Orlando 1.8 zajączek
: 27 maja 2019, o 08:54
No i małe problemy z Orlando. Najpierw poszła osłona przegubu , której w Krakowie nie było możliwości kupić. A teraz jest problem z silnikiem.
Objawy:
1. Po odpaleniu i przejechaniu kawałka wpada w dziurę. Dusi go i tak konkretnie. potem wskoczy na obroty i już ok. Co najlepsze jest to jednorazowe.
2. Po puszczaniu nogi z gazu robi się zajączek. i tak za każdym razem. Puszczamy gaz i szarpanie. ( poduchy silnika jak nówki )
3. Błąd wyskakujący - problem z mieszanką.
4. Zassany korek wlewu oleju i bagnet.
Dzieje się tak na Pb i na LPG. nie ma różnicy. Znajomy mechanik radzi mi wymianę pokrywy zaworów, twierdzi że padła ODMA ( separator oleju ). Po rozbiórce pokrywy zaworów i wyciągnięciu odmy okazało się że jest cała, a nowa którą zakupiłem to była tak cienka jak kartka papieru. A do tego mniejsza od oryginału. Dać pokrywę zaworów do regeneracji czy kupić nową?
Spotkał się ktoś z takim problemem ?
Objawy:
1. Po odpaleniu i przejechaniu kawałka wpada w dziurę. Dusi go i tak konkretnie. potem wskoczy na obroty i już ok. Co najlepsze jest to jednorazowe.
2. Po puszczaniu nogi z gazu robi się zajączek. i tak za każdym razem. Puszczamy gaz i szarpanie. ( poduchy silnika jak nówki )
3. Błąd wyskakujący - problem z mieszanką.
4. Zassany korek wlewu oleju i bagnet.
Dzieje się tak na Pb i na LPG. nie ma różnicy. Znajomy mechanik radzi mi wymianę pokrywy zaworów, twierdzi że padła ODMA ( separator oleju ). Po rozbiórce pokrywy zaworów i wyciągnięciu odmy okazało się że jest cała, a nowa którą zakupiłem to była tak cienka jak kartka papieru. A do tego mniejsza od oryginału. Dać pokrywę zaworów do regeneracji czy kupić nową?
Spotkał się ktoś z takim problemem ?