Ok, wreszcie ogarnąłem temat. Sterowanie działa.
Nic przesadnie skomplikowanego, jednak kilka przeszkód miałem.
Na początek odkręcenie poduszki powietrznej jest torxem rozmiar 50 z bolcem. Większość tego typu kluczy nie ma dziury w środku, ale w końcu udało się znaleźć odpowiednią nasadkę.
Kupiłem pilot sterowania radiem z kierownicą z "rozbitka" za 150 zł:
Dla osób zastanawiających się nad dołożeniem takiego pilota do swojego Cheviego radzę zwrócić uwagę na stelaż mocujący pilot do kierownicy:
Na alledrogo jest sporo aukcji gdzie sprzedają same piloty bez stelaża. Na domiar złego, w moim przypadku, w oryginalnej kierownicy nie ma nawet otworów na śruby mocujące stelaż do konstrukcji kierownicy:
Ten problem akurat można łatwo obejść. Można wykonać samodzielnie otwory w odpowiednich miejscach, gdyż na spodniej stronie elementu widocznego na powyższym zdjęciu są zagłębienia, które wystarczy przewiercić na wylot i w ten sposób powstaną otwory dokładnie w odpowiednich miejscach na mocowanie stelaża. Z tym, że stelaż należałoby mieć, lub samodzielnie dorobić.
Po wyjęciu poduszki powietrznej wyglądało to u mnie tak:
Z otworu w kierownicy wystają przewody od Poduszki powietrznej i klaksonu. Kierownica mocowana jest na śrubę 22. Po odkręceniu jej, kierownica nadal twardo siedzi w miejscu. Trzeba na prawdę dużej siły żeby ściągnąć kierownicę z wału. Odradzam próbę szarpania się z nią ręcznie, gdyż można coś sobie naciągnąć, a nawet jeśli kierownica w końcu puści, to można wyszarpać kierownicę razem z przewodami poduszki i klaksonu, bo kostki prawdopodobnie zakleszczą się w otworze kierownicy. Polecam przyrząd do ściągania łożysk:
Trzeba odkręcić 4 śruby mocujące tylną obudowę kierownicy. Wtedy zrobi się odpowiednia przestrzeń na pazury ściągacza, aby móc wycisnąć kierownicę z kolumny.
Po zdjęciu kierownicy wygląda to tak:

Na środku jest plastikowy, obrotowy element z żółtą naklejką i koreańskimi "krzaczkami", do którego są wpięte przewody. Jego rolą jest zachowanie połączenia elektrycznego przewodów bez względu na to w jakiej pozycji jest kierownica. Gdyby go nie było, pod wpływem obrotów kierownicy, przewody mogłyby się skręcać lub przecierać . Postanowiłem skorzystać z tego urządzenia. Oprócz trzech przewodów fabrycznych (2 poduszki powietrznej i 1 klaksonu) w złączu były jeszcze 4 wolne miejsca. Niestety nie udało mi się rozebrać tego ustrojstwa żeby zobaczyć jak podłączyć do niego przewody. Postanowiłem wcisnąć je przez otwór z którego wychodzą fabryczne kable poduszki i klaksonu. Używałem przewodów typu linka o przekroju 1,5 mm. Odizolowałem końcówki na długości około 5 mm i pobieliłem cyną. Dało się je wsunąć w otwory tak by dotykały blaszek w środku. Po wciśnięciu w złącze siedzą całkiem ciasno, więc nie ma ryzyka przypadkowego wypięcia. Jak widać na zdjęciu, dwa dodatkowe przewody - czerwony i niebieski - już są zamocowane w złączu. Po odkręceniu urządzenia od kolumny kierownicy na odwrocie widać identyczną złączkę:

Zdjęcie trochę niewyraźne ale widać na nim przewody. Czarny od klaksonu, oraz żółty i zielony od poduszki. Pomiędzy są cztery wolne miejsca wraz z widocznymi miedzianymi blaszkami wewnątrz otworów.
Stąd przewody dociągnąłęm do kostek w radiu. Jak zauważył Bubu1769 trzeba je podpiąć do pinów 12 o obu kostkach.
Co ciekawe w mojej instalacji już są przewody podłączone do tych pinów (niebieski i brązowo-biały). Przewody te idą gdzieś wgłąb deski rozdzielczej i nikną w grubym peszlu wraz z pozostałymi przewodami instalacji elektrycznej auta. Nic to. postanowiłem zostawić je w spokoju i przymocować moje nowe przewody obok, do tych samych pinów w kostkach. Trochę się namęczyłem żeby rozebrać kostki i wpiąć do nich moje przewody. Kostki składają się z 4 plastikowych elementów. Niebieska blokada uniemożliwiająca przypadkowe wypięcie się kostki się z radia. Czerwona przetyczka utrzymująca metalowe złączki wewnątrz kostki w odpowiednim miejscu i uniemożliwiająca wysunięcie się ich z kostki podczas wpinania jej do radia. Czarna obudowa kostki i szara wewnętrzna kostka w której tkwią metalowe złączki do których przymocowane są przewody. Najtrudniej było zdjąć czarną obudowę kostki z jej szarego elementu. Są tam trzy zatrzaski - jeden od strony języczka którego się wciska odłączając kostkę od radia - i dwa po przeciwnej stronie. Szczególnie te dwa od spodu są trudne do pokonania.

Mimo wszystko udało się wpiąć moje przewody w odpowiednie piny. Po złożeniu wszystkiego w całość sterowanie zadziałało.
Bawiłem się nim tylko chwilę i z tego co mogę stwierdzić możliwości sterowania są dość niewielkie.
Można:
- regulować głośność,
- włączać i wyłączać radio przyciskiem PWR
- krótsze przyciśnięcie przycisku PWR wycisza radio (mute)
- przycisk mode zmienia zakres radia z FM na AM
- przycisk SEEK przełącza kolejno zapamiętane stacje radiowe
- dłuższe przytrzymanie SEEK uruchamia wyszukiwanie stacji
- przyciski głośności umożliwiają regulację equalizera bass\mid\trebble, balansu lewy\prawy głośnik, przednie\tylne głośniki itp., ale żeby to zrobić najpierw trzeba wejść w odpowiednie menu wciskając przycisk "audio" na radiu.
Taki mało użyteczny bajer.