Strona 1 z 1
Zapowietrzone hamulce?
: 21 mar 2017, o 22:45
autor: diament
Witam,
Ostatnim czasem obserwowałem dziwne gwizdy oraz piski podczas jazdy w różnych warunkach. Nie występowały ciągle ale były dość irytujące, szczególnie ten gwizd który znikał przy lekkim naciśnięciu pedału lub ostrym ruchu kierownicy. Poczytałem i stwierdziłem że wyczyszczę układ hamulcowy, zdjąłem klocki i jarzmo było sporo syfu i rdzy. Przeczyściłem dokładnie, przesmarowałem prowadnice klocków smarem do hamulców i teraz koła ładnie się obracają bo wcześniej nie chciały obrotu w "powietrzu" zrobić. Wciskając z przodu i wkręcając z tyłu tłoczki miałem odkręcony korek zbiornika płynu hamulcowego.
Po złożeniu na wyłączonym silniku jest ok 2-3 wciśnięcia i pedał hamulca jest sztywny, natomiast przy włączonym silniku za pierwszym razem wchodzi głęboko, potem kolejne przyciśnięcie jest lepiej ale potem znowu tak samo. Niby hamuje ale było lepiej w senie był "czulszy" wystarczyło delikatnie dotknąć i było było czuć że już hamuje. Dodam że na włączonym silniku jak się mocniej i parę razy wciśnie pedał to takie syczenie? słychać. Taki dźwięk spężanego powietrza?
Pytanie czy układ po prostu się zapowietrzył czy coś źle zrobiłem:) Jeżeli zapowietrzony to czemu chyba nie powinien? Ew. jak odwietrzyć hamulce w cruzie?
Będę wdzięczny za wszelkie porady.
Re: Zapowietrzone hamulce?
: 21 mar 2017, o 22:49
autor: etac
według mnie wszystko jest OK. Wcześniej był sztywny, bo klocki nie pracowały w jarzmach.
Re: Zapowietrzone hamulce?
: 21 mar 2017, o 23:08
autor: diament
Nie pamiętam jak było dużo wcześniej. Tera jest niby ok jadę wolno i delikatnie wciskam hamulec coraz głębiej ale bez "szału" ale jak puszę i jeszczę raz wcisnę to staje dęba czyli układ wspomagania hamowania wygląda że jest OK. Zaniepokoiło mnie tylko to "syczenie" sprężanego powietrza jak na włączonym silniku naciska się klika razy pedał no i trochę głębiej wchodzi pedał niż wcześniej.
Jak miałem wymieniany przewód hamulcowy (akcja serwisowa), to wtedy chyba odpowietrzali układ bo tylko lekko się nacisnęło i stawał prawie że dęba po jakimś czasie ok tygodnia efekt znikł ale zakres pracy hamulca miałem inny niż teraz teraz dział jak by na to nie patrzeć płynniej bo przed czyszczeniem wciśnięcie w ok 2/3 już powodowało ostre hamowanie.
Syfu było co niemiara z przodu jeszcze w miarę ale z tyłu klocki z jarzma musiałem młoteczkiem wydostać tak były zasyfione pyłem i rdzą, natomiast z przodu samymi palcami udało się wyjąc.
Pojeżdżę zobaczę, muszę się przyzwyczaić chyba jeżeli mówisz że objawy prawidłowe.
Re: Zapowietrzone hamulce?
: 21 mar 2017, o 23:15
autor: West
Wygląda, że wszystko jest ok... ale:
Ja bym na Twoim miejscu przejechał się na stacje kontroli pojazdów. Tam wjechał na rolki i chociaż sprawdził jak hamulce hamują będziesz wiedział czy równo, czy któryś czasem nie trzyma itd.
No i przedewszystkim jeśli trochę powietrza Ci się dostało w układ to ono będzie tam krążyć. Sto razy wciśniesz hamulec i nie będzie problemów a za 101 razem hamulec wpadnie Ci w podłogę i nie zahamujesz.
Nawet profilaktycznie możesz podjechać do mechanika wymienić płyn hamulcowy. Przy okazji gość Ci sprawdzi układ. A cała operacja nie będzie dużo kosztowała.
Może to strasznie opisane i przesadzam. Ale jako motocyklista, kierowca i mechanik( choć z małym doświadczeniem i niepracujący w zawodzie) powiem tylko tyle, że hamulce to najważniejszy element w samochodzie i warto je mieć w 100 % sprawne bo niewiadomo kiedy tak naprawdę nam się przydadzą.
Re: Zapowietrzone hamulce?
: 22 mar 2017, o 00:04
autor: Regulus
Diagnostyka na pewno nie zaszkodzi, a będziesz miał obiektywny sprawdzian. Jeśli układ nie był rozbierany (przewody, cylindry) i jest szczelny, to nie miało jak się zapowietrzyć.
Re: Zapowietrzone hamulce?
: 22 mar 2017, o 00:16
autor: diament
Za waszą poradą przejadę się na stacje diagnostyczna, niech zrobią test hamulców. Tak jak piszecie będę miał pewność że wszystkie hamulce działają prawidłowo.
Układ szczelny, brak wycieków, nie rozbierałem przewodów tylko tłoczek cofałem przy składaniu i starałem się to robić delikatnie i powoli żeby uszczelki nie uszkodzić. Przez otwarty korek w pojemniczku nie miał jakby się zapowietrzyć, przynajmniej tak mi się wydaje...
Re: Zapowietrzone hamulce?
: 22 mar 2017, o 08:25
autor: etac
A kiedy wymieniales płyn hamulcowy?
Re: Zapowietrzone hamulce?
: 22 mar 2017, o 09:24
autor: diament
Wydaje mi się że nie był zmieniany, na przegladach tylko olej zmieniali przynajmniej tak jest na fakturach. Ew. jeżeli przy wymianie przewodu hamulcowego z akcji serwisowej była taka konieczność to wymienili ale raczej wątpię. To ASO to straszne dziady, na zgłaszany problem dot. gwizdania i pisków stwierdzili że grubość okładzin ok i to takie klocki i nic nie zrobią. Prosiłem żeby rozebrali i przeczyścili to chyba przedmuchali powietrzem albo nawet nie ruszyli bo nawet kół nie zdjeli...
Podsumowując, przejadę się do jakiegoś serwisu (aso podziękuję) aby wymienili płyn to i odpowietrzyć trzeba będzie potem do stacji na test i będę spał spokojnie

Re: Zapowietrzone hamulce?
: 22 mar 2017, o 11:36
autor: pawelwaw84
Takze dla przypomnienia wszystkim, plyn hamulcowy wymienia sie co 2lata. Kiedys tez do tego nie przywiazywalem uwagi i w jednym aucie przy 70km\h pedal zesztywnial i hamulcow zabraklo, a w drugim po zakupie auta robilem przeglad. Pan urzadzeniem sprawdzil plyn i powiedzial ze jeszcze dobry, wiec nie wymienilem. Wkrotce potem co rano mialem twardy pedal hamulca ktory odpuszczal dopiero po paru minutach. Juz chcialem wymieniac pol ukladu hamulcowego bo przeciez plyn dobry... Zaczalem jednak od plynu i problem zniknal...
Re: Zapowietrzone hamulce?
: 22 mar 2017, o 15:25
autor: rwicik
Bo sprawdza tylko w zbiorniku.
Podobnie olej wspomagania. W zbiorniku będzie ładny, a w przekładni syf.
Re: Zapowietrzone hamulce?
: 22 mar 2017, o 17:23
autor: RedneckAutoserwis
Szczególnie, że wymiana płynu hamulcowego na ogół zawiera się w kwocie 80-100 zł...

więc to nie jest jakiś wielki wydatek. W mojej epice efekt był wręcz piorunujący po zmianie płynu.
Re: Zapowietrzone hamulce?
: 23 mar 2017, o 14:00
autor: diament
Jestem po wymianie płynu i zasadniczej różnicy nie widzę także raczej odczucia moje wynikały z tego iż sam grzebałem przy hamulcach i mogłem coś spierniczyć

Jednak wygląd na to że wszystko jest OK, nie ma pisków, gwizdów i "przylepiania" tylnych klocków do tarczy po dłuższym postoju na ręcznym.
Hamulce sprawdzone na ścieżce diagnostycznej, wynik bardzo dobry także jeżdżę spokojnie. Koszt wymiany wraz płynem 2 butelki 0,5l (z drugiej tylko trochę zużyte) 60zł także nie zbiedniałem
