Lacetti....

: 7 lis 2015, o 10:59
autor: konradoo
Ale w cruzie z tyłu masz belkę,więc to jest minus.

Re: Zawieszenie Nubira/Lacetti....

: 7 lis 2015, o 19:07
autor: pawelwaw84
konradoo pisze:Ale w cruzie z tyłu masz belkę,więc to jest minus.
Ze awaryjna czy ze niby sie zle prowadzi?

Re: Zawieszenie Nubira/Lacetti....

: 7 lis 2015, o 19:13
autor: konradoo
Gorzej na zakrętach, lacetti się dość dobrze prowadzi. Jeździłem wieloma modelami,więc jakieś tam odniesienie mam.

Re: Zawieszenie Nubira/Lacetti....

: 7 lis 2015, o 20:28
autor: pawelwaw84
Zwlaszcza na wyboistych zakretach owszem, nie jest to prowadzenie jak w focusie. Mimo wszystko cruze znacznie lepiej sie prowadzi od lacetti i nie mowie tego zlosliwie bo mam oba modele i oba sa wlasciwie jak nowe (lacetti wrecz jeszcze niedotarte), wiec trudno by bylo zwalac na zuzycie. Wydaje mi sie ze m.in. przesadzili z twardoscia zawieszenia. Auto na wybojach podskakuje jak rajdowka i jest troche nieprzewidywalne. Udalo mi sie to nieco zniwelowac wyzszym profilem opon (195\60R15), ale cruze mimo 215\50R17 jest nadal bardziej komfortowy, a zawieszenie pracuje ciszej. Mimo wszystko wole jak wada jest za duza twardosc niz awaryjnosc. :ok: