Chevrolet Cruze 2.0 TDI 125KM
: 20 lis 2016, o 23:56
Witam.
Kupiłem wczoraj egzemplarz Chevroleta Cruze (dane podane w temacie wątku). Rocznik 2009, w stanie fizycznym i technicznym bardzo dobry (w porównaniu z wcześniej oglądanymi w komisach). Kupiony od prywatnego gościa, który sprowadził auto z Danii. Wszystko udokumentowane, nie bity, bezwypadkowy. Problem w tym, ze wracając zwróciłem uwage na zużycie paliwa. Zatankowałem wiec na stacji benzynowej pod Łodzią, gdy jechałem juz na rezerwie. Do domu miałem 204km (zgodnie z GPS). Zatankowałem za 100zł, przy cenie 4.3. Mozna powiedzieć ze wystarczyło na styk. Z obliczeń wynika ze kupiłem 23 litry ropy, nie wykończylem go do konca, ale jednak wychodzi 11l/100km. Skąd takie monstrualne liczby? Co moze być przyczyna? Jaki mkze być koszt naprawy? Dodam, ze samochód miał mi służyć w celach zarobkowych jak taryfa po Krakowie. Jezeli nic nie zrobie z tym problemem, wszystko szlak trafi. Poza tym, autko bez zarzutu, do teraz byłem bardziej niż zadowolony. Czułem sie wręcz jak łowca okazji. Z góry dziekuje za każda udzieloną mi pomoc i radę. Pozdrawiam
Kupiłem wczoraj egzemplarz Chevroleta Cruze (dane podane w temacie wątku). Rocznik 2009, w stanie fizycznym i technicznym bardzo dobry (w porównaniu z wcześniej oglądanymi w komisach). Kupiony od prywatnego gościa, który sprowadził auto z Danii. Wszystko udokumentowane, nie bity, bezwypadkowy. Problem w tym, ze wracając zwróciłem uwage na zużycie paliwa. Zatankowałem wiec na stacji benzynowej pod Łodzią, gdy jechałem juz na rezerwie. Do domu miałem 204km (zgodnie z GPS). Zatankowałem za 100zł, przy cenie 4.3. Mozna powiedzieć ze wystarczyło na styk. Z obliczeń wynika ze kupiłem 23 litry ropy, nie wykończylem go do konca, ale jednak wychodzi 11l/100km. Skąd takie monstrualne liczby? Co moze być przyczyna? Jaki mkze być koszt naprawy? Dodam, ze samochód miał mi służyć w celach zarobkowych jak taryfa po Krakowie. Jezeli nic nie zrobie z tym problemem, wszystko szlak trafi. Poza tym, autko bez zarzutu, do teraz byłem bardziej niż zadowolony. Czułem sie wręcz jak łowca okazji. Z góry dziekuje za każda udzieloną mi pomoc i radę. Pozdrawiam