Strona 1 z 1

Klimatyzacja - dlaczego osłabia samochód?

: 30 cze 2019, o 11:12
autor: mids
Witam.

Pytanie czysto techniczne, z czego wynika to, że w naszych Cruze'ach włączona klimatyzacja powoduje to, że samochód traci X koni mechanicznych? Mam na myśli techniczną budowę. Dlaczego nie występuje to we współczesnych silnikach/samochodach?

Z góry dzieki za wyjaśnienie.

Re: Klimatyzacja - dlaczego osłabia samochód?

: 30 cze 2019, o 11:22
autor: papieju
Występuje. Tylko te nowsze przy depnięciu gdy potrzebna jest moc odłączają ją na tą chwilę a chłodzą z bufora i użytkownik nawet nie czuje

Re: Klimatyzacja - dlaczego osłabia samochód?

: 30 cze 2019, o 14:39
autor: pawelwaw84
W Cruze tez odlacza przy depnieciu a przy normalnej jezdzie klima zabiera konie w kazdym aucie tylko w jednych czuc bardziej w innych mniej. Cruze jest ciezki. Z kierowca bedzie z 1,5 tony do tego silnik 1.6 przy 2000obrotow ma z 70koni, wiec jesli klima zabiera z 5-10KM to nie ma sily by nie bylo to odczuwalne.

Re: Klimatyzacja - dlaczego osłabia samochód?

: 30 cze 2019, o 14:46
autor: etac
Każdy układ podpięty do silnika zdejmuje jego moc. Alternator, tez jeśli pracuje na dużym obciążeniu powoduje zwiększenie zużycia paliwa i spadek mocy, a kompresor w wyniku swojej specyfiki pracy daje dużo większe obciążenie samego silnika.
W zależności od samego silnika i jego mocy jest to bardziej lub mniej odczuwalne.
Ze względów bezpieczeństwa, sama sprężarka w przypadku maksymalnego wykorzystania mocy silnika zostaje odłączona. Jest to w 99% samochodów z elektronicznym sterowaniem zapłonu.

Re: Klimatyzacja - dlaczego osłabia samochód?

: 30 cze 2019, o 14:50
autor: papieju
Każde 16v trzeba kręcić, przy 2tys RPM nawet bez nie ma mowy o dynamice bez redukcji. Lacetti też swoje waży ale przy normalnej jeździe z 1.8 122km nie czuję aż takiej różnicy. Czuć jak muszę wyprzedzić albo jest większa górka, wtedy muszę mieć te 3tys + żeby zrobić to sprawnie. A co do nowych silników to kumpel ma Peugeota 3cyl wolnossący w sedanie i mówi że z klimatyzacją da się jechać tylko na autostradzie bo w normalnym ruchu tak obciąża silnik że jakby maluchem bez kompresji jeździł