Dziwne Drgania
: 4 paź 2017, o 21:41
Witam
Jak w temacie. Jestem tu nowy i chciałem wszystkich serdecznie przywitac.
Jestem posiadaczen Captivy 2,2 184km od marca. Nie powiem ze szczesliwym poniewaz jest to auto które dalo mi w kosc najwiecej ze wszystkich aut które miłem a miałem ich wiele.
Auto ma przebiegu na dzin dzisiejszy 99tys japrzejechałem nim ok 15tys.
Pierwsza awaria wystapila w sierpniu i to odrazu konkret strzeliła chłodniczka olejowa. Bylem mega zdziwiony ze przy takim przepiegu moze cos takiego sie stac. Chłodniczkawymieniona na nowa a układ chłodniczy czyszcze do dzisiaj. W miedzy czasie wymieniłem jeszcze co oczywiste olej filtry itd. Ojej w skrzyni rowniez ale magiki w servisie skrzyn automatycznych wymienili mi olej w skrzyni tak jak w silniku, czyli wylali stary ( czarny ;( ) i wlali swiezy jak sie wymieszał z pozostalym to oczywiscie znow zrobił się czarny.
Ale ja nie o tym. Pozniej wymienilem lozysko kola lewego, nastepnie zauwazylem ze cieknie mi olej z miski olejowej. Mechanior naprawil wyciek ( zdjeta miska wyczyszczone wszystko i na mase zalozona ) . Zona odebrala auto i mi dzwoni ze auto zrobiło sie maga głośne. Po moim przyjezdzie z pracy wsiadam i rzeczywiście głośne pomyslałem ruszał wydech pewnie przepuszcza. Na 2 dzin podjazd spowrotem do mechaniora ale wydech nie przepuszcza a mechanik nie wie o co chodzi mowi ze wszystko ok i on nic nie ruszał.
Dla spokojnosci podjechałem do tłumikowcow wszystko sprawdzili i wydech 100 proc ok. W miedzy czasie na podnosniku znalazlem luz na prawej półosi. Odwiedziłem mechaników zajmujących sie typowo napedami 4x4 i po ogledzinach okazało sie ze jest luz w reduktorze napedu z przodu tzn w tej aluiniowej oslonie w którą wchodzi półoś. Wymienili łozysko które było juz nie ogginalne ( made in china ) krecilo sie cale w obudowie. Po wymianie troche lepiej ale dalej hałas. Auto drży przy obrotach od 1,1 do ok 1,8 przy dodaniu gazu oraz przy redukcji biegow w dół ato (AUTOMAT ). Nastepnym ruchem była wymina opon i tak musiałem juz zmienic na zimowe. I tu nagle polepszenie jest duo ciszej ale drgania i rytmiczne ale ciche "łup łup " słychac, Łupanko jakby napęd.
Na luzie przy wlaczonym silniku i gazowaniu cisza. W pon znowu pojechałem do napędowców i po dogłebnym szulaniu znalezli tylko
albo az wyrabany krzyzak tylny na wale. oraz w okolicy tylnego prawgo koła łup łup nasilajace sie podczss wyzszych obrotów. Hałas w kabinie niesie sie jakby z pod silnika. Półosie tylne bez luzu. Jutro jade na wymiane krzyżaka w wale łącznie z wyważeniem i moje pytanie brzi czy jest to możliwe ze to drzenie i łupanko pochadzi od tego krzyżaka. Już powoli brak i sił i pieniedzy na szukanie. Moze wy mi pomożecie na cos sensownego wpasc.
Z góry dziekuje i pozdrawiam
Filon
Jak w temacie. Jestem tu nowy i chciałem wszystkich serdecznie przywitac.
Jestem posiadaczen Captivy 2,2 184km od marca. Nie powiem ze szczesliwym poniewaz jest to auto które dalo mi w kosc najwiecej ze wszystkich aut które miłem a miałem ich wiele.
Auto ma przebiegu na dzin dzisiejszy 99tys japrzejechałem nim ok 15tys.
Pierwsza awaria wystapila w sierpniu i to odrazu konkret strzeliła chłodniczka olejowa. Bylem mega zdziwiony ze przy takim przepiegu moze cos takiego sie stac. Chłodniczkawymieniona na nowa a układ chłodniczy czyszcze do dzisiaj. W miedzy czasie wymieniłem jeszcze co oczywiste olej filtry itd. Ojej w skrzyni rowniez ale magiki w servisie skrzyn automatycznych wymienili mi olej w skrzyni tak jak w silniku, czyli wylali stary ( czarny ;( ) i wlali swiezy jak sie wymieszał z pozostalym to oczywiscie znow zrobił się czarny.
Ale ja nie o tym. Pozniej wymienilem lozysko kola lewego, nastepnie zauwazylem ze cieknie mi olej z miski olejowej. Mechanior naprawil wyciek ( zdjeta miska wyczyszczone wszystko i na mase zalozona ) . Zona odebrala auto i mi dzwoni ze auto zrobiło sie maga głośne. Po moim przyjezdzie z pracy wsiadam i rzeczywiście głośne pomyslałem ruszał wydech pewnie przepuszcza. Na 2 dzin podjazd spowrotem do mechaniora ale wydech nie przepuszcza a mechanik nie wie o co chodzi mowi ze wszystko ok i on nic nie ruszał.
Dla spokojnosci podjechałem do tłumikowcow wszystko sprawdzili i wydech 100 proc ok. W miedzy czasie na podnosniku znalazlem luz na prawej półosi. Odwiedziłem mechaników zajmujących sie typowo napedami 4x4 i po ogledzinach okazało sie ze jest luz w reduktorze napedu z przodu tzn w tej aluiniowej oslonie w którą wchodzi półoś. Wymienili łozysko które było juz nie ogginalne ( made in china ) krecilo sie cale w obudowie. Po wymianie troche lepiej ale dalej hałas. Auto drży przy obrotach od 1,1 do ok 1,8 przy dodaniu gazu oraz przy redukcji biegow w dół ato (AUTOMAT ). Nastepnym ruchem była wymina opon i tak musiałem juz zmienic na zimowe. I tu nagle polepszenie jest duo ciszej ale drgania i rytmiczne ale ciche "łup łup " słychac, Łupanko jakby napęd.
Na luzie przy wlaczonym silniku i gazowaniu cisza. W pon znowu pojechałem do napędowców i po dogłebnym szulaniu znalezli tylko
albo az wyrabany krzyzak tylny na wale. oraz w okolicy tylnego prawgo koła łup łup nasilajace sie podczss wyzszych obrotów. Hałas w kabinie niesie sie jakby z pod silnika. Półosie tylne bez luzu. Jutro jade na wymiane krzyżaka w wale łącznie z wyważeniem i moje pytanie brzi czy jest to możliwe ze to drzenie i łupanko pochadzi od tego krzyżaka. Już powoli brak i sił i pieniedzy na szukanie. Moze wy mi pomożecie na cos sensownego wpasc.
Z góry dziekuje i pozdrawiam
Filon