Strona 1 z 1

Pierwsza szkoda

: 4 mar 2014, o 01:19
autor: Adam1612
No i Cruze doczekał się pierwszej naprawy blacharsko-lakierniczej.
Ślubna wjeżdżając do bramy zahaczyła prawym tylnym błotnikiem o słupek z bramy.
Prawdę mówiąc nie wiem jakim cudem :zastanawiasie:
Zgłoszona szkoda do PZU , byłem wstępnie pogadać w MM Cars co do naprawy.
Dużo roboty niema - 2 dni mają nad tym "medytować".

Jutro zrobię fotki

P.S
Przy okazji dowiedziałem się , że samochód zastępczy przysługuje na 7 dni - w moim przypadku - od momentu ZAISTNIENIA szkody :evil:
Jako , że szkoda była w piątek to od piątku biegnie czas na samochód zastępczy.
Tzn tak się dowiedziałem na infolinii PZU
Muszę jeszcze poczytać OWU.

Re: Pierwsza szkoda

: 4 mar 2014, o 07:32
autor: huri_khan
W zależności jaki masz pakiet to jest opcja że dostaniesz tylko na 7 dni.
Ja w PZU mam samochód zastępczy na cały okres naprawy, ale za to trzeba dodatkowo płacić.

Pogadaj z MMCars czy nie zaproponują zastępczego od siebie, ewentualnie podzwoń po innych dilerach.

Re: Pierwsza szkoda

: 4 mar 2014, o 08:06
autor: STFrozen
Ja też nie wiem jakimś cudem dokładnie jak twoja- prawie tylnie nadkole - mialam takie zdarzenie o słup na parkingu podziemnym ... ale po czasie doszłam do wniosku że wzięłam zakręt za małym łukiem no i Cruze ślubnego poszedł do naprawy oczywiście poprzedni :shock: koszt był mega dobrze że z ubezpieczenia. ...

Re: Pierwsza szkoda

: 4 mar 2014, o 08:54
autor: jfx
Kobiety i samochody ;)

Wysłane z mojego GT-I9105P przy użyciu Tapatalka

Re: Pierwsza szkoda

: 4 mar 2014, o 09:48
autor: XaRaDaS
Dlatego ja swojej nie daję jeździć, jedyny problem to że jak na imprezę jedziemy autem to nie piję :piwo:

Re: Pierwsza szkoda

: 4 mar 2014, o 13:10
autor: STFrozen
Dlatego etac kupił mi Sparka :)* no i jeżdżę nim ponad dwa lata bezdzkodowo ...

Re: Pierwsza szkoda

: 4 mar 2014, o 14:19
autor: wojbur
Każdemu może się zdarzyć, ja krótko po odebraniu prawko modyfikowałem rozmieszczenie oświetlenia ulicznego na osiedlu :lol: Najśmieszniejsze jest to że w maluchu do wymiany tylko zderzak za 60 zł a latarnia poległa...

Re: Pierwsza szkoda

: 4 mar 2014, o 14:58
autor: Adam1612
huri_khan pisze:W zależności jaki masz pakiet to jest opcja że dostaniesz tylko na 7 dni.
Ja w PZU mam samochód zastępczy na cały okres naprawy, ale za to trzeba dodatkowo płacić.

Pogadaj z MMCars czy nie zaproponują zastępczego od siebie, ewentualnie podzwoń po innych dilerach.
Wiedziałem ,że jest na okres 7 dni.Jednak sądziłem , że jest to okres naprawy a nie od dnia szkody.
Wg mnie to trochę bez sensu bo jak muszą jakieś części sprowadzać to już 7 dni zaczyna brakować.Bo jeszcze oględziny,akceptacja kosztorysu i już 7 dni zleci.
Szwagierka ma samochód na cały czas naprawy - to jednak kosztuje 100 pln więcej w pakiecie

Re: Pierwsza szkoda

: 4 mar 2014, o 15:08
autor: huri_khan
A pytałeś się w MMCarsie czy udostępnią samochód zastępczy dla swojego klienta ?

Re: Pierwsza szkoda

: 4 mar 2014, o 15:22
autor: Adam1612
Prawdę mówiąc nie pytałem.
Na upartego te dwa dni to jakoś ślubna się przemęczy.
Zresztą to w sumie mała szkoda ( stosunkowo ) żeby na tym krocie zarabiali.
Jutro oględziny to się zapytam.

Re: Pierwsza szkoda

: 4 mar 2014, o 19:05
autor: KAI
Adam1612 pisze: Wiedziałem ,że jest na okres 7 dni.Jednak sądziłem , że jest to okres naprawy a nie od dnia szkody.
Poczytaj OWU. I nie wierz ani firmie realizującej, ani TU.
Ja miałem szkodę z Hestia i było od momentu skorzystania.
I auto powinni byli mi podstawić pod nos i odebrać z tego samego miejsca.

Firma realizująca chciała zabrać auto wcześniej i żebym ja im odstawił do ich siedziby.
Zacząłem czytać OWU i zrobiłem kilka awantur w Hestia. Do końca kłamali w żywe oczy.
Musiałem się powoływać na konkretne art. z OWU. Ostatecznie załatwili to po mojej myśli. Ale niesmak pozostał :|

Re: Pierwsza szkoda

: 4 mar 2014, o 22:55
autor: Adam1612
Zgłębiłem OWU i niestety jest 7 dni od dnia zajścia wypadku.

Jak dla mnie trochę dziwne ale nie mnie o tym decydować.

Re: Pierwsza szkoda

: 4 mar 2014, o 22:57
autor: Sebastian
Tylny błotnik - trochę niefortunne miejsce :roll:
Bo albo spawanie, albo szpachla :evil:

Ale nie przejmuj się - pierwsze uszkodzenia bolą najbardziej, potem już leci :lol: