AVEO 2012 problem z odpaleniem
: 24 mar 2019, o 02:14
Cześć,
Może zacznę wszystko od początku bo niestety nie znam się ale myślę, że to może mieć wpływ...
Jakiś czas temu pojawił mi się błąd 89 i wszystkie kontrolki mi się zaświeciły. Zgasiłem auto, odpaliłem i znowu to samo. Nie miałem za bardzo czasu żeby się nad tym bardziej zastanowić. Wyszedłem z auta i wziąłem taryfe. Na drugi dzień po odpaleniu samochodu, żadnego błędu już nie było. Całą sytuację zwaliłem na to, że dzień wcześniej była odwilż a w nocy przyszły temperatury -15. Autem bez problemu jeżdizłem dalej.
Z tydzień temu, żona jeżdziłą moim samochodem kilka dni z rzędu. Aż pewnego razu pojechała do sklepu, ale kiedy wracała do domu, odpala samochód a tam czerwona kontrolka temperatury. Obroty zmalały, silnik jak traktor. Daleko nie było ok 1 km więc dojechała do domu.
Próbuje odpalić ale nie idzie. Kręci, próbuje ale nic z tego. Sprawdziłem płyn w chłodnicy i patrzę, że nie ma. Szybki telefon do mechanika, mówił żeby dolać troche pojeżdzić zobaczyć czy nie cieknie albo czy cieknie i wteedy przyjechać do nich.
Płyn dolałem, odpaliłem trochę pochodził zgasiłem. Dolałem jeszcze troche uzupełniając do min/max bo dość sporo zassał próbuje odpalić i nic. znowu tylko tak jakby chciał a nie może.
Czy macie jakiś pomysł co to może być? i co z tym zrobić? Pomyślałem, że może byc tak że po prostu wyskoczył już w komputerze błąd z tą temperaturą i teraz trzeba go po prostu skasować bo w jakiś tryb serwisowy się samochód przełączył, ale nie wiem... Ratujcie!
pozdrawiam
Może zacznę wszystko od początku bo niestety nie znam się ale myślę, że to może mieć wpływ...
Jakiś czas temu pojawił mi się błąd 89 i wszystkie kontrolki mi się zaświeciły. Zgasiłem auto, odpaliłem i znowu to samo. Nie miałem za bardzo czasu żeby się nad tym bardziej zastanowić. Wyszedłem z auta i wziąłem taryfe. Na drugi dzień po odpaleniu samochodu, żadnego błędu już nie było. Całą sytuację zwaliłem na to, że dzień wcześniej była odwilż a w nocy przyszły temperatury -15. Autem bez problemu jeżdizłem dalej.
Z tydzień temu, żona jeżdziłą moim samochodem kilka dni z rzędu. Aż pewnego razu pojechała do sklepu, ale kiedy wracała do domu, odpala samochód a tam czerwona kontrolka temperatury. Obroty zmalały, silnik jak traktor. Daleko nie było ok 1 km więc dojechała do domu.
Próbuje odpalić ale nie idzie. Kręci, próbuje ale nic z tego. Sprawdziłem płyn w chłodnicy i patrzę, że nie ma. Szybki telefon do mechanika, mówił żeby dolać troche pojeżdzić zobaczyć czy nie cieknie albo czy cieknie i wteedy przyjechać do nich.
Płyn dolałem, odpaliłem trochę pochodził zgasiłem. Dolałem jeszcze troche uzupełniając do min/max bo dość sporo zassał próbuje odpalić i nic. znowu tylko tak jakby chciał a nie może.
Czy macie jakiś pomysł co to może być? i co z tym zrobić? Pomyślałem, że może byc tak że po prostu wyskoczył już w komputerze błąd z tą temperaturą i teraz trzeba go po prostu skasować bo w jakiś tryb serwisowy się samochód przełączył, ale nie wiem... Ratujcie!
pozdrawiam