Strona 1 z 1

Klamka, relingi, oklejanie

: 17 gru 2018, o 10:54
autor: kesiu11
Witam :papa: Zastanawiam się na oklejeniu klamek zewnętrznych i relingów folią chrom. Czy już się bawił ktoś w taką modyfikację u siebie? Czy może lepiej kupić chromowane klamki? o ile gdzieś takie dostanę. :roll:

Re: Klamka, relingi, oklejanie

: 17 gru 2018, o 13:21
autor: Przemek
Chcesz to próbuj , oklejanie jest spoko , ale nie tak łatwe zwłaszcza małe elementy z dużo ilością płąszczyzn jak klamki czy relingi , ale spróbuj to groszowe sprawy :)

Re: Klamka, relingi, oklejanie

: 17 gru 2018, o 16:33
autor: Sebastian
Który rok lacetti ?
Klamki przedliftowe, czy po ?

Jeśli poliftowe - masz u mnie szacun jeśli uda Ci się je obkleić ;)
Szlifowałem je do lakierowania, i ilość wnęk i zakamarków jest masakryczna, moim zdaniem nie do obklejenia :)

W sieci są dostępne nakładki chromowane, ale ani to ładne ani trwałe.

Re: Klamka, relingi, oklejanie

: 17 gru 2018, o 18:24
autor: kjas9
Nakładki po zimie matowieja i wygląda to badziewnie,wyklejenie takich skomplikowanych i małych powierzchni jest bardzo trudne to raz a drugie czy będzie się dobrze trzymała folia jak by nie było to jedne z najbardziej po kierownicy i lewarku "macane" elementy. .Chromowane klamki są ale trzeba je sprowadzać z korei,komplet ma nr96743755 .Najlepszym wyjściem jest chyba pomalowanie na nowo.

Re: Klamka, relingi, oklejanie

: 17 gru 2018, o 19:41
autor: Sebastian
Przemek, zobacz na te kształty:
Obrazek

Re: Klamka, relingi, oklejanie

: 18 gru 2018, o 02:42
autor: kesiu11
Rok 2005 klamki takie jak na zdjęciu powyżej. Chyba jednak malowanie będzie najpewniejsze :lol:

Re: Klamka, relingi, oklejanie

: 3 kwie 2019, o 22:32
autor: krzych1b
Co prawda temat stary, ale i ja dodam swoje trzy grosze. Klamek nie ruszałem , tylko olejny pisak plus( jako taki) dobrany kolor pod odcień nadwozia , i sprawa załatwiona . Prawie nie widać :P
Z relingami poradziłem sobie bez problemu. Zmatowiłem powierzchnię , odtłuściłem i kupiłem srebrzankę wysoko tepmeraturową .Tu jest mały myk , bo są różne odcienie. Potem wałek ( najlepszy do tapet gumowy ale użyłem normalny)) i szybko delikatnie pomalowałem ,prawie na sucho . Wyszło bombowo :ok:
Oczywiście po wyschnięciu farby, obowiązkowo polerka papierkiem 2500-3000 na to pasta polerska , delikatnie prysnąłem bezbarwnym lakierem i wyszło , że prawie nie widać różnicy . Dwa lata już się trzyma i nic się nie łuszczy :nerwy
Może i druciarstwo , ale auto już wiekowe i nie chciało mi się go obklejać pod pistolet ( tu czytaj Spray ) .