Cruze 1.6 klekotanie/stukanie z silnika
: 11 lut 2020, o 21:34
Cześć. Od pewnego czasu borykam się z problemem stukania/klekotania. Zaczęło się to tak: jazda sporym korku (tak, że nawet silnik gaszony i odpalany, bo bez sensu było trzymać włączony) w pewnym momencie ni stąd ni zowąd podczas ruszania klekot jakby ktoś młotkiem stukał. I tak za każdym ruszaniem klekotanie w zakresie obrotów 800-1000 (1200) później cisza (normalna praca silnika) nawet jak wysprzęglić i zostawić na jałowych obrotach. To tylko podczas ruszania. Żadnych błędów komputer nie pokazał. Miałem przeciągniętą wymianę oleju więc pomyśłałem,ze to może to .olej wymieniłem. Auto u mechanika w jeden dzień mu stukało a w kolejny już nic. na zimnym, na ciepłym, na gorącym - cisza. Z czasem zauważyłem, że klekocze znów ale znacznie ciszej i też przy obciążeniu (ruszanie, lub pod górę). Nasila się to gdy jeździ się wyłącznie po mieście (małe prędkości, niskie obroty). Po wyjechaniu na trasę i przebutowaniu uspokajało się, chociaż teraz mam wrażenie, że klekocze tylko podczas wyjeżdżania z garażu a później podczas jazdy (szczególnie jak się ciśnie go pod górę) to takie bardziej terkotanie.
Jeden mechanik sugerował KZFR, kolejny, że to spod wałków - popychacze. Tylko czy KZFR gdy klekoczą to nie powinny wyjść jakieś błędy?
Czytam o KZFR, słucham na youtubie jak to klekocze i sam nie wiem. W poniedziałek odstawiam auto do roboty... tylko nie chciałbym potem dostać silnika w proszku. Macie jakieś sugestie?
Obstawiam żeby zrobić taką sekwencję:
-pomiar luzu
-płukanka i wymiana oleju
-jak luzy złe to zdjąć wałki, zajrzeć pod szklanki czy sprężyny ok, poustawiać luzy
-zmienić rozrząd (z KZFR jeżeli pod wałkami OK, lub bez jeżeli pod wałkami okaże się ze jednak coś nie tak)
KZFR mają jakieś 100tys. przebiegu, filterki na solenoidach zdjęte, cewka i świece wymienione ponad pół roku temu. żadnych błędów silnika (czasem tylko sonda lambda się odezwie -ostatnio padła grzałka wiec wymieniłem)
Wiadomo, że chciałbym ciąć koszty, rozrząd (bez pompy) +KZFR to jakieś 1000zł za części, komplet szklanek mam używanych - może by coś spasowało.
Jeden mechanik sugerował KZFR, kolejny, że to spod wałków - popychacze. Tylko czy KZFR gdy klekoczą to nie powinny wyjść jakieś błędy?
Czytam o KZFR, słucham na youtubie jak to klekocze i sam nie wiem. W poniedziałek odstawiam auto do roboty... tylko nie chciałbym potem dostać silnika w proszku. Macie jakieś sugestie?
Obstawiam żeby zrobić taką sekwencję:
-pomiar luzu
-płukanka i wymiana oleju
-jak luzy złe to zdjąć wałki, zajrzeć pod szklanki czy sprężyny ok, poustawiać luzy
-zmienić rozrząd (z KZFR jeżeli pod wałkami OK, lub bez jeżeli pod wałkami okaże się ze jednak coś nie tak)
KZFR mają jakieś 100tys. przebiegu, filterki na solenoidach zdjęte, cewka i świece wymienione ponad pół roku temu. żadnych błędów silnika (czasem tylko sonda lambda się odezwie -ostatnio padła grzałka wiec wymieniłem)
Wiadomo, że chciałbym ciąć koszty, rozrząd (bez pompy) +KZFR to jakieś 1000zł za części, komplet szklanek mam używanych - może by coś spasowało.