Strona 1 z 1
Lacetti .Oryginalne przebiegi
: 26 sty 2020, o 17:49
autor: krzych1b
Jakie macie oryginalne (sprawdzone) przebiegi w swoich Lacetonach?
Należałoby podać rok produkcji ,pochodzenie,pojemność ,nowy ew.sprowadzony .
Kieruje mną nierobienie grochu z kapustą w innych postach i ciekawośc przy jakim przebiegu robiliście remont silnika.
Re: Lacetti .Oryginalne przebiegi
: 26 sty 2020, o 17:59
autor: Bunioopl
A jak sprawdzić oryginalny przebieg?
Re: Lacetti .Oryginalne przebiegi
: 26 sty 2020, o 19:36
autor: chocisz
Re: Lacetti .Oryginalne przebiegi
: 26 sty 2020, o 19:47
autor: krzych1b
1.6 i 1.4 sprawdzisz ale F18D3 i TSED 1.8 już nie.
Może ktoś z forumowiczów coś znalazł, bo ja dość długo szukałem w necie i nie znalazłem do mojego silnika.
Re: Lacetti .Oryginalne przebiegi
: 22 paź 2020, o 22:27
autor: GoLL@B
U mnie pękło w zeszłym tygodniu 400tyś. Czy prawdziwy, pewności nie mam, ale jeśli nie to może być tylko większy
Zakupiłem go z przebiegiem niecałych 159tyś.
Silnik drugi, wyremontowany, pierwszy klękł przy 310tyś. Nie opłacało się już go za bardzo regenerować. Praktycznie wszystko na LPG (z dokumentów wynika, że samochód miał wkładane LPG miesiąc po wyjeździe z salonu).
Re: Lacetti .Oryginalne przebiegi
: 23 paź 2020, o 19:11
autor: chocisz
400tys to za dużo powiedziane, sercem samochodu jest silnik, który zakończył żywotność przy 310tys i to jest max
Re: Lacetti .Oryginalne przebiegi
: 23 paź 2020, o 19:28
autor: GoLL@B
Wszystko zależy, jakie jest Twoje kryterium końca żywotności. Jeśli już koniec uszczelki pod głowicą, to stało się to jeszcze wcześniej (ok. 250tyś km). Nie ma też pewności, że przebieg jest prawdziwy - samochód używany, więc nigdy jej nie ma
Przy 310tyś znów (tylko albo aż) padła uszczelka pod głowicą. Wina moja, bo to przeoczona awaria nagrzewnicy i następnie długa podróż po autostradzie. Niestety nie mamy kontrolki poziomu płynu chłodniczego, a wskazówka wskoczyła na czerwone pole dopiero podczas zjazdu z autostrady, więc nic nie zauważyłem, a ile tak jechałem, to nie wiem.
Silnika nie opłacało się naprawiać ponieważ jak się okazało podczas demontażu głowicy przy 250tyś, silnik był już po poważnych przejściach - miał kiedyś zerwany rozrząd, a naprawa nie była 'super profesjonalna', aczkolwiek jeździł.
Przy przebiegu 310tyś stwierdziłem, że nie ma co go już regenerować, bo głowica pękła w dwóch miejscach na gwintach świec.
Re: Lacetti .Oryginalne przebiegi
: 5 gru 2020, o 07:50
autor: strowger
Trochę nie na temat... Ale odnośnie żywotności. Polonezem 1.6GSi z 1999 zrobiłem 440 tysięcy bez remontu. To ten z filmu Złomnika.
Samochód oddalem do muzeum rok temu. Nawet oleju nie brał, a jeździł na LPG. Silnik nadal żwawy.
Nubira F18D3: wymiana pierścieni i uszczelniaczy przy 100kkm i niedawno przy 200kkm.
Silnik dalej chleje olej. Taka to wspaniała konstrukcja.
Wysłane z mojego SM-G985F przy użyciu Tapatalka
Re: Lacetti .Oryginalne przebiegi
: 5 gru 2020, o 15:05
autor: papieju
Polonez się trafił wyjątkowy
Re: Lacetti .Oryginalne przebiegi
: 8 gru 2020, o 22:01
autor: zbyg
245kkm, remont silnika przy 228kkm - uszczelka pod głowicą dała za wygraną. Zagazowany przy około 60 - 70kkm, nie pamiętam dokładnie.
Re: Lacetti .Oryginalne przebiegi
: 3 lut 2022, o 20:41
autor: dlugi134
Swojego odziedziczyłem od teścia. Ma dopiero 98 tys. Rok 2009.
Re: Lacetti .Oryginalne przebiegi
: 20 mar 2022, o 20:51
autor: wojtekpaterski
Ja swojego kupiłem przy 134 tyś. Aktualnie na blacie jest 250 tyś. Zdążyłem zrobić 3x rozrząd pospawać kolektor wydechowy zrobić klapy wirowe w ssącym zrobić głowice bo wypalił się zawór 1x amorki przód i 2x amorki tył. Ilości końcówek drążków stabilizatora klocków i tarcz nie śliczne

ot taki fartowny egzemplarz
Re: Lacetti .Oryginalne przebiegi
: 15 paź 2025, o 00:56
autor: Xessus
chevrolet nubira kombi 1.8 cdx silnik T18SED 340600 na pulpicie mam od 250tys raz rozrząd nowy i tuleja prawego wachacza tylny tłumik rdza chrupie jezdzi dalej, 10w40 zima, 15w40 jesien wiosna lato w upałach dolewki 10w50/60 co pod ręką spocony na uszczelkach na 5w30/40 dzwoni na zimnym aż nieprzyjemnie
Re: Lacetti .Oryginalne przebiegi
: 15 sty 2026, o 00:29
autor: krzych1b
U mnie puka na zimnym któraś ze szklanek , ale jest zima , zimno i czekam do wiosny aby zmienić -Motul 5W40 dla mnie przereklamowany. A na liczniku mam 244000km i jeszcze laceton ma buta

. Oliwę sobie pije na trasie ile chce , ale nie dymi , bo moto doktora dostał i się doszczelnił

Oczywiście wcześniej zrobiłem remont głowicy i dałem nowe nominały na panewkach i pierścienie . Zaraz będę robił wysprzęglik , bo mi świszcze , to i przy okazji wymienię tarczę sprzęgła .Dopiero jest na dotarciu

i na łeb się nie leje i radio nie trzeszczy i płyty CD czyta bez zająknięcia

. Miałem kupować Toyotę Auris 1.4D-4 ,ale się rozmyśliłem , bo to nima czym jechać.

Chevrolet , to Chevrolet i na razie nie ma lepszego dla mnie auta .
Re: Lacetti .Oryginalne przebiegi
: 15 sty 2026, o 06:38
autor: macieq03
U mnie 385 tyś. Dwa lata temu myślałem że już pójdzie na żyletki, bo zaczął z dnia na dzień, żłopac olej 1L na jakieś tysiąc km. Poszła nafta na tłoki, dwa dni i mu przeszło. Po jakimś czasie katalizator out. Prócz śmiesznego dźwięku podczas przyspieszania ,nic się nie dzieje. Na tapecie rozrząd,i koniec butli. Nie wiem czy to już nie będzie nasz koniec, gdyż blacharsko, nie jest już najlepiej. Ale przez 10 lat żadnej poważniejszej awarii, w trasie nie stanął. Robione szklanki jakieś 70 tysięcy wstecz, prócz tego normalne eksploatacyjne naprawy ,no jeszcze termostaty:). Gdybym znalazł igłę, kupiłbym raz jeszcze.
Wysłane z mojego 24069PC21G przy użyciu Tapatalka
Re: Lacetti .Oryginalne przebiegi
: 9 mar 2026, o 10:23
autor: chocisz
Mój rekord 122tys km, praktycznie wszystkie mechanizmy oryginalne, wymienione tylko łożyska przód, koronki i kpl hamulców p/t. uszczelnienie miski olejowej, naprawiony kolektor dolotowy w tym roku wymieniony wężyk spryskiwacza na łączeniu tylnej klapy. Wszystko sprawne łącznie z klimą. Olej 5W40 bez dolewek, od nowości jeździł na 10W40 do 80tys. km, także półsyntetyk nie jest taki straszny. Więcej stoi niż jeździ i ciągnie wilgoć w tym roku pojawiły się dziury na progach, także myślę jeszcze to zrobić, chyba się zaraz nie rozleci.. 20 lat
